Wielkie wyzwanie dla 10-latka

Czwarta klasa to bardzo ważny i trudny moment w karierze szkolnej twojego dziecka. Stawia mu się większe wymagania, na co nie zawsze jest przygotowane. Dlatego tak ważne jest, aby właśnie teraz wykryć przyczyny problemów i je rozwiązać.

Wielkie wyzwanie dla 10-latka

Kiedy twoja pociecha zdała do czwartej klasy, odetchnęłaś z ulgą: od września będzie z niej "dorosły" uczeń. Może nawet mówiłaś w żartach: "Zabawa się skończyła, pora na prawdziwą naukę". A przecież przez dwa miesiące wakacji twoje dziecko nie stało się nagle dorosłe, wręcz przeciwnie, masz wrażenie, że częściej niż w trzeciej klasie zapomina o odrabianiu lekcji, pakowaniu tornistra i grzecznym zachowaniu na lekcjach. Nowa wychowawczyni nie jest już ukochaną panią, na dyktandzie, zamiast uwagi: "Popracuj" i smutnej buzi, widnieje prawdziwa dwója, a matematyka jest niezrozumiała. Już w pierwszym tygodniu września twój syn dostał trzy uwagi w dzienniczku. Jedną za brak pracy domowej, drugą – bo na przerwie biegał po korytarzu i ciągnął za włosy koleżankę, na dodatek napyskował pani ze świetlicy, że nie będzie układał puzzli, bo to zabawa dla małych dzieci. A on jest już prawie dorosły! Jesteś przerażona, nie rozumiesz, co się stało z twoim dzieckiem.

Nowe pasowanie na ucznia

Stres czwartoklasisty jest porównywalny do stresu dziecka, które po raz pierwszy przekracza mury szkoły, na dodatek dorośli podnoszą poprzeczkę. I rodzice, i nauczyciele zaczynają traktować go "na serio" – jak prawdziwego ucznia, a nie malucha, który ma prawo nudzić się na lekcjach, zapominać o pomocach na plastykę czy popłakać się z tęsknoty za mamą. Wychowawczyni nie jest już tak uważna i troskliwa jak pani od nauczania początkowego. Nie przypomina dziecku o zjedzeniu drugiego śniadania. A pani od biologii nie pozwala jeść kanapek na lekcji, nawet jeśli w brzuchu burczy z głodu. Nauczycielka wychowania fizycznego jest bardzo sroga, a ostatnio przy całej klasie zażartowała z jednego z kolegów twojego Adasia: "Chłopcze, ruszaj się, bo cię koledzy z pierwszej klasy przegonią". W domu dziesięciolatek też nie ma łatwo. Twój mąż oznajmił niedawno przy kolacji: "Synu, ja w twoim wieku trzy kilometry pieszo chodziłem do szkoły. Dość cackania się, od dziś sam pakujesz swój tornister. I dokładnie zapisujesz, co zadane, żeby mama nie musiała, jak do tej pory, wydzwaniać do rodziców twoich kolegów i pytać o lekcje". Uważasz, że trochę przesadza, ale pierwsza trója ze sprawdzianu z matematyki uświadomiła ci, że Adaś ma "braki". A może po prostu jest leniwy i nie przykłada się zbytnio do nauki?

Marzenia o jego świetlanej karierze po raz pierwszy stanęły pod znakiem zapytania. Dlatego każdego dnia, kiedy wracasz z pracy, przypominasz mu o lekcjach, a gdy woła z pokoju: "Mamo, chodź, odrobimy zadania!", mówisz: "Nie jesteś już pierwszoklasistą. Sam odrabiaj lekcje, a jak czegoś nie będziesz rozumiał, powiedz, to ci pomogę". Jednym słowem – z punktu widzenia dziecka – totalna katastrofa. To właśnie jeden z tych ważnych momentów w życiu dziecka, którego rodzice nie mogą lekceważyć. Nie powinni wymagać od niego natychmiastowej samodzielności, dojrzałości w podejściu do nauki czy sukcesu ponad jego możliwości. Dziesięciolatek naprawdę niewiele różni się od dziecka, które przed wakacjami wkradało się nocą do twojej sypialni, gdy miało zły sen.

1. Dziecko nadal potrzebuje twojej uwagi, akceptacji, przypominania o odrobieniu lekcji czy zachęty, by wzięło się do czytanki.

2.  Nie powtarzaj mu ciągle: "Szkoła to teraz twoja sprawa", "Nie będę do matury siedzieć z tobą przy lekcjach". Nie zawstydzaj: "Tylko trójka?". Nie strasz: "Jak nie zaczniesz się uczyć, zostaniesz na drugi rok w tej samej klasie".

3.  Naucz dziecko dobrej organizacji pracy. Wspólnie ustalcie stałe pory odrabiania lekcji – np. po szkole godzina odpoczynku, następnie prace pisemne, pół godziny przerwy i zadania ustne. Jeśli do tej pory dziecko odrabiało lekcje gdziekolwiek, np. przy kuchennym stole, bo ty gotowałaś obiad i miałaś je "pod ręką", teraz zadbaj, by miało swoje biurko. Przypilnuj, by rozwiązywało zadania tego dnia, kiedy są zadawane, a nie na zasadzie: "Angielski odrobię w środę, bo jutro nie mamy lekcji".

4.  Dbaj, aby dziecko dobrze wypoczywało w weekendy. Nie przed telewizorem! Po ciężkim tygodniu musi być czas na ruch na świeżym powietrzu, a także na "dziecinną" zabawę ukochanymi samochodzikami, leniuchowanie.

Dlaczego Jaś nie lubi szkoły

Przeciętny dziesięciolatek jest ciekawy świata, lubi wyzwania, jest raczej posłuszny dorosłym, którzy wzbudzają jego autorytet, i chętnie chodzi do szkoły. Chce być dobrym uczniem, lubianym przez swoją panią, ma potrzebę odnoszenia sukcesów. Jeśli tak nie jest, to znak, że dziecko ma problem. Przez trzy pierwsze lata nauki był czas na adaptację i tzw. wyrównywanie różnic programowych (bo maluchy kończyły różne zerówki, jedne umiały czytać, już idąc do pierwszej klasy, inne jeszcze w trzeciej nie czytały płynnie). Ale także rozwojowych. Dziecko do okresu dojrzewania rozwija się nieharmonijnie – zarówno fizycznie, jak i intelektualnie oraz emocjonalnie. Dziesiąty i jedenasty rok życia to ważny moment. Dziecko jest o krok od okresu dojrzewania.

W tym czasie mogą ujawniać się różne problemy zdrowotne i dysfunkcje (np. dysleksja). Może się również okazać, że przez trzy lata ani szkoła, ani rodzice nie zauważyli obniżonych możliwości intelektualnych dziecka. Janek czytał gorzej niż inne dzieci, nie potrafił nauczyć się tabliczki mnożenia ani zapamiętać najprostszego wierszyka, ale wszyscy liczyli, że "nadgoni", i powtarzali: "Trzeba przykręcić śrubę", "Zdolny, ale leń". W czwartej klasie ta tolerancja w szkole i w domu się skończyła, rodzice i nauczyciele nagle zaczęli wymagać, zamiast pobłażać, i dziecko może stracić chęć i zapał do nauki. Dlatego jeśli zauważysz, że twój syn czy twoja córka unika odrabiania lekcji, co rano skarży się na ból brzucha czy głowy, nauczyciele narzekają, że robi za małe postępy, nie bagatelizuj tego.


Dodał(a): Edyta Zlomaniec , Wtorek 27.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×