Rodzić bez strachu

Zbliżający się termin porodu spędza sen z powiek wielu kobietom w ciąży. Obawiają się bólu, nacinania krocza. I w ostatniej chwili starają się zdobyć skierowanie na cesarskie cięcie. A wszystko przez wciąż pokutujące mity.

Kobieta w ciąży

Jeszcze tylko kilka tygodni i zostaniesz mamą. Nie możesz się doczekać. Cały wolny czas spędzasz na kompletowaniu ubranek, zabawek i wyposażaniu pokoju dla dziecka. Co prawda im bliżej terminu, tym bardziej niepokoi cię wizja rodzenia. Przypominają ci się różne opowieści koleżanek, mamy, cioć. Na serio zaczynasz się martwić tym, co może cię
spotkać w szpitalu. Przeglądasz fora internetowe i nastrój miłego oczekiwania na dziecko ustępuje miejsca obawom o zdrowie malucha i swoje. Przeszukując internet, można znaleźć sporo artykułów i opinii na temat rodzenia. Na ogół zapadają w pamięć najbardziej dramatyczne opisy i kontrowersyjne wypowiedzi. Ale kilka wstrząsających przypadków jeszcze nie oznacza, że tak dzieje się zawsze. O rozwianie najczęściej pojawiających się wątpliwości poprosiliśmy Krzysztofa Dynowskiego, ginekologa-położnika ze Szpitala Bielańskiego w Warszawie, który odebrał ponad tysiąc porodów.

MIT Poród zawsze wiąże się z potwornym bólem, niezbędne jest znieczulenie.

Jeżeli w to uwierzysz i wpadniesz w panikę, będzie bolało bardziej, niż gdybyś zachowała spokój. Bowiem aż 50 proc. bólu porodowego to prosta konsekwencja... strachu przed nim. Poza tym każda kobieta ma inny próg bólu i z różną intensywnością go odczuwa. Nie każda potrzebuje znieczulenia zewnątrzoponowego, które sprawia, że nie czuje się nic od pasa w dół. Do tego w wielu szpitalach jest to zabieg odpłatny. Inne sposoby minimalizowania bólu porodowego to masaże i kąpiele w ciepłej wodzie, wziewne środki z podtlenkiem azotu (tzw. gaz rozweselający) czy zastrzyki z lekami opioidowymi. Najlepszy z nich zaproponuje lekarz lub położna.

MIT Cesarskie cięcie jest lepsze dla matki i dziecka niż poród siłami natury.

Specjaliści są zgodni, że jeśli nie ma wskazań do cesarskiego cięcia, nie powinno się go wykonywać. Operacja z przecinaniem powłok brzusznych niesie ryzyko zakażenia, krwotoku i nieprzewidzianych powikłań. Tymczasem wiele kobiet umawia się, najczęściej w prywatnych klinikach, na planową cesarkę, ustalając konkretny termin. Nie ma wtedy pewności, że dziecko jest gotowe, by się urodzić – nie sposób wyliczyć terminu porodu co do dnia. Najlepszym sygnałem, że dojrzało do opuszczenia łona matki, są skurcze i odejście wód płodowych.

MIT Poród naturalny wiąże się z nacięciem krocza, co pogorszy jakość seksu.

Jeśli nie życzysz sobie nacinania krocza, powiedz o tym położnej. Jest kilka metod, które pomogą przygotować ostatni odcinek dróg rodnych na przejście główki dziecka, np. smarowanie olejkiem z wiesiołka i masaże krocza w trzecim trymestrze ciąży. Zwykle mówi się o nich na zajęciach w szkole rodzenia. W trakcie porodu, jeśli okaże się, że zabrakło naturalnego nawilżenia, lekarz może też zastosować specjalny żel, który ułatwi przejście główki dziecka. W Polsce przez wiele lat rutynowo nacinano krocze. Obecnie odchodzi się od tego, bo skutki nacięcia powodują u kobiety w połogu dyskomfort. Przez pierwsze dwa tygodnie szwy dają się we znaki i trzeba bardzo dbać o higienę, by nie zakazić rany. Z punktu widzenia medycznego nie jest to groźny zabieg. Ma zapobiegać niekontrolowanemu rozerwaniu krocza w trakcie porodu. Zwykle wystarcza nacięcie o wielkości 3-4 cm. Prawidłowo zszyte i zagojone krocze nie powinno powodować bólu i dyskomfortu podczas seksu. Mylne jest też przekonanie, że rozciągnięte mięśnie pochwy nie wrócą do poprzedniego stanu i obniżą jakość życia seksualnego. Przez sześć tygodni połogu pochwa odzyskuje formę. Ćwiczenie mięśni Kegla (zaciskanie mięśni pochwy i odbytu) może przyspieszyć ten proces.

PRAWDA Pozycja leżąca wcale nie jest najlepsza.

Najbardziej naturalne są pozycje pionowe. Jeśli wszystko przebiega zgodnie z planem, możesz rodzić, stojąc lub klęcząc. Jednak przy dłuższym porodzie, gdy kobieta traci siły, oraz po podaniu znieczulenia zewnątrzoponowego, kiedy kobieta nie ma pełnej władzy w nogach, nie uda się urodzić na stojąco.

MIT Przez cesarskie cięcie można stracić pokarm.

Nie jest to możliwe. Produkcję mleka uruchamiają hormony po porodzie i wyzwala ją bliskość dziecka – tak to zaplanowała natura. Po cesarskim cięciu laktacja może się opóźnić, np. o dobę, dlatego że matka dochodzi do siebie po operacji.

PRAWDA Bezpieczniej jest rodzić w szpitalu niż w domu.

Rodzenie w domu w otoczeniu bliskich jest na pewno bardziej komfortowe niż w szpitalu, ale ryzykowne. Jeśli pojawią się komplikacje, nie ma pod ręką lekarza, który może pomóc, i sprzętu ratującego życie.

Tekst: Joanna Germak

Dodał(a): Magdalena Milewska , Poniedziałek 05.03.2012 (aktualizacja: 2012-08-22)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Miska19
super zdjęcie z bucikami, ja polecam Tensa, wtedy mama która rodzi czuje się bezpieczniej
Dodano: 2013-09-18 14:13:38 Zgłoś nadużycie
no name
Coraz bardziej zaczynam bac sie porodu... no i chyba przez to ciaza sie odwleka....
Dodano: 2012-03-13 23:05:06 Zgłoś nadużycie
bboybemybaby
dobry artykuł dla przyszłych matek :)
Dodano: 2012-02-12 18:10:41 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×