Kobieta nosiła w sobie martwy płód przez 60 lat!

Dziś 91-latka opowiada swoją historię. Jak to możliwe?

Przez 60 lat, kobieta nosiła w sobie martwy płód!

Mowa o historii Esteli Melendez, mieszkanki Chile, która jeszcze niedawno była pewna, że ma guza, jednak kiedy przeprowadzono dokładną diagnozę, okazało się coś niezwykłego.

Jak doszło do diagnozy?

Otóż 91-latka ma zapalenie stawów, przez co ma problemy z poruszaniem się i często się przewraca. Po upadku lekarze postanowili sprawdzić, czy przypadkiem nie doszło do złamania. To właśnie wtedy ich uwagę zwróciła masa, którą znaleźli w ciele kobiety. Byli przekonani, że jest to guz, ale po przeprowadzeniu dokładniejszych badań okazało się, że kobieta od 60 lat nosi w sobie obumarły płód.

Zobaczcie także: Wszyscy cieszyli się razem z nimi, teraz dzielą się swoją tragedią

Kobieta miała męża, który niedawno zmarł. Przyznaje, że przez całe małżeństwo marzyli o potomstwie. Badania potwierdziły, że była ona w ciąży ponad 60 lat temu, a obumarły płód pozostał w jej ciele i teraz nie można go usunąć, ponieważ mogłoby to zagrażać jej życiu.

Zobaczcie także: 60-letnia matka bliźniąt - o którą aktorkę chodzi?

Wydaje się być to nieprawdopodobne, ale lekarze podkreślają, że takie przypadki zdarzają się dość często. Płód obumiera kiedy kobieta jeszcze nie wie, że jest w ciąży, a potem nie może go wydalić. Jeżeli kobieta nie ma dobrej opieki medycznej i nie zostanie przeprowadzona odpowiednia diagnostyka, płód częściowo się wchłania, nie zagraża życiu i może przetrwać w ciele kobiety bardzo długo. Przypadek Esteli pokazuje, że ciąża może być niezdiagnozowana nawet przez 60 lat.




Zobaczcie także:



Źródło: BuzzFeed/ YouTube CNN
Foto: YouTube CNN


Dodał(a): Anka P. , Wtorek 11.08.2015 (aktualizacja: 2015-08-11)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×