Dziecięce marzenia

O czym marzyliście w dzieciństwie? Kim chcieliście zostać w dorosłym życiu? Może fascynowała was praca strażaka lub listonosza? A może marzyła wam się kariera baletnicy lub pisarki? Pamiętacie te chwile, kiedy mając zaledwie kilka lat, snuliście swoje, nie powtarzane wizje przyszłości?

dzieci


To co zachwyca w pomysłach z dzieciństwa to ich różnorodność, pasja z jaką powstają oraz entuzjazm, z jakim dzieci o nich mówią. Znacząca jest również wiara z jaką dzieci podchodzą do swoich fantazji na temat przyszłości, z ciekawością i otwartością zakładając niekończące się możliwości dorosłego świata.

Niejednokrotnie wizje przyszłości i dziecięce marzenia zmieniają się z dnia na dzień, a ich twórcy działając pod wpływem nastroju, impulsu a nawet mody kreują w wyobraźni coraz to nowsze pomysły na przyszłe życie – i tak bez końca aż nie dorosną!

Co jednak dzieje się z dziecięcymi wizjami w miarę upływu lat? Jakie miejsce marzenia z okresu dzieciństwa znajdują w dorosłym życiu? Jak wielu z nas żyje czy pracuje z pasją z dzieciństwa? A ilu z nas zapomina o swych marzeniach idąc ku dojrzałości? Życie w zgodzie ze sobą, działanie z pasją czy poczucie sensu – jest tym czego często poszukujemy w dorosłym życiu. Niektórym udaje się dostosować dorosłe życie do marzeń z dzieciństwa, niektórym na odwrót dostosować marzenia do otaczającej rzeczywistości. Jest wiele patentów na szczęśliwe i spełnione życie, jak choćby poszukiwanie  profesji czy pracy gdzie możemy być autentyczni i działać zgodnie z tym czego naprawdę w życiu chcemy w życiu, co jest dla nas ważne.

Tu rodzi się we mnie pytanie - jak już od najmłodszych lat pielęgnować w dzieciach wiarę w ich możliwości, pewność siebie i zaufanie do dokonywanych wyborów tak by w przyszłości chciały i umiały pójść za tym czego w życiu pragną. By w swoim dorosłym życiu, z energią niemal równą energii buntu dwulatka, walczyły o to co jest dla nich w życiu ważne, w co wierzą.

Obserwując na co dzień moje własne dzieci mam wrażenia iż mają one te umiejętności wrodzone. Są autentyczne, szczerze wyrażają to czego potrzebują, co czują i z tego miejsca działają z wiarą patrząc na otaczający je świat. Jak prawdziwa staje się maksyma "przede wszystkim nie szkodzić…".

W jaki jednak sposób od najmłodszych lat stwarzać dzieciom przestrzeń do bycia sobą również w przyszłości? Odpowiedzi zapewne jest tyle co rodziców i dzieci. Dla mnie kluczowe w tym momencie pojęcie to SZACUNEK i CZAS DLA DZIECKA. Szacunek, który mogę okazywać mojemu dziecku, jego uczuciom, potrzebom, czasem niecodziennym pomysłom już od pierwszych wspólnych chwil: począwszy od przewijania (uprzedzamy dziecko co będziemy robić, opowiadamy o tym co robimy), poprzez karmienie (dajemy możliwość wyboru co zjemy na obiad czy dostrzegamy i respektujemy sygnał od dziecka, że już nie ma ochoty dalej jeść), a także wspólne ustalanie w co warto się ubrać w taką pogodę jak dziś lub też co potrzebujemy zrobić, by na czas dotrzeć do szkoły i przedszkola…..
Pisząc czas mam na myśli nie ilość lecz jakość wspólnie spędzanego czasu.

Te chwile kiedy jesteśmy razem i naprawdę chcemy zauważyć co nasze dziecko do nas mówi. Chcemy je zrozumieć i prawdziwie usłyszeć, ale też pokazać mu co w życiu jest dla nas naprawdę ważne. W moim przekonaniu szacunek dla tego co dzieci myślą, co mówią, co czują i czego potrzebują jest jednym z kluczowych warunków, by mogły czuć się bezpiecznie, chętnie były sobą nie tylko w dzieciństwie, lecz także później w ich dorosłym samodzielnym życiu. I wtedy kiedy już same będą rodzicami….

Autor: Joanna Berendt

Źródło:Zawód rodzic



Dodał(a): Katarzyna Bęza , Poniedziałek 27.02.2012 (aktualizacja: 2012-02-24)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Haniadobiegania
ciężko dziś znaleźć dla dziecka czas i mieć pomysł jak spełnić marzenie ;) choć ostatnio mam taki patent, że znajoma poleciła mi stronkę listdomikolaja.pl gdzie można online napisać, czy raczej narysować taki list - bawiłyśmy się z K. świetnie, bo strona bajkowa, świąteczna, Mikołaj ma naprawdę głos jak ten z baajek z dzieciństwa - ona miała radochę a ja z nią ;) no i dodatkowe ułatwienei, bo na maila dostałam dokładną listę wybranych zabawek i sklepy, w których można je dostać - to też jest znaczne ułatwienie i oszczędność czasu, który możemy przeznaczyć na zabawę ;) no i wiemy o czym marzy nasza pociecha ;)
Dodano: 2012-10-30 17:29:32 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×
  • Piękna mama – szczęśliwa mama

    Piękna mama

    Okres połogu to wielkie wyzwanie dla świeżo upieczonej mamy. Jak w natłoku zajęć związanych z opieką nad dzieckiem znaleźć chwilę dla siebie – zadbać właściwie o regenerację… czytaj więcej

  • Jak zmotywować się do działania?

    Motywacja do działania

    Przez cały dzień w pracy zastanawiasz się nad tym, co zrobisz w domu i ile fantastycznych rzeczy czeka Cię pod koniec dnia? Jeżeli codziennie o tym myślisz, ale wracając do domu, jesteś już… czytaj więcej