Cała prawda o szczepieniach

Coraz częściej słychać głosy, że wpływają one niekorzystnie na zdrowie dzieci.Co zatem jest groźniejsze: szczepienia ochronne czy ich brak?

Cała prawda o szczepieniach

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku zrobiło się głośno o rzekomej szkodliwości szczepionek. Angielski lekarz, dr Andrew Wakefield, powołując się na własne badania, przekonywał, że podawanie dzieciom szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) zwiększa u nich ryzyko pojawienia się autyzmu. Panika wywołana tym odkryciem doprowadziła do spadku liczby szczepień i w konsekwencji do wzrostu zachorowań na odrę. A jak się później okazało – obawy były bezpodstawne. Badania sfałszowano, co potwierdził prawomocnym wyrokiem angielski sąd, a sam dr Wakefield został skreślony z rejestru lekarzy.  W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych badacze zwrócili uwagę opinii publicznej na szkodliwość tiomersalu. To związek rtęci dodawany do niektórych szczepionek, bo działa konserwująco i hamuje rozwój niepożądanych bakterii. Choć przeprowadzone badania nie potwierdziły szkodliwego wpływu tej substancji na układ nerwowy, eksperci WHO zalecili wycofywanie go ze szczepionek.

To wystarczyło, by w wielu krajach pojawiły się głosy, że ceną za szczepienia ochronne jest osłabianie odporności dzieci i narażanie ich na niepożądane skutki uboczne. U nas sytuację dodatkowo zaogniają przestarzałe przepisy. Lekarze rodzinni mają bowiem obowiązek poinformować sanepid, że rodzice nie zezwalają na szczepienie dziecka. Najbardziej opornych opiekunów sanepid ma prawo ukarać grzywną, co czyni, wywołując zrozumiałe protesty. Z inicjatywy Justyny Sochy i Przemysława Cuskego z Poznania (ukaranych przez sanepid) powstało niedawno stowarzyszenie walczące o prawo rodziców do decydowania o szczepieniach. Zamysł słuszny, bo troska o zdrowie dziecka jest argumentem nie do podważenia, jednak warto też pamiętać, czemu służą szczepienia ochronne. Mają zapobiegać rozszerzaniu się chorób zakaźnych, dlatego odpowiedź na pytanie: „Szczepić czy nie?” nie jest tylko prywatną sprawą każdej rodziny. 

Pomagają się bronić

Szczepionki zawierają osłabione zarazki lub ich fragmenty i po podaniu do organizmu wywołują jego reakcję obronną. Układ odpornościowy zapamiętuje informacje o chorobotwórczym drobnoustroju i wytwarza przeciwciała zdolne do jego unieszkodliwienia. Kiedy zaszczepione dziecko zetknie się z osobą chorą, nie jest bezbronne. Jego układ odpornościowy potrafi zidentyfikować "intruza" i zniszczyć go. Jeżeli zaś na kontakt z chorobą narażone zostanie dziecko niezaszczepione, to już tylko od zjadliwości zarazków i odporności malucha zależy, czy obroni się on przed chorobą. Zapomnieliśmy już o tym, że przed erą szczepionek dzieci i dorośli masowo umierali z powodu chorób zakaźnych. Jedną z nich jest odra. W krajach Trzeciego Świata, gdzie szczepionki są trudno dostępne, każdego roku umiera z jej powodu 1,4 mln dzieci poniżej piątego roku życia. I do nas odra może powrócić, jeśli dużo  dzieci nie zostanie zaszczepionych. Dowodem na to są najnowsze statystyki z Francji. Masowe zaniechanie szczepień przeciwko odrze sprawiło, że choroba ta znów się tam uaktywniła. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku zachorowało na nią ponad 12 tys. osób, a zmarły cztery. Zakażały się głównie nieszczepione dzieci i młodzież.

Odporności nie da się "przetrenować"

Pierwszą obowiązkową szczepionkę dziecko powinno otrzymać w pierwszej dobie życia, ostatnią – gdy będzie miało 19 lat. Tak duża liczba szczepień ochronnych wywołuje dyskusje nawet wśród lekarzy. Niektórzy alergolodzy twierdzą, że mogą one "przetrenować" układ odpornościowy, dopatrują się w tym przyczyn uczuleń czy astmy. Innego zdania są immunolodzy i pediatrzy. Uważają, że układ odpornościowy musi być stymulowany, by skutecznie działał, że jego możliwości się nie zmieniły, a kiedyś wystawiany był na dużo cięższe próby. Fakt, nasi przodkowie nie mieli do dyspozycji szczepionek ani leków, a żyli w warunkach, którym daleko było do dzisiejszej sterylności. Co więcej, pierwsze szczepionki, np. przeciwko krztuścowi, tężcowi i błonicy (DTP), składały się z tysięcy elementów, które bardzo silnie oddziaływały na układ immunologiczny. Nowoczesne zawierają jedynie kilka lub kilkanaście takich elementów. Nie ma więc obawy, że układ odpornościowy zostanie przemęczony.

Rtęć w plombach znacznie gorsza

Stracił również na sile argument odnoszący się do rtęci zawartej w szczepionkach. Badania wykazały, że tiomersal, będący związkiem rtęci, nie gromadzi się w organizmie, tylko jest z niego wydalany po kilku dniach. Poza tym więcej rtęci znajduje się w plombach amalgamatowych i konserwach rybnych. Najważniejsze jednak jest to, że większość aktualnie stosowanych szczepionek już nie zawiera tiomersalu. Wolne od niego są m.in. szczepionki przeciwko grypie, różyczce, odrze, śwince, ospie wietrznej, w których jako konserwantów używa się innych substancji. Wyjątkiem jest jedna szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B) oraz szczepionka skojarzona przeciwko błonicy, krztuścowi i tężcowi (DTP).

Łagodne objawy poszczepienne

Przeciwnicy szczepionek podkreślają, że u zdrowych dzieci często wywołują one objawy choroby. Statystyki pokazują, że ciężkie powikłania zdarzają się raz na 1,5 mln szczepień (źródło: www.szczepienia.czd.pl). W zdecydowanej większości przypadków kończy się na łagodnych odczynach poszczepiennych. Dziecko może być osowiałe, mieć gorączkę, wysypkę oraz zaczerwienienie i opuchnięcie w miejscu ukłucia. Czasem występują też zaburzenia układu pokarmowego. Objawy ustępują zwykle po 2-3 dniach. Szczepienie może zaostrzyć objawy choroby przewlekłej, na którą dziecko cierpi (np. astmy, przewlekłego zapalenia jelit, kłębuszkowego zapalenia nerek). Przeciwwskazaniem są również ostre objawy choroby, np. gorączka powyżej 38,5 st. C, silny atak alergii lub biegunka. Dlatego tak ważne jest, aby każde dziecko przed szczepieniem zbadał pediatra. 

Tekst: Anna Lipska

Jak uodpornić pierwszaka

Dlaczego boimy się szczepionek 

Dorosłe choroby w dziecięcym świecie

Dodał(a): Magdalena Milewska , Czwartek 22.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
bboybemybaby
Po sondzie widać, że głosowały mamy nowego pokolenia które dały się omamić tymi bzdurami. Katastrofa.
Dodano: 2011-12-28 12:15:58 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×