Za słodkie dzieciństwo

Drugi i trzeci rok życia to czas, kiedy dziecko rozwija swoje jedzeniowe upodobania i intensywnie rośnie. Zadbaj, aby nadmiar cukru mu w tym nie przeszkadzał.

Za słodkie dzieciństwo

Upodobanie do słodyczy wypijamy z mlekiem matki. Dosłownie, bo pokarm kobiecy jest słodki i to pierwszy smak, jaki poznajemy. Przez kilka pierwszych miesięcy życia dominuje on w niemowlęcym jadłospisie. Nic więc dziwnego, że dziecko chętniej je potrawy smakujące znajomo i kojarzące się z mamą, a nowe, kwaśne lub cierpkie, traktuje z rezerwą. Nie byłoby w tym nic złego, gdybyśmy umożliwili mu zachowanie umiaru. Bo winę za przesłodzone jedzenie dziecka ponosimy my, rodzice. Większość z nas jest przekonana, że dziecko powinno jeść słodko. Dosładzamy więc kaszki, twarożki, przeciery owocowe. Tymczasem dwu-, trzylatek ma wrażliwy zmysł smaku i niewiele trzeba, by go "zasłodzić".


Słodycz sprytnie ukryta

Trudno policzyć, ile cukru zjada twoje dziecko. Nawet jeśli nie dodajesz go w trakcie przygotowywania posiłku w domu, to kupujesz gotowe soki, przeciery, kaszki, odżywki. Te przeznaczone dla najmłodszych często są szczodrze dosładzane – wytwórcy żywności wiedzą, co maluchy lubią. Herbatki dla dzieci i witaminki też są słodkie! Dlatego wybór produktów w sklepie lepiej zaczynać od sprawdzenia na etykiecie, czy zawierają cukier i ile. Zwłaszcza jeśli producent w reklamach zapewnia, że dany produkt gwarantuje dziecku energię na cały dzień. Lepiej sprawdzić, czy nie są to puste kalorie.


Co za wcześnie, to niezdrowoZa słodkie dzieciństwo

Przypomnij sobie: czy dałaś dziecku spróbować tortu, który przygotowałaś z okazji jego pierwszych urodzin? Kiedy poznało smak czekoladki albo drożdżówki z budyniem? Gdy dziecko zaczyna jeść stałe pokarmy, łatwo zapomnieć, że jego układ pokarmowy nie jest jeszcze dojrzały, i przekroczyć dopuszczalne normy (patrz: ramka obok). A w nadmiarze słodyczy może tkwić przyczyna bólów brzucha, na które uskarża się dziecko. Cukier podrażnia śluzówkę narządów trawiennych, zaburza równowagę kwasowo-zasadową i niszczy dopiero tworzącą się florę bakteryjną w jelitach. Mogą pojawić się objawy nietolerancji pokarmowej i alergii, maluch traci odporność, częściej się przeziębia.

Jeżeli chcesz, aby twoja pociecha uniknęła problemów z próchnicą, nie pozwalaj na jedzenie lizaków czy ciągnących się cukierków. Dziecko długo je zajada, a ich resztki oblepiają zęby. Po każdej takiej uczcie powinnaś zaprowadzić malca do łazienki i dokładnie wyszorować mu ząbki.


Podstępny apetyt na cukierki

Na pewno wiesz, że od jedzenia słodyczy łatwo się uzależnić. Zjedzenie czegoś słodkiego, zwłaszcza gdy jesteś głodna, powoduje wzmożoną produkcję insuliny, która obniża poziom cukru we krwi. Obniża tak skutecznie, że szybko masz ochotę na dokładkę. Inaczej robisz się ospała, nerwowa, masz trudności z koncentracją. Tak działa nie tylko organizm dorosłej kobiety. Te same problemy może mieć trzylatek. A przecież to prosta droga do nadwagi! Poza tym gdy maluch kilka razy w ciągu dnia zje coś słodkiego, nie będzie miał ochoty na normalny posiłek. To może mieć dodatkowe konsekwencje, bo grozi mu niedobór składników mineralnych i witamin.

Szybko rosnącemu malcowi są one bardzo potrzebne. Słodycze ich nie dostarczają, a wręcz powodują szybszą utratę, bo do strawienia cukru organizm potrzebuje m.in. witamin z grupy B, wapnia, fosforu, magnezu. Nie słuchaj też podpowiedzi babć i ciotek, że przecież w przedszkolu czy szkole dziecko i tak będzie jadło wszystko. To prawda, ale do tego czasu jego układ pokarmowy dojrzeje i lepiej będzie sobie radził ze słodkimi grzeszkami.

Im później przyjdzie mu z nimi walczyć, tym lepiej. Teraz, gdy zdrowie twojego dziecka programuje się na całe życie, postaraj się ograniczyć ilość cukru, jaką maluch zjada.


Tekst: Iwona Milewska,
konsultacja: Ewa Zygmanowska, dietetyk, www.dietican.pl




Dodał(a): Redakcja , Czwartek 26.05.2011 (aktualizacja: 2011-05-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×