Bezpieczne słoneczko

Skóra dzieci nie potrafi się bronić przed promieniowaniem UV. Dermatolodzy radzą więc, żeby szczególnie chronić przed słońcem niemowlęta i kilkuletnie maluchy. Badania dowiodły, że ryzyko zachorowania na raka skóry bardziej zależy od ilości oparzeń w dzieciństwie niż od napromieniowania skóry przez resztę życia.

Bezpieczne słoneczkoSłońce jest dziecku bardzo potrzebne: dzięki niemu prawidłowo funkcjonują układ krwionośny, system nerwowy, właściwie przebiegają procesy przemiany materii. Skóra pod wpływem promieni słonecznych produkuje substancje odpornościowe, które hamują procesy zapalne, a także witaminę D, niezbędną do przyswajania wapnia, fosforu i innych minerałów z pokarmu. Dzięki niej kształtują się mocne kości oraz zęby. Jednak żeby dziecko rosło zdrowo, wystarczy mu krótki kontakt z promieniami słońca. Skóra potrzebuje zaledwie kilku minut w słoneczny letni dzień lub kwadransa w pochmurny, żeby wytworzyć dawkę witaminy D, która pokryje w całości zapotrzebowanie organizmu na ten związek.

Natomiast długie przebywanie na słońcu, bez zabezpieczenia, może malcowi bardzo zaszkodzić. Skóra dzieci, które nie skończyły trzech lat, jest delikatna, wrażliwa, nie wytworzyły się w niej dostateczne ilości ochronnego pigmentu – melaniny. Dlatego takie maluchy przebywające na słońcu bez ochrony nie opalają się, ale zostają poparzone. To bolesne, poza tym uszkodzone zostają wówczas naskórek i głębsze warstwy skóry. Poparzona skóra szybciej się starzeje, pojawiają się na niej przebarwienia i plamy, wzrasta zagrożenie chorobą nowotworową. Jak dowiodły badania naukowe, ryzyko zachorowania na raka skóry bardziej zależy od ilości oparzeń słonecznych w dzieciństwie niż od napromieniowania skóry przez całe życie. Oczywiście, jeśli masz małe dziecko, nie musisz rezygnować z wyjazdu nad morze i z uroków plażowania. Możesz ochronić maluszka przed promieniowaniem UV, korzystać ze słońca bezpiecznie, tak aby wakacyjny wyjazd przyniósł mu jak najwięcej radości i korzyści dla zdrowia.


Ubrane od stóp do głów


Przed promieniami słonecznymi najlepiej chroni odpowiednie ubranie. Małe dziecko, nawet posmarowane kremem z filtrami, może przebywać na słońcu bez ubrania najwyżej pół godziny! Zanim więc wyjdziecie na dwór, odpowiednio się przygotujcie:
Włóż maluchowi czapkę albo kapelusz – przegrzanie głowy może doprowadzić do porażenia słonecznego (patrz: „Pierwsza pomoc”). Sprawdzi się kapelusz z szerokim rondem, bo przy okazji osłoni twarz, albo czapka z daszkiem oraz specjalną osłonką z tyłu ochraniającą kark (kiedy pochylone dziecko się bawi, właśnie kark jest szczególnie narażony na oparzenie). Dobrze, jeśli kapelusz czy czapka są uszyte z dżinsu – to materiał, który, tak jak satyna, ma gęsty splot, więc najlepiej chroni przed słońcem.
Bezpieczne słoneczko
Kup maluchowi okulary przeciwsłoneczne – przydadzą się zwłaszcza na plaży albo nad wodą, kiedy słońce najbardziej razi. Pamiętaj, że promienie słońca odbijają się od dużych, jasnych powierzchni (piasek odbija blisko 20 proc. promieni UV, woda – ok. 10 proc.). Okulary może nosić już trzylatek. Możesz kupić je u optyka lub w sklepie z artykułami dla dzieci (np. okulary Chicco – mają odpowiedni kształt i bezpieczne szkła). Jeśli jednak zdecydujesz się kupić okulary na straganie, idź do salonu optycznego i poproś, aby sprawdzono, czy rzeczywiście posiadają filtr przeciwsłoneczny (naklejka UV na szkłach o niczym nie świadczy!). Jeżeli takiego filtra nie mają, lepiej żeby dziecko nie nosiło ich w ogóle. Źrenica przysłonięta ciemnymi szkłami bez filtra rozszerza się i wpuszcza do oka więcej szkodliwego promieniowania.


