Wielka batalia o niezależność

Dotąd uważałaś, że znasz swoje dziecko na wylot. A teraz zdarza się, że go nie rozumiesz i, co gorsza, nie wiesz, co się z nim dzieje. Buntuje się, pyskuje, gdzieś znika... Mamo, masz w domu nastolatka!

wychowanie

Było blisko ciebie. Przytulało się, zwierzało, siadało na kolanach. Miałaś poczucie, że znasz je doskonale. Już w drzwiach rozpoznawałaś błysk w oku, który zwiastował piątkę z matematyki, i grymas ust, kiedy przychodziło smutne, bo spotykała je jakaś niesprawiedliwość. Wiedziałaś, że jesteś dla niego bardzo ważnym punktem odniesienia. To się zmieniło, gdy twoje dziecko skończyło 13 lat. Usłyszałaś, że to, w co się ubiera i co robi, to jego sprawa, a nie twoja. Zauważyłaś, że znika. Tak dosłownie, bo przepada z kolegami na całe dnie lub zamyka się w swoim pokoju. I w przenośni, bo chowa się za swoimi tajemnicami. Prawie tak samo jak inni dorośli w twoim życiu, którzy raz są, a raz ich nie ma. I tak jak oni zaprasza cię do swojego świata tylko wtedy, kiedy chce. Twoje dziecko właśnie dorasta. Opuściło "stały ląd dzieciństwa" i znajduje się na szerokim morzu, gdzieś między starym a nowym światem. Dlatego jest tak bardzo niepewne siebie. Swój lęk przed nieznanym ukrywa za okrzykami: "Wkurzasz mnie!", "Nie obchodzi mnie to!", "Wiem lepiej!". To trudny czas dla niego i dla ciebie. Jak każdy życiowy przełom. 

 Za zamkniętymi drzwiami

Nastolatek lekceważy rodzinne zwyczaje i przestrzegane do tej pory zasady. Kiedyś chętnie chodził na imieniny do ukochanej babci? Teraz raczej wybierze się do kolegi albo zostanie w domu przed komputerem. A jeśli nawet odwiedzi babcię, to ubierze się w za duży T-shirt w skejtowskim stylu, w żadnym razie w elegancką koszulę, bo według niego jest obciachowa. Przeforsowanie swojego zdania jest dla niego najważniejsze. Coraz częściej chce sam decydować, ma potrzebę wyrażania własnej opinii na wszelkie tematy. To on wie lepiej, gdzie robić zakupy, która droga jest dłuższa, dokąd cała rodzina ma pojechać na wakacje, co powinien jeść i oglądać. Jest gotowy bronić własnego zdania do upadłego, chce się zachowywać tak jak dorośli.

Nie ma jednak na tyle wewnętrznej siły, żeby negocjować, nie potrafi jeszcze wyczuć, kiedy potrzebny jest kompromis. Dlatego jest tak uparty, zaborczy i buntowniczy. Okazuje się, że "bycie dorosłym" nie jest łatwe, a przeciwstawianie się światu to zajęcie dosyć męczące. Dlatego dziecko w tym  wieku się wycofuje i chowa za zamkniętymi drzwiami swojego pokoju. Rozglądasz się po domu, a jego nie ma. Mówisz coś, a ono ma w uszach słuchawki. Od kontaktów z dorosłymi woli towarzystwo koleżanek i kolegów, wobec których jest otwarte. Wśród rówieśników czuje się najlepiej. Dlatego gdy tylko może, wychodzi z domu, by podążać własnymi ścieżkami.

Od złości blisko do euforii

Wchodzenie w dorosłość budzi w dziecku niebywałe emocje, które mogą cię zaskoczyć swoją gwałtownością. Wybuchy złości, wręcz agresji, w przypadku chłopca lub płaczliwość z pozornie błahego powodu u dziewczynki
sprawiają, że czujesz się bezradna. Dzieci w tym wieku są bardzo rozchwiane emocjonalnie. Jakiś wybryk w szkole może następnie obudzić ogromne poczucie wstydu. Nadmiernej ufności we własne siły towarzyszy słabość w konfrontowaniu się ze światem. Płacz po chwili zamienia się w spazmatyczny śmiech. Albo dziecko zaczyna dużo
mówić o pozornie nieistotnych sprawach, np. opowiada z detalami obejrzany film.W ten sposób sprawdza, czy jest słuchane i traktowane poważnie. Trzynasto, czternastolatek nie zawsze czuje się dobrze we własnej skórze. Dziewczynkom zaokrąglają się kształty ciała, chłopcom zmienia się głos, jednym i drugim może dokuczać trądzik. To sprawia, że wstydzą się swojego wyglądu.

Potrzebują akceptacji, stąd próby upodabniania się we wszystkim do rówieśników. Dziecko bywa też wtedy bardzo krytyczne wobec siebie. Wewnętrzny głos mówi mu, że jest niezbyt mądre, czegoś nie potrafi. Chociażby jeździć na deskorolce tak jak starsi koledzy. Wciąż podejmuje nowe wyzwania, chce dorównać innym. I jednocześnie chętnie krytykuje dorosłych. Może zarzucić ci, że jesteś nieuważna, leniwa. Zrobi to pod wpływem impulsu, a potem przestraszy się swoich słów, choć tego nie pokaże. To duża sztuka umieć zareagować na takie zachowanie nastolatka bez krytyki, która by go zraniła. Ale musisz spróbować. Pamiętaj, że teraz trwa walka twojego dziecka o niezależność, bo aby poczuć swoją siłę, musi przeciwstawić się światu dorosłych. Stara się, jak umie, aby zdać ten egzamin. A ty możesz mu mądrze towarzyszyć.

Dodał(a): Magdalena Milewska , Czwartek 05.01.2012 (aktualizacja: 2012-03-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×
  • Nastoletnie smutki

    dorastanie

    Bądź czujna, jeśli twoje dorastające dziecko nagle staje się towarzyskie albo się izoluje, wpada w euforię, a za moment jest totalnie zniechęcone. zmienność nastrojów bywa objawem… czytaj więcej