To nie bunt, to tarczyca

Gdy nastolatka staje się nie do zniesienia, pyskuje mamie czy śpi na lekcjach, nie zawsze winny jest trudny wiek. Przyczyną może być chora tarczyca.

To nie bunt, to tarczyca

Wprawdzie schorzenia tego małego gruczołu dość rzadko zagrażają życiu, jednak potrafią je bardzo utrudnić. O tym, że coś jest nie tak, tarczyca informuje w sposób zagadkowy. Nie boli jak brzuch po zatruciu czy gardło w czasie anginy. Objawem kłopotów bywają np. marznące nogi, wysuszona skóra, chrypka czy zmienność nastrojów. Choroby tarczycy mogą dotknąć każdego i w każdym wieku, jednak najczęściej problem mają kobiety w okresach tzw. burzy hormonalnej.

Pierwsza taka okazja nadarza się w czasie dojrzewania płciowego, zwykle między 11. a 15. rokiem życia. I jeżeli ty nie miałaś wcześniej problemów z tarczycą, może ci być trudno domyślić się, że niełatwy charakter dorastającej córki to nie tylko objaw kształtowania się osobowości, ale również, a może przede wszystkim, symptom choroby. Wyłapanie niepokojących sygnałów utrudnia dodatkowo fakt, że dziewczynki tym wieku stają się skryte i nie zawsze mają ochotę dzielić się z rodzicami swoimi wszystkimi problemami. Dlatego – chociaż dziecko wydaje się już prawie dorosłe – wciąż tak ważne są okresowe wizyty u lekarza rodzinnego lub pediatry.

Hormony tu rządzą


Tarczyca znajduje się na szyi, tuż pod tchawicą. Gdy ma typową wielkość (ok. 30 g) i funkcjonuje normalnie, trudno wyczuć ją dotykiem. Jest niezwykle ważna, bo wytwarza hormony, które wpływają na działanie najważniejszych układów organizmu. Trójjodotyronina (T3) i tyroksyna (T4) decydują m.in. o tempie przemiany materii, o pracy układu nerwowego, krwionośnego, rozrodczego. Od ich poziomu zależy więc, czy dziewczynka będzie miała skłonność do nadwagi, czy nie stanie się nadpobudliwa, rozkojarzona i czy będzie miała regularne miesiączki. Do produkcji tych hormonów niezbędny jest jod, który jemy w posiłkach i wdychamy z powietrzem. Komórki tarczycy wyłapują go z przepływającej przez nią krwi. Jeżeli jodu jest dosyć, tarczyca produkuje tyle hormonów, ile organizm potrzebuje.

Jednak w okresie dojrzewania to zapotrzebowanie jest większe niż wcześniej. Zdarza się więc, że jodu brakuje. Tarczyca produkuje wtedy za mało hormonów, może się też nadmiernie rozrastać. Niedobór jodu to jedna z głównych przyczyn chorób tarczycy. Drugą są defekty genetyczne, które ujawniają się w "słabszych" momentach, np. w czasie pokwitania. Wystarczy wtedy zwykła infekcja wirusowa czy stres, by zakłócić działanie układu odpornościowego. Zamiast walczyć z wirusami i bakteriami, zwraca się on przeciwko tarczycy. Ona się wtedy powiększa, produkuje za dużo lub za mało hormonów. I choć choroby tarczycy nie są dziedziczne, to jeśli problemy miała mama, jest prawdopodobne, że córkę spotka to samo.

Najczęstsze kłopoty

1. Tarczyca się rozrasta i na szyi powstaje wyraźne zgrubienie, tzw. wole. Ta dolegliwość najczęściej dopada nastolatki, dlatego nazywana jest wolem młodzieńczym. W większości przypadków nie utrudnia pracy tarczycy, nie powoduje uciążliwych dolegliwości i mija samoistnie po kilku latach. Jednak potrzebna jest kontrola lekarska, bo w takiej rozrośniętej tarczycy często pojawiają się guzki, które mogą zmienić się w nowotwory. Podawanie leków, a czasem operacja okazują się konieczne, jeżeli przerośnięty gruczoł zaczyna uciskać tchawicę, powodować duszności i utrudniać przełykanie. Często też wole jest tylko objawem zakłóceń w produkcji hormonów.


Dodał(a): Ola Rostkowska , Poniedziałek 15.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-15)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
adriana74
Choruję na tarczycę wole Hashimoto. Masakra! Nikomu nie polecam! A najgorsze jest to że większość lekarzy przepisuje Euthyrox a jest tyle innych leków ! :(
Dodano: 2011-08-19 15:50:38 Zgłoś nadużycie
kobieta
;d
Dodano: 2011-08-19 15:44:12 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×