Dzieci nie chcą zdrowo jeść - W szkołach trwa bunt przeciw nowym przepisom

Od początku września wprowadzono dość radykalne zmiany dotyczące żywienia w szkołach. Dzieci jednak nie chcą zaakceptować nowych przepisów i wciąż się buntują. Jak?

zdrowe jedzenie dzieci.jpg

Dzieci nie chcą zdrowo jeść - W szkołach trwa bunt przeciw nowym przepisom

Od tego roku za sprawą wprowadzenia nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w szkołach zaszły bardzo duże zmiany. Nie tylko zniknęły produkty, które nie spełniają rygorystycznych wymogów, bo zawierają zbyt duże ilości tłuszczu, cukru, czy soli.

Choć idea nowelizacji jest z pewnością dobra i zmiany powinny cieszyć, to jednak sposób ich wprowadzenia może się okazać nie tylko nieskuteczne, ale co gorsze, może zdecydowanie zniechęcić kolejne pokolenia do zdrowego żywienia. 

Zobacz też: JAKIE ZMIANY ZAJDĄ W SZKOŁACH? NAJWAŻNIEJSZE REFORMY NA ROK SZKOLNY 2015/2016 

Niestety rzeczywistość jest mniej kolorowa niż planowano. W większości szkół zamiast szerokiej oferty zdrowych produktów sklepiki zwyczajnie przestały istnieć. Ajenci, którzy przestraszyli się nowych wysokich wymagań i kar za ich niezastosowanie woleli zamknąć interes. W stołówkach zamiast zdrowych posiłków pojawiły się bezsmakowe potrawy pozbawione zupełnie soli i innych przypraw. 

 

Dzieci albo zupełnie rezygnują z posiłków i chodzą głodne, albo przynoszą z domu to, co zakazane jest w szkołach, albo wychodzą poza teren i w pobliskich sklepach kupują to, czego w szkole nie dostaną - w ten sposób buntują się przeciw nowelizacji ustawy. Czy o to chodziło?

Z pewnością nie tak miało to wyglądać. Przede wszystkim dzieci z domów często wynoszą złe nawyki, dlatego wiele osób twierdzi, że to edukacja rodziców powinna być pierwszym etapem wprowadzania zmian. 

Zobacz też: POMYSŁY NA KANAPKI, KTÓRE POKOCHA NAWET NAJWIĘKSZY NIEJADEK 

Niestety personel i Ci, którzy do tej pory zajmowali się karmieniem dzieci, także nie grzeszą wiedzą na temat zdrowego odżywiania. To sprawia, że posiłki, nawet jeśli spełniają normy, zwyczajnie nie są smaczne i zdecydowanie zniechęcają dzieci do jedzenia w zdrowy sposób. 

Jak sytuacja rozwinie się dalej? Zobaczymy, jednak póki co, cała akcja niestety nie przynosi takich efektów jakie zakładano, wręcz przeciwnie.

Zobacz też:

Źródło: Milionkobiet.pl

Foto: Shutterstock.com

Dodał(a): Paulina Lęcznar , Piątek 18.09.2015 (aktualizacja: 2015-09-18)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
a kogoś to dziwi? bo mnie nie bardzo. trzeba było zacząć od zakazu reklam wszelkiego badziewia badziewia dla dzieci (również lizaczków na chore gardziołko) i od edukacji. a potem stawiać wymagania wszystkim zainteresowanym- sklepikarzom, żeby zmienili asortyment, rodzicom, żeby zaczęli uczyć dzieci zasad prawidłowego żywienia, a na końcu dzieciom.
Dodano: 2015-09-19 21:34:41 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×