Zakochany przedszkolak

Ona rysuje mu laurki, on przynosi jej czekoladowe serduszka. Albo płacze, że dziś ukochana wolała bawić się z innymi dziećmi. Jak traktować pierwszą miłość malucha i rozmawiać z nim o zakochaniu?

pierwsza miłość

Redakcja: Pięcioletnia córeczka mojej koleżanki wróciła smutna z przedszkola i powiedziała: "Adaś wczoraj mówił, że mnie kocha, a dziś bawił się tylko z Hanią". Co zrobić w takiej sytuacji: machnąć ręką czy potraktować poważnie jako pierwsze miłosne rozczarowanie?

Izabela Barton-Smoczyńska: Ani bagatelizowanie uczuć dziecka, ani wyolbrzymianie problemu nie jest dobre. Jeśli machniemy ręką: "Co ty wiesz o miłości?", pokażemy dziecku, że nie jest ważne, co ono czuje, wyślemy sygnał, że rodzicom nie warto opowiadać o swoich sprawach. A jeśli zaczniemy wyrzekać na "tego małego drania", który śmiał odrzucić naszą córeczkę, pokażemy, że odrzucenie jest czymś strasznym. Dla dziecka taka sytuacja to często pierwsza lekcja, że świat nie kręci się tylko wokół niego, że inni ludzie mają swoje pragnienia i czasami nie są one takie, jak sobie byśmy życzyli.

W takim razie jak mądrze wspierać dziecko, gdy czuje zazdrość czy żal, bo ulubiony kolega woli bawić się z kimś innym?

Najlepsze, co w tej sytuacji może zrobić rodzic, to pomóc dziecku zauważyć emocję, nazwać ją i wytłumaczyć, skąd się bierze: "Hm, to musiało być dla ciebie przykre, gdy on wolał bawić się z Hanią", "Aha, byłaś rozczarowana, gdy Adaś dał swoje kredki Hani", "Bywa, że jak ktoś, kogo lubimy, wybierze kogoś innego, to jesteśmy smutni". Gdy rozmawiamy w ten sposób z dzieckiem, za którymś razem samo nazwie to, co czuje. A jeśli będzie wiedziało, co czuje, będzie mu łatwiej coś z tym uczuciem zrobić, np. narysować smutek na obrazku, pójść do wychowawczyni i powiedzieć: "Jest mi smutno, bo Adaś dał Hani kredki".

A gdy zacznie krzyczeć i tupać nogami, że kolega lub koleżanka ma się bawić z nim?

To wcale nie taka zła reakcja. Pokazuje, że dziecko wie, czego chce i na czym mu zależy. To przypomina mi scenę z życia mojego wówczas siedmioletniego syna. Opowiadał, że najfajniejszą koleżanką w klasie jest Ala. Nie mówił, że jak dorośnie, to się z nią ożeni, ale gdy kiedyś wybrała innego chłopca do pary, narobił rabanu, że to on chce iść z nią za rękę. Nauczyciele zachowali się mądrze, bo powiedzieli: "To była decyzja Alicji, że wybrała innego chłopca. Zastanów się, co możesz zrobić, żeby następnym razem chciała być w parze z tobą". Pokazali mu, że ma na to wpływ. No i mój syn postanowił, że na zajęciach będzie tańczył z Alą. I cel osiągnął.  

Dziecko może się też uprzeć, żeby zaprosić koleżankę lub kolegę na lody. Co mają wtedy zrobić rodzice? Zorganizować randkę?

Nie ma w tym nic złego, jeśli rodzice zabiorą dzieci na spotkanie w cukierni. To dla malucha sygnał, że jego uczucia i marzenia są ważne. Jeśli syn lub córka upiera się przy spotkaniu z koleżanką lub kolegą poza szkołą, namawiałabym do przyjrzenia się temu, jak nasze dziecko funkcjonuje w grupie rówieśników. Czy ma kolegów? Czy inne dzieci je lubią? Śmieją się z niego lub nie chcą się z nim bawić? Bo chęć spotkania się poza szkołą nie świadczy o tym, że dziecko naprawdę kocha Basię lub Julka. Bardziej chodzi o to, że chce się wyróżnić na tle rówieśników. Jednym ze sposobów zaznaczenia: "Jestem kimś wyjątkowym" jest przeniesienie relacji z przedszkola na inny grunt.

A jeśli córka przychodzi i mówi: "Adaś powiedział, że mnie kocha, i ja też go kocham"? Co to znaczy dla dziecka?

W języku przedszkolaków oznacza to: "Miło się z tobą bawić", "Lubię cię, bo masz fajne zabawki". To nie jest "kocham", które kojarzymy z ideałami miłości romantycznej, czyli: "Jesteś moją jedyną miłością i będziemy razem do końca życia". Dzieci często to rozumieją, bo na pytanie: "Kochasz Alę tak samo jak mamę i tatę?" odpowiadają: "No nie, ciebie i tatusia kocham inaczej".

Przedszkolne miłości to świetna okazja, żeby rozmawiać z dzieckiem o uczuciach.

Nie każdy dorosły ma łatwość mówienia o tym, czym jest miłość, szacunek, bliskość. Dlatego polecałabym książkę Grzegorza Kasdepkego "Kocha, lubi, szanuje, czyli jeszcze o uczuciach". Jest w niej część przeznaczona dla dzieci i część dla dorosłych – o tym, jak np. wyjaśnić dziecku, co znaczy kogoś kochać. Najprościej powiedzieć, że to oznacza, że kogoś wyróżniamy, szczególnie dbamy o tę osobę. Chcemy, żeby było jej dobrze, i dzielimy się z nią tym, co mamy dobrego.

Dodał(a): Katarzyna Szuwara , Piątek 17.02.2012 (aktualizacja: 2012-02-16)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×