Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki

Szczera wypowiedź gwiazdy podniesie na duchu kobiety, które poroniły?

Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki

Niektóre gwiazdy mocno chronią swoją prywatność i na czas ciąży znikają z mediów, a inne wręcz przeciwnie. Paulina Smaszcz Kurzajewska jednak dopiero teraz opowiedziała o tym, że była w ciąży z bliźniakami. Była, ponieważ poroniła. Dopiero po latach zdecydowała się na opowiedzenie o swojej historii. 

Gwiazda razem ze swoim mężem, Maciejem Kurzajewskim ma dwoje dzieci. Na łamach książki Magdaleny Łyczko "Lekcja miłości" przyznała jednak, że mieliby więcej potomstwa, jednak Paulina Smaszcz Kurzajewska poroniła ciążę bliźniaczą.

Dziesięć lat temu, na początku szóstego miesiąca, urodziłam martwe bliźniaki. To byli chłopcy, piękne maluszki, mieli blond włosy, takie małe paluszki... Przez cały czas byłam pod opieką lekarza, regularnie wykonywałam badania (...). Badanie kontrolne, standard, i nagle okazało się, że nie słychać żadnego serca! Ginekolog mówi: "Podłączmy KTG", a później wyrok: obaj nie żyją. Jeden zmarł wcześniej, drugi walczył. Ze świadomością, że mam w brzuchu dwójkę martwych dzieci, musiałam szukać szpitala, w którym mogłabym je urodzić - natychmiast, bo to sytuacja zagrażająca życiu.

Zobaczcie także: Późna ciąża zwiastuje bliźniaki?

To bardzo odważne wyznanie, lecz to nie koniec. Gwiazda przyznała także, że

Ten poród był dla Pauliny traumatycznym przeżyciem. W książce szczerze wyznała, jak się czuła w szpitalu, kiedy miała urodzić dwójkę martwych dzieci.
Nigdzie nie chcieli mnie przyjąć, bo wszędzie były matki, które czekały, żeby urodzić żywe dzieci. Kobieta, która ma urodzić dwójkę martwych, jest jak "śmierdzące jajo". Gdzie ją położyć? Osobnych sal nie ma. Żeby załatwić prywatny pokój, trzeba czekać. Nie ma czasu, urodzenie martwych dzieci musi odbyć się natychmiast. W końcu się udało. W szpitalu pani doktor powiedziała: "Słuchaj, Paulina, musisz urodzić dzieci, które będą martwe, ale na sali jest matka, która będzie rodziła żywe. Mam prośbę, żebyś nie rozpaczała. Nie opowiadaj o tym, nie krzycz i nie płacz, wprowadzanie jej w stres po prostu nie ma sensu. Będą już duże.

Zobaczcie także: Byli pewni, że noworodek umrze... w ramionach rodziców nagle odzyskał życie

Nic zatem dziwnego, że kiedy Paulina wróciła do domu, miała depresję, którą spowodowały ciężkie przeżycia w szpitalu, a także to, że musiała wytłumaczyć starszemu dziecku, że jednak nie będzie miało wyczekiwanych braci.

Nie dziwi także fakt, że gwiazda dojrzała do podzielenia się tą historią dopiero po 10. latach.



Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki

Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki

Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki

Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyznała, że urodziła martwe bliźniaki


Zobaczcie także:



Foto: KAPiF

Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Piątek 26.06.2015 (aktualizacja: 2015-06-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×