Australijska firma prowadzi rozmowy rekrutacyjne, które trwają... aż 22 godziny?!

Każdy z nas ma z pewnością nie jedną rozmowę kwalifikacyjną za sobą. Jednak ta, którą przeprowadza australijska firma jest naprawdę bardzo wymagająca i zaskakująca. Zobaczcie sami.

rozmowa o pracę.jpg

Australijska firma prowadzi rozmowy rekrutacyjne, które trwają... aż 22 godziny?!

 

Wszyscy wiemy jak ważnym elementem jest rozmowa rekrutacyjna. To zazwyczaj ona decyduje o tym, czy dostaniemy stanowisko, o które się staramy, czy też nie. Każdy z nas z pewnością przeszedł już nie jedną rozmowę kwalifikacyjną, ale chyba żadna z nich nie była tak trudna i skomplikowana jak ta, którą funduje pewna australijska firma...

Zobacz też: ĆWICZENIE - PRZYGOTUJ SIĘ DO ROZMOWY

Aby móc dołączyć do zespołu 140 osób pracujących w firmie Appster, trzeba przejść naprawdę bardzo wymagającą rozmowę kwalifikacyjną, która składa się aż z 10 etapów. Ocenia się nie tylko doświadczenie i predyspozycje przyszłego kandydata, ale nawet jego mowę ciała. Bardzo szczegółowe spojrzenie na aplikantów sprawia, że Appster spędza średnio 22 godziny na sprawdzenie jednego kandydata! Sami zainteresowani muszą poświęcić około 15 godzin na wypełnienie wszystkich potrzebnych ankiet, przeprowadzenie rozmów i wykonanie testów.

rozmowa o pracę2.jpg

Rozmowa kwalifikacyjna jest kluczem do sukcesu

 

Jak twierdzi australijska firma, do trzeciego etapu, którym jest telefoniczna rozmowa przez 30 minut do godziny, dociera już zaledwie 10-12 procent chętnych na dane stanowisko. Krok szósty, do którego dociera już bardzo niewielu to tak zwany pogłębiony wywiad, gdzie kandydat siada naprzeciw dwóm rekrutującym, a rozmowa kwalifikacyjna może trwać nawet do 5 godzin. Oczywiście cały proces kończy się "oceną w świecie rzeczywistym" czyli realnym wykorzystaniem i pochwaleniem się swoimi umiejętnościami.

Mimo tak wysokich wymagań okazuje się, że chętnych nie brakuje. 

 

- Sam proces rozmowy kwalifikacyjnej odstrasza już wielu potencjalnych kandydatów, ale dla nas to tylko korzyść. Jeśli wrócić pamięcią do pierwszego roku działania naszej firmy, trzeba powiedzieć, że poświęcaliśmy wtedy może 25 procent tego czasu, który przeznaczamy w tym momencie na rekrutację. W pewnym momencie postanowiliśmy to zmienić i skupić się znacznie bardziej na całym procesie - mówi Josiah Humphrey, współzałożycielka firmy.

Zobacz też: PRZYGOTOWANIE DO INTERVIEW 

Dlaczego firma Appster z Australii postanowił przykładać tak wielką wagę do wyłonienia kandydatów? Okazuje się, że tak dociekliwy proces kwalifikacyjny przynosi firmie wzrost zysków nawet o 20-30 procent w porównaniu do czasów, kiedy rekrutacja była mniej rygorystyczna. Humphrey potwierdza, że znaczące wzmocnienie wymagań podczas rekrutacji pozwala wyłonić naprawdę najlepszych kandydatów i dzięki temu zaoszczędzić czas i pieniądze na ewentualne personalne pomyłki.

Dalibyście radę takiej rozmowie kwalifikacyjnej? 

Zobacz też:

Źródło: Milionkobiet.pl

Foto: Shutterstock.com

Dodał(a): Paulina Lęcznar , Czwartek 19.02.2015 (aktualizacja: 2015-02-19)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×