Włóż dziecku luźną koszulkę – np. większy o 2-3 numery T-shirt z grubej bawełny (sprany cienki materiał gorzej zatrzymuje promienie UV – popatrz przez materiał na słońce, zobaczysz, czy przepuszcza dużo, czy mało światła). Uwaga! Jeśli malec się spoci albo zamoczy koszulkę, zmień ją na suchą. Mokre tkaniny chronią przed promieniowaniem o połowę gorzej niż suche. Możesz też kupić specjalne ubrania zabezpieczające przed słońcem, które mają oznaczenie UPF (ang. Ultraviolet Protection Factor). Uszyte są ze ściśle tkanego poliestru, z wtopionymi we włókna cząsteczkami dwutlenku tytanu. Chronią zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB. Jeśli na ubraniu zobaczysz certyfikat UV 801, oznacza to, że chroni ono przed promieniowaniem nawet wtedy, gdy jest mokre i rozciągnięte. Niestety, stroje z faktorem są drogie, koszulka kosztuje ok. 100 zł.


Pamiętaj o bermudach i bawełnianych skarpetkach – luźne, cienkie spodnie o długości do łydki są najlepsze na słońce. Krótkie spodenki czy kąpielówki nie zasłaniają zgięć kolanowych z tyłu nogi, a to miejsca bardzo wrażliwe na oparzenia. Jeśli malec nie ma na sobie takich spodni, częściej smaruj mu nogi kremem z filtrem. Bawełnianych skarpetek nie włożysz dziecku na plaży, ale na spacerze bardzo się przydadzą. Sandały nie chronią stopy dziecka przed poparzeniem. Mogą też obetrzeć spoconą nóżkę.


Wybierz dobry krem z filtrem        Bezpieczne słoneczko


Żeby maluch mógł bezpiecznie wyjść na dwór w słoneczny dzień, powinnaś nie tylko właściwie go ubrać, lecz także pół godziny przed wyjściem posmarować go kremem z filtrami UV. Najlepiej ochrania kosmetyk przeznaczony dla dzieci z odpowiednim certyfikatem IMiDz lub CZD. Kremy dla dorosłych mogą zawierać alkohol, konserwanty, substancje zapachowe i filtry nieodpowiednie dla delikatnej skóry malucha.


Zanim kupisz w sklepie kosmetyk, przeczytaj etykietę. Znajdziesz na niej informacje, jak wysoki zastosowano w kremie faktor ochronny (SPF – Sun Protection Factor, czyli współczynnik ochrony przeciwsłonecznej). W Unii Europejskiej obowiązują następujące oznaczenia: bardzo wysoki poziom ochrony (SPF 50+), wysoki (SPF 40), średni (SPF 20) lub niski (SPF 10). Dla dzieci poniżej trzeciego roku życia trzeba wybierać najwyższy poziom ochrony. Podobnie dla tych o jasnej karnacji, jasnych lub rudych włosach, skórze pokrytej piegami i pieprzykami (im jaśniejsza karnacja, tym silniejszy filtr). Sprawdź też, jaki rodzaj filtra jest zastosowany w danym kremie. Filtry chemiczne pochłaniają promieniowanie, fizyczne odbijają je i rozpraszają. Filtry fizyczne (inaczej mineralne) są uważane za całkowicie bezpieczne. Zazwyczaj tę funkcję pełni dwutlenek tytanu lub tlenek cynku – cienką warstwą pokrywają skórę dziecka i tworzą swego rodzaju lustro odbijające promieniowanie UVA i UVB. Filtry chemiczne mogą u maleńkich dzieci wywołać podrażnienia czy uczulenia, dlatego nie powinno się ich stosować u niemowląt i alergików. Najlepszy będzie dla nich filtr mineralny, bez dodatku konserwantów i substancji zapachowych. Krem powinien być również wodoodporny i hipoalergiczny.
Bezpieczne słoneczko
Daj dziecku pić                                                        


Gdy wzrasta temperatura powietrza, łatwo może dojść do odwodnienia organizmu. Dlatego co jakiś czas podawaj malcowi coś do picia.
■ Zawsze miej ze sobą wodę. Najlepiej gasi pragnienie. Dobrze, by dziecko popijało często, małymi łykami, niegazowaną, niskosodową wodę mineralną.
■ Ostrożnie z herbatką. Lekko osłodzona letnia herbata z kilkoma kroplami cytryny jest najlepsza. Ale nie dawaj maluchowi przebywającemu na słońcu herbatek ziołowych. Wiele ziół (m.in. rumianek, nagietek, szałwia czy dziurawiec) wchodzi w reakcję ze światłem słonecznym i może spowodować powstanie przebarwień na skórze.
■ Zapomnij o coli. Słodkie gazowane napoje tylko wzmagają pragnienie. Zawierają też cukier, barwniki i są nasycane dwutlenkiem węgla, który może powodować u dzieci wzdęcia.


