Złudne nadzieje…

Rok temu umówiła się ze mną Pani na wróżbę. Zaraz po wejściu powiedziała mi, że przyjechała z daleka i jestem już 20-tą wróżką, u której radzi się w "intymnej", jak to nazwała sprawie, a znalazła mnie przez polecenie koleżanki. Zapytałam ją, w czym w takim razie ja mogę Jej pomóc skoro 19 poprzedniczek nie pomogło. No i tu zaczęła się półgodzinna opowieść.

wizyty u wróżki


Chodziło o to, że Pani miała kiedyś narzeczonego, planowali już nawet ślub, była suknia, pierścionek, zamówiona sala i podróż. Układało się jak w bajce, aż do momentu kiedy nie doszły pan młody nie poznał druhny swojej wybranki. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Ślub został odwołany, suknia wisi jako rekwizyt, a w podróż za ocean pojechał już były narzeczony mojej klientki i druhna. Podobno wzięli  ślub i spodziewają się potomka. I mimo że od zdarzenia minął ponad rok, a owi państwo nie kontaktują się z moją klientką, ta nie przestaje na jawie i we śnie snuć planów na przyszłość z owym byłym...

Wszystkie wróżki, które dotychczas odwiedziła utwierdzają ją w tym że On kocha, tęskni, myśli i... wróci. Na pytanie kiedy, już zaczynają się schody, bo miesiąc jest zmieniany w zależności od potrzeb. Jak pyta w lutym, mówią że odezwie się w marcu, a jak minie marzec, że w kwietniu itd. Aż mija pełny rok, zaczyna się kolejny i dalej nic.
A klientka w tej chwili to jeden kłębek nerwów, z atrakcyjnej kobiety niemalże wrak człowieka; kiedyś dobra praca, wysokie stanowisko i status w społeczeństwie, dziś status bezrobotnej. Słuchałam i nie dowierzałam, że te wszystkie "panie wróżki" nie widziały tego, że On nie wróci, nie napisze, nie zadzwoni. Może wyszły z założenia, że prawda zabiję kobietę. Nie mi je oceniać, dlaczego nie powiedziały prawd, lecz karmiły ją złudzeniami. Zastanawiałam się tylko moment, bo kiedy powiedziałam Pani, jak ja to widzę i od czego powinna zacząć, by poukładać sobie na nowo życie, Pani zapytała ile płaci i wyszła trzaskając moimi drzwiami, twierdząc że on odezwie się w lutym.

Gdyby była tutaj, a nie "w realu", pewnie postawiłaby mi bana, pisząc jaka to ze mnie wredna Wróżka. No cóż, nie
mogłam jej potwierdzić, że wróci w lutym czy maju, bo wiem, że nie wróci - to zamknięty rozdział i trzeba żyć dalej, nie umartwiać się. Kto powiedział, że do miłości nikogo się nie zmusi, wiedział co mówi. Teraz ja też się pod tym podpisuję.

p.s. Jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa, bo takich Pań klientek jest wiele.



Wróżka Agnes

Tarot, afirmacje, rytuały, przesłania Aniołów.
Zadzwoń: 700 688 336.
Opłata za minutę połączenia to 4.26 zł brutto.
Wyślij SMS o treści: TC.AGNES.treść pytania do eksperta
pod numer 73068. Koszt SMS to 3.69 zł  brutto.
Pełny profil wróżki znajdziesz tutaj.




Dodał(a): Emilia Czaczkowska , Poniedziałek 25.06.2012 (aktualizacja: 2012-06-22)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Malinka
Jeśli chodzi o wróżki, to zawsze trzeba mieć się na baczności... Nic mi do tego, na co kto wydaje pieniądze i w co wierzy, czy komu ufa. Ale żeby nie przeginać w drugą stronę i nie plakac potem, trzeba trochę ruszyć główką i poczytać np tu http://eva-hl.pl/
Dodano: 2017-03-08 18:35:54 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×