Mamo, kup mi to, proszę!

Koszulka z Hello Kitty, kubek z bohaterem "Gwiezdnych Wojen", nowa seria gry komputerowej... Dzieciom trudno oprzeć się pokusie, kiedy widzą półki pełne modnych zabawek i gadżetów. Co robić, żeby wspólne zakupy czy spacer po deptaku nie kończyły się kolejnymi wydatkami czy awanturą?

Mamo, kup mi to, proszę!

Wyprawa z dzieckiem do centrum handlowego to dla wielu rodziców wyzwanie, bo zwykle przypomina spacer po polu minowym. Podobnie jest na wakacjach. Pociecha, wychowana na reklamach telewizyjnych, co chwila wyszukuje na ulicznych stoiskach ciekawe zabawki. Oczywiście, nie zadowoli się latarnią morską zrobioną z muszelek przez miejscowego artystę. Sięga po modne gadżety. Do wyboru, spośród najpopularniejszych, ma postaci i rekwizyty np. z filmowej serii "Gwiezdne wojny" lub najmodniejszej wśród nastolatków gry komputerowej – "The Sims", najnowsze gadżety elektroniczne, kosmetyki czy ubrania z trendowymi nadrukami. Najmłodsi zwykle wypatrują bohaterów z ulubionych kreskówek Disneya: plastikowych figurek, przyborów szkolnych, zabawek. Albo naciągają rodziców na zupełnie niepotrzebne gadżety, które za kilka złotych losuje się w automatach. Dla dziecka produkty opatrzone wizerunkiem ukochanego idola są obiektem marzeń i apetytu na nie nie da się powstrzymać ani prośbą, ani groźbą. Najczęściej kończy się tak, że z rezygnacją wyjmujesz portfel, choć ostatnim razem na zakupach obiecałaś sobie, że już nigdy nie dasz się namówić na kolejny zbędny wydatek.

Rozbudzone emocje, które trzeba wyciszyć

Z ostatnich badań socjologów wynika, że aż 80 proc. naszych pociech domaga się, by rodzice kupowali im produkty promowane w telewizji. Niestety, nie pomoże zakaz oglądania reklam, bo dzieciaki stykają się z agresywną promocją lansowanych gadżetów przy innych okazjach i są ich czujnymi odbiorcami.

Twórcy kampanii reklamowych wprowadzający na rynek nowy produkt są mistrzami manipulacji i apelują wprost do emocji naszych i dzieci: "Musisz to mieć", "Dzięki temu twoje życie stanie się lepsze, dołączysz do mistrzów". Czy można znaleźć kompromis pomiędzy bardzo silnym u dziecka pragnieniem posiadania, zasobnością portfela a rodzicielskimi ambicjami, by wychować pociechę w myśl zasady: "Lepiej być, niż mieć"?

Na pewno nie ma co liczyć na gotową receptę. Najważniejsze to znaleźć złoty środek. Nie walcz z "apetytem" dziecka, szczególnie tego najmłodszego. Postaraj się zrozumieć, że widok upragnionego przedmiotu budzi w nim tak silne emocje, iż przemawianie w tym momencie do zdrowego rozsądku czy powoływanie się na wcześniej złożone obietnice nie odniesie skutku. Dlatego najpierw zadbaj o wyciszenie emocji malucha, a dopiero wtedy, kiedy się uspokoi, spróbuj z nim ustalić zasady kupowania.

Oto trzy najczęstsze sytuacje, z którymi pewnie nieraz przyjdzie ci się zmierzyć. Podpowiadamy, jak wyjść z nich obronną ręką.

Niespodzianka przy kasie

Jesteś z dzieckiem w supermarkecie. Masz do zrobienia duże zakupy, czujesz się zmęczona i poirytowana, a malec marudzi, nie pozwalając ci się skoncentrować. Wreszcie bierze z półki jakąś zabawkę i pyta: "Mamo, mogę to?". Rzucasz okiem na cenę i myślisz: "Dwadzieścia złotych. OK, kupię mu, przestanie marudzić, a ja spokojnie dokończę zakupy". Jednak przy kasie okazuje się, że trzeba wyłożyć nie dwadzieścia, ale dwieście złotych. Patrzysz na malucha nabożnie przyciskającego do piersi upragniony gadżet i serce ci pęka, że musisz odmówić. Nie możesz wydać na zabawkę takiej sumy. Co więc powinnaś zrobić?

1. Wytłumacz dziecku, dlaczego nie możesz kupić mu tak drogiej lalki czy tak drogiego samochodu. Powiedz, że się pomyliłaś. Jeśli malec nie zna wartości pieniądza, wyjaśnij mu to na przykładzie: dwieście złotych kosztował jego duży trzykołowy rowerek.

2. Przeproś dziecko za pomyłkę. Powiedz, że jest ci bardzo przykro, że rozumiesz jego rozczarowanie i zawód. Pozwól mu na niezadowolenie. Nie strofuj, jeśli będzie się złościć albo płakać.

3. Nie proponuj nic w zamian, bo to forma przekupstwa. Jeśli dziecku bardzo zależy na tej konkretnej zabawce, ustalcie, na jakich zasadach będziesz mogła mu ją kupić, np. jako prezent na urodziny albo kiedy złoży się cała rodzina. Możesz też włożyć dziecku do skarbonki dwadzieścia złotych, które gotowa byłaś wydać, żeby mogło zacząć
zbierać na swój wymarzony gadżet.

4. Następnym razem przed wejściem do supermarketu ustalcie zasady, umów się z dzieckiem, że dziś nie kupujecie zabawek, ale może wybrać sobie jakiś komiks.

5. Nie kupuj mu przedmiotów dla świętego spokoju albo żeby było cicho. Dbaj, by każdy zakup był przemyślaną decyzją.    


Dodał(a): Ola Rostkowska , Środa 24.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-24)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
hayabusa86
Moje dziecko na szczęście nie wymyśla w sklepie. Ale samo jakoś tak ma, nigdy nie było z tym problemu:)
Dodano: 2011-09-09 09:06:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×