Jak rozmawiać z bliskimi o in vitro?

Co roku w Polsce dzięki zapłodnieniu in vitro rodzi się około 5 tysięcy dzieci. Według Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) od końca lat 70. XX wieku na całym świecie urodziło się ich 5 milionów. Mimo że metoda jest skuteczna i powszechnie stosowana, pary decydujące się na nią często czują się nieakceptowane. Nie wiedzą też, jak powiedzieć bliskim, że są pacjentami kliniki leczenia niepłodności, a ich dziecko jest z in vitro.

Jak rozmawiać z bliskimi o in vitro

Polacy akceptują in vitro


Polacy mają coraz większą świadomość skali zjawiska niepłodności, dzięki czemu inaczej niż kiedyś patrzą na metody jej leczenia. Badania opinii społecznej CBOS z listopada 2014 r. pokazują, że 79 proc. dorosłych Polaków popiera możliwość korzystania z procedury in vitro. Wbrew społecznej akceptacji temat in vitro w wielu środowiskach wciąż stanowi tabu. Podjęcie przez parę decyzji o leczeniu metodą zapłodnienia pozaustrojowego wiąże się często z koniecznością rozważenia dylematów etycznych, moralnych i religijnych.  Mity dotyczące in vitro, niewiedza wynikająca z nieznajomości wskazań do stosowania i leczenia tą metodą, a także świadomość różnic światopoglądowych budzą obawy. Przyszli rodzice boją się stygmatyzacji, która może dotknąć ich i dziecka. Rodzi się wówczas potrzeba uchronienia się przed krytyką i moralizowaniem. Poczucie bycia niezrozumianym i osamotnionym sprawia, że często para nie informuje bliskich o tym, że korzysta z metody in vitro. Aby przeciwdziałać izolacji społecznej warto szukać wsparcia u osób, do których mamy zaufanie, które są dyskretne i potrafią wysłuchać bez dawania rad, krytykowania i minimalizowania problemu - mówi Sylwia Błach, psycholog z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach. Ważne jest, aby potrafiły zaakceptować nasz wybór metody leczenia i rodzicielstwa. Mogą się z nim nie zgadzać, ale i tak będą nas w tym wspierać, ponieważ kierują się naszym dobrem, a nie swoim systemem wartości i potrzebami. Jeśli jednak nie ma takich osób w danym momencie naszego życia, wówczas warto rozważyć rozmowę z psychologiem - dodaje Sylwia Błach.

Warto rozmawiać


Do umówienia się na rozmowę z psychologiem, parę powinny skłonić trwające dłużej niż dwa tygodnie objawy, takie jak obniżony nastrój, poczucie beznadziejności, smutek, niepokój i zamartwianie się. Często osoby przechodzące leczenie niepłodności czują się winne, mają niskie poczucie własnej wartości, zdarzają się im ataki paniki i lęk przed wizytą u lekarza. Do tego dochodzą zaburzenia rytmu snu i łaknienia, brak zainteresowania seksem i chęć stałego izolowania się. Częstsze jest też sięganie po alkohol lub leki uspokajające, które pozornie pomagają poradzić sobie ze stresem i zaburzeniami rytmu snu. Spotkanie ze specjalistą warto rozważyć także wtedy, gdy te objawy wpływają na sferę zawodową, jakość relacji z partnerem, rodziną i znajomymi oraz utrudniają codzienne funkcjonowanie. Rozmowa z psychologiem jest szansą przyjrzenia się emocjom, potrzebom i przekonaniom dotyczących leczenia i rodzicielstwa. Daje możliwość przygotowania się do zabiegu in vitro, wypracowania konstruktywnych sposobów radzenia sobie ze stresem związanym z procedurami medycznymi, czekaniem na wyniki badań i zabiegów. Skłania do zastanowienia się komu, kiedy i czy w ogóle mówić, że mamy problemy z zajściem w ciążę oraz uświadamia, jak prosić o wsparcie - dodaje Sylwia Błach z InviMed.

Jak powiedzieć dziecku, że jest z in vitro?


Pytanie czy powiedzieć dziecku, że zostało poczęte metodą in vitro również budzi wiele obaw i wątpliwości. Przyszli rodzice powinni zacząć się z tym mierzyć i oswajać już na etapie podjęcia decyzji o leczeniu. Do rozmowy z dzieckiem trzeba się odpowiednio przygotować - wybrać czas i przedyskutować z partnerem argumenty za i przeciw. Jeśli zdecydujemy się powiedzieć dziecku, to dobrą okazją do nawiązania takiej rozmowy może być moment, kiedy dzieci zaczynają się interesować skąd się wzięły. Słownictwo i sposób wyjaśniania należy dostosować do wieku i etapu rozwoju dziecka. Małemu dziecku wystarczy krótka informacja, że rodzice nie mogli mieć dziecka w prosty sposób, bo mieli kłopoty ze zdrowiem. Starszemu można starać się wyjaśniać co to jest in vitro i na czym polega, oczywiście wciąż dostosowując język i terminologię medyczną do jego możliwości poznawczych - radzi Sylwia Błach. Wyjaśniając dziecku metodę jego poczęcia trzeba zadbać o to, aby czuło i wiedziało, że było oczekiwane i upragnione, że jesteśmy szczęśliwi, że z nami jest i bardzo je kochamy.

Zobaczcie także: Trojaczki urodziły się w odstępie... 3 lat! jak to możliwe?

Dlaczego in vitro?


Niepłodność jest dziś uznana przez Światową Organizację Zdrowia za chorobę społeczną, ale dzięki metodom wspomagania rozrodu, takim jak inseminacja czy in vitro, można ją skutecznie leczyć. Obecnie najlepsze wyniki leczenia w sytuacji, gdy inne sposoby okazały się nieskuteczne, daje metoda in vitro. Średnia skuteczność́ in vitro w Polsce wynosi 37,3 proc., dla porównania, średnia europejska to 33,2 proc.

Zobaczcie także:



Foto: Shutterstock

Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Środa 13.05.2015 (aktualizacja: 2015-05-13)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
Rozumiem, że dziecku adoptowanemu kiedyś wypada powiedzieć, że było adoptowane. Zupełnie jednak nie rozumiem co ma na celu informowanie dziecka, że zostało poczęte metodą IVF. Biologiczne dziecko swoich właśnych rodziców nie będzie poddawało wątpliwościom, że urodziła je mama. Taka informacja nie ma też dla dziecka żadnego znaczenia z punktu widzenia psychologicznego oraz społecznego. Jeśli chcecie dzieciom z IVF tłumaczyć jak się poczęły, to dokładnie opisujcie też dzieciom poczętym naturalnie pozycję seksualną, dzięki której są na świecie. Ten element powyższego artykułu jest solidnie naciągany.

Pozdrawiam wszystkie IVFki
Dodano: 2015-10-27 00:49:37 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×