Znajdź czas dla dziecka

Budzik! Trzeba szybko wstać przygotować rodzince śniadanko, dopilnować zjedzenia śniadania przez dzieci, ubrać maluszki, wyprowadzić psa – a czas tak szybko płynie. Potrzeba jeszcze zadbać o siebie. Nie mówię o jakimś wyrafinowanym makijażu czy fryzurze a po prostu przygotować i ubrać się do pracy. Czasem poranki rodziców a szczególnie mam wcale nie są łatwe. Przedszkolak chce negocjować strój, pierwszoklasista odmawia zjedzenia śniadania i jeszcze przypomniał sobie, że na dzisiaj pani prosiła by przynieść serwetki i rurki do picia bo w szkole mają dzisiaj kółko plastyczne. Dobrze – gdzie my mamy rurki? I dlaczego ten pies szczeka? Acha nie ma nic do picia….. O rany!

Mamy czas, taty czas - nic nie goni nas!

Jak w tym wszystkim potocznie mówiąc nie zwariować. Moje doświadczenia jako mamy wskazują, że poranny pośpiech nawet jeśli odbywa się w "przyjaznej i miłej" atmosferze nie jest odbierany przez dzieci dobrze. Odbierają one wewnętrzne zdenerwowanie czy napięcie rodzica i też same się denerwują. Być może czują się przez to mniej bezpiecznie i potrzebują mieć więcej spokoju lub pewności, że rzeczy będą wykonane we właściwym czasie. Być może jest tak, że zależy im na obcowaniu, pomimo pośpiechu i goniących terminów, z uśmiechniętą i zrelaksowaną mamą.

Dzieci bardzo często stanowią rewelacyjne lustro dla uczuć i emocji rodziców. Mama, która spieszy się do pracy i chce wyprawić punktualnie dzieci do szkoły czy przedszkola swoją mową ciała, nieświadomie wysyła sygnały powodujące, iż dzieci też się zaczynają denerwować czy niepokoić. W takich sytuacjach reagują nieadekwatnie na np. poprzez  proste konflikty z rodzeństwem czy prośbę o pomoc. Nagle z "niczego" robi się wielka awantura.  Coraz bardziej zdenerwowany rodzic myśli sobie – i jeszcze to, teraz gdy mamy tak mało czasu!

Pierwsze lata życia dziecka są kluczowe w rozwoju. Dziecko uczy się w tym okresie poprzez modelowanie (naśladowanie, powtarzanie) zachowań rodziców. W zachowaniach trzylatka kiwającego do pieska paluszkiem i mówiącego "tak nie można robić, to złe zachowanie" - można zobaczyć siebie. Małe dziecko potrzebuje bliskości z opiekunami, a także poczucia bezpieczeństwa które powstaje dzięki przewidywalności i jasno określonym  zasadom wzajemnego postępowania i wielu innym elementom właśnie takiej zwyczajnej codzienności. Wspólnego bycia, rozmawiania, opowiadania historyjek i zastanawiania się czy piesek w książeczce zrobił dobrze czy źle. Nie zastąpią tego żadne gry edukacyjne, to właśnie ten wspólny czas stanowi ważny element rozwoju emocjonalnego dziecka, a więc jego umiejętności rozpoznawania i wyrażania emocji, nawiązywania kontaktów z rówieśnikami a także poczucia własnej wartości i pewności siebie.


Czas spędzony z mamą i tatą jest dla małego człowieka niezmiernie ważny. Chwile wspólnej zabawy, rozmowy budują więź i porozumienie. Rodzicom choć spędzają dużo czasu przebywając z dzieckiem, to często trudno jest wygospodarować czas na UWAŻNE bycie z dzieckiem. Na to żeby usiąść z nim na podłodze, poobserwować jego sposób bycia i pozwolić jemu rządzić rodzicem i przebiegiem zabawy. Na przykład zadać pytanie: "kochanie, co robimy?" i na chwilę dać się poprowadzić. Jesteśmy realistkami, jako mamy mamy mnóstwo spraw do załatwienia i wszystkie czasami zapominamy w tym biegu o dzieciach. Zatrzymajmy się na chwilę i stwórzmy, kiedy tylko można taki czas gdzie jest przestrzeń na bycie usłyszanym, bycie zrozumianym – po prostu na wspólne bycie.




Tekst: Joanna Baranowska, Joanna Berendt

ŹródłoMamy czas, taty czas - nic nie goni nas!:






Dodał(a): Magdalena Milewska , Poniedziałek 05.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Mariannaaa
Ja też bywam z dziećmi w teatrze, ale o Teatrze Małego Widza jeszcze nie słyszałam. Weszłam na ich stronę i widzę, że repertuar jest bardzo ciekawy http://teatrmalegowidza.pl/repertuar.php . Chyba się wybierzemy tam w najbliższym czasie :)
Dodano: 2014-10-12 21:25:08 Zgłoś nadużycie
aga777
My najwięcej czasu spędzamy dziećmi na weekendzie, no niestety takie mamy czasy, że nie da rady inaczej. Jak jest ciepło to idziemy do lasu albo na rowery. A potem koniecznie na zimną czekoladę do Family Cafe (to jedna z lepszych kawiarni w Lublinie dla rodzin z dziećmi). Tam sobie właśnie zazwyczaj odpoczywamy.
Dodano: 2014-08-05 08:19:51 Zgłoś nadużycie
Karo4
Ej... fajne rady ale z rana to się nie da spokojnie :) Dopiero w weekendowy poranek :) pisałam już, że chodzimy często do warszawskiego Teatru Małego Widza, ale zazwyczaj na popołudnie, właśnie żeby się polenić rano :) Bo uwielbiamy wszyscy rano zjeść razem śniadanie (tak, w łóżku :)) obejrzeć razem jakąś animacje czy zwyczajnie pogadać.
Dodano: 2014-05-07 13:25:37 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×