Alergik na słońcu


Maluch z astmą może źle znosić lato w upalnym i zakurzonym mieście. Zapewne odetchnie nad morzem, bo im bliżej linii brzegowej, tym mniej alergenów, a pełne jodu powietrze doskonale wpływa na układ oddechowy. Niektóre dzieci z atopowym zapaleniem skóry czują się świetnie na wakacjach, a morskie i słoneczne kąpiele goją im skórę. Ale inne cierpią: ciepło i pot podrażniają ciało. Im na dworze cieplej, tym bardziej swędząca staje się wysypka. Trzeba je wtedy często przebierać w luźne bawełniane ubrania i smarować hipoalergicznym kremem z filtrami.

Kosmetyki


Dziecko może uczulić nawet hipoalergiczny kosmetyk. Dlatego nałóż odrobinę preparatu na przedramię malca i następnego dnia sprawdź, czy skóra w tym miejscu się nie zaczerwieniła. Jeśli nie, możesz go używać. Pamiętaj, żeby co godzina smarować dziecko dodatkową porcją kremu. Należy to robić również po każdej kąpieli. Stosuj krem także w pochmurny dzień, bo 80 proc. promieniowania przenika przez chmury.


■ 1. Woda Termalna Avene, 150 ml, ok. 37 zł. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Chłodzi.
■ 2. Mleczko przeciwsłoneczne SPF 50+, Klorane, ok. 42 zł, wodoodporne, hipoalergiczne, od 6. miesiąca.
■ 3. Krem barierowy Exomega, A-Derma, ok. 57 zł. Wskazany dla osób z atopowym zapaleniem skóry.
■ 4. Mleczko przeciwsłoneczne w sprayu dla niemowląt, ok. 99 zł. Wydajne i łatwe w aplikacji.
■ 5. Sztyft do wrażliwych okolic ciała, ok. 69 zł. Przeznaczony do ochrony uszu, nosa i innych szczególnie narażonych na działanie słońca partii ciała. Jest odporny na zlizywanie, chroni też usta dziecka przed pękaniem i opryszczką. Nakładaj go na znamiona i pieprzyki, które pod wpływem słońca mogą z łagodnych zmienić się w złośliwe.


PIERWSZA POMOC

Dzieci mają delikatną, cienką skórę. Ich organizm nie potrafi też sprawnie odprowadzać na zewnątrz nadmiaru ciepła. Dlatego jeśli przebywają zbyt długo na słońcu, mogą to odchorować.

Oparzenie słoneczne łatwo przeoczyć. Bolesne zaczerwienienie na skórze zwykle pojawia się dopiero po kilku godzinach

.
■ Co robić? Przykładaj na oparzoną skórę chłodne okłady, podawaj dziecku chłodne (ale nie zimne!) napoje, np. sok z wodą, żeby uzupełnić niedobory elektrolitów. Nawodniony organizm odparowuje wodę przez skórę i schładza ciało. Możesz położyć na poparzone miejsce opatrunek z hydrożelu. Jeśli skóra jest lekko zaróżowiona, posmaruj ją kremem chłodzącym i nawilżającym dla dzieci. Ale jeżeli poparzenie jest poważne, dziecko cierpi, skontaktuj się z lekarzem.


Porażenie słoneczne ma charakterystyczne objawy. Dochodzi do niego, kiedy promienie słońca działają na nieokrytą głowę i kark. Dziecko skarży się na ból głowy, ma bladą, wilgotną skórę, może mieć dreszcze, nudności, wymiotować.


■ Co robić? Zaprowadź malca do cienia lub chłodnego pokoju, ułóż w pozycji półsiedzącej z uniesioną głową, podaj mu chłodny napój. Na czoło i kark połóż chłodny okład. Jeżeli maluch jest apatyczny, majaczy, wezwij lekarza.


Udar cieplny (szok słoneczny)
to zagrożenie dla życia! Może do niego dojść, gdy dziecko zostanie samo w samochodzie na nasłonecznionym parkingu. Malec ma rozgrzaną głowę, suchą i zaczerwienioną skórę, gorączkę, wymiotuje. Może mieć też drgawki i stracić przytomność.


■ Co robić? Natychmiast wezwij karetkę i jednocześnie schładzaj dziecko, np. owiń je w mokre prześcieradło.



Tekst: Dorota Mirska-Królikowska
Konsultacja: dr Małgorzata Gołkowska, pediatra, neonatolog, lek. med. Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej

Foto: DREAMSTIME.COM, MAT. PRASOWE




Dodał(a): Redakcja , Czwartek 13.01.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
nana27
Śliczny bobasek :)
Dodano: 2011-06-13 19:31:07 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×