Najmłodszy dawca żył tylko 100 minut - poznajcie tę wzruszającą historię

Śmierć, zwłaszcza dziecka, to zawsze trudna i tragiczna rzecz. Jednak czasem można nadać jej niezwykły sens. Tego właśnie dokonali rodzice pewnego noworodka. Poznajcie ich historię.

dawca organów.jpg

Najmłodszy dawca organów żył tylko 100 minut - poznajcie jego historię

 

Odejście kogoś bliskiego to jedno z najtrudniejszych przeżyć jakie spada na człowieka. Kiedy do tego osobą, z którą musimy się na zawsze pożegnać jest dziecko, tragedia, zwłaszcza dla rodziców, jest naprawdę ogromna.

Zobacz też: BYLI PEWNI, ŻE NOWORODEK UMRZE... W RAMIONACH RODZICÓW NAGLE ODZYSKAŁ ŻYCIE 

Teddy Houlston urodził się ze śmiertelną chorobą. Jego rodzice wiedzieli, że życie ich synka nie potrwa długo, dlatego już wcześniej podjęli rozmowę z lekarzami, by ich synek stał się najmłodszym dawcą organów w Wielkiej Brytanii.

 

Chłopczyk, który urodził się zaraz po swoim bracie bliźniaku zmarł około 100 minut po urodzeniu, ale jego nerki są teraz w ciele pacjenta, który cierpiał na ich niewydolność. 

Początkowo lekarze nie wierzyli, że przeszczep od tak małego dziecka może się udać. Pielęgniarka, która specjalizuje się w przeszczepach narządów z NHS Blood and Transplant twierdzi, że całą procedura była "niczym cud".  

Zobacz też: NIEZWYKŁE NAGRANIE USG - DZIECKO KLASZCZE W BRZUCHU, GDY MAMA MU ŚPIEWA 

- Kiedy Teddy odszedł, oczywiście było wiele smutku. Ale dzięki temu co udało się zrobić było także wiele radości - mówi Jess Evans, mama noworodka.

Choć oczywiście dla wszystkich śmierć Teddy'ego była wielkim przeżyciem, to dzięki uporowi rodziców i lekarzy, jego odejście nie było daremne. 

Zobacz też:

Źródło: Milionkobiet.pl

Foto: Shutterstock.com

Dodał(a): Paulina Lęcznar , Poniedziałek 27.04.2015 (aktualizacja: 2015-04-28)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×