Pulchna nastolatka

Moja 11-letnia córka ma nadwagę. To wina mojej mamy, do której Małgosia chodzi na obiady. Prośby, żeby nie wpychała w nią tyle jedzenia i nie kupowała jej słodyczy, nie skutkują. Ostatnio w szkole koleżanki zaczęły się z Małgosi naśmiewać, że jest gruba. Co mam robić?

Pulchna nastolatkaWedług badań Instytutu Matki i Dziecka 9 proc. młodzieży w wieku 13-15 lat ma nadwagę. Jej przyczyn jest wiele, ale najważniejsze to: zła dieta w domu, objadanie się słodyczami i siedzący tryb życia. Nadwaga w okresie dorastania to niedobry prognostyk na przyszłość. Aż 85 proc. otyłych nastolatków nie udaje się zrzucić zbędnych kilogramów w dorosłym życiu. Dlatego problemu lepiej nie bagatelizować. Zaprowadź córkę do pediatry albo dietetyka, który ustali dietę odpowiednią dla wieku dziecka. Następnie przekaż babci zasady nowego menu, z zastrzeżeniem, że jeśli się nie zastosuje, zrezygnujecie z obiadów. I wykorzystajcie tę sytuację do zmiany nawyków żywieniowych całej rodziny. Małgosia jest duża, powinna więc zrozumieć, że słodycze nie są zdrowe  i można je zastąpić np. owocami. Bardzo ważny jest też ruch. Może córce spodoba się basen, aerobik, dobre będą też długie wspólne spacery. Pamiętaj też, żeby nie ośmieszać córki, szczególnie przy ludziach. To nie jej wina, że jest zbyt pulchna. To wy, dorośli, popełniliście błąd. Przed dziewczynką trudny okres dojrzewania, kiedy to sylwetka w naturalny sposób staje się mało proporcjonalna.

Nastolatki zwykle nie akceptują swojego ciała. Twoja córka będzie miała podwójnie trudno. Dziewczynki w tym wieku zaczynają interesować się swoim wyglądem. Wykorzystaj to i zachęć córkę, by bardziej dbała o siebie. Pokaż, że kreowanie własnego stylu może być doskonałą, twórczą zabawą. Podpowiedz, w czym według ciebie najlepiej wygląda. Postarajcie się zbliżyć do siebie. Nadwaga w dużym stopniu uwarunkowana jest problemami emocjonalnymi. Być może Małgosia czuje się mało pewna siebie, zagubiona w środowisku rówieśników, może z czymś sobie nie radzi? Kiedy ostatni raz tak szczerze ze sobą rozmawiałyście? Co wiesz o problemach córki? Wspólne robienie zakupów czy gotowanie może być doskonałą okazją do takiej rozmowy.


Dobra lektura:


■ „Mamo, czy jestem grubasem? Przekonaj nastolatka do zdrowej żywności i ćwiczeń”, Dianne Neumark-Sztainer, wyd. Sensus.
■ „Odchudzanie nastolatek”, Marzena Dalecka, wyd. Astrum.

Pulchna nastolatka

Ekspert Olivii
Ewa Klepacka-Gryz
psycholog







Dodał(a): Redakcja , Środa 12.01.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
passionfruit
Mnie tez zrobiono krzywde na całe życie od małego wpychając batoniki. Dlatego nigdy nie pozowle na to mojemu dziecku.
Dodano: 2011-07-07 13:36:29 Zgłoś nadużycie
Mariola
najbardziej niebezpieczne jest przekarmianie dzieci do 5 roku życia, gdy kształtuje się metabolizm i ilość komórek tłuszczowych. dziecko, które od małego jest pulpecikiem zawsze będzie mieć problemy z utrzymaniem wagi. wszystko w rękach rodziców, czy zadbają o zdrowa przyszłość dla swojego dziecka, czy przez rozpieszczanie skażą na nadwagę w dorosłym życiu.
Dodano: 2011-05-15 22:01:57 Zgłoś nadużycie
casiaa
też iwem co to znaczy, ja mam tendencję do tycia, cała rodzina zgrabna a ja jako jedyna zawsze okragła, co pozostało mi do dzis i też żadną dietą i cwiczeniami i nie mogę się nadwagi pozbyć, widocznie tka musi być

Polecam pojscie do dietetyka na pewno coś pomoże, ja mam umówioną wizytę za 2 tygodnie, mam nadzieję, że wytłumaczy mi co robię źle skoro waga nadal nie spada.
Dodano: 2011-04-27 15:36:09 Zgłoś nadużycie
Nat
11 lat to jeszcze nie tragedia. Dziecko w tym wieku szybko rośnie, naprawdę jeszcze wszystko da się zmienić ;-))! Powodzenia życzę! Bo brak akceptacji siebie - zwłaszcza u kobiety - to poważny problem. Może sobie w przyszłości nie poradzić. Z dumnie podniesionym czołem łatwiej biec przez świat!!!
Dodano: 2011-04-25 14:16:36 Zgłoś nadużycie
Laiho78
znam to... Sama mam nadwagę i ciężko mi jest się jej pozbyć, nigdy nie byłam chuda. Niestety - złe geny. Robiłam już absolutnie wszystko na odchudzanie: diety, ćwiczenia, leki wszystko na nic, ale nie poddaję się ;)
Dodano: 2011-04-24 22:17:59 Zgłoś nadużycie
marlena73
Wszystko co jest napisane powyżej ...jest o.k..Zgadzam się z tym całkowicie.
Ale jest jest jedno małe ale...
Mama Małgosi nie powinna wpędzać jej w poczucie winy,tylko w chwilach zwątpienia pocieszać i tłumaczyć,że świat nie składa się tylko z chudzielców ale także z pulchnych ,niskich czy tyczkowatych ludzi.Różnorodność to nie grzech i musi istnieć.
Dodano: 2011-04-24 21:39:20 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×