Hossa, bessa a emocje, czyli jak inwestują kobiety

Ponad 90 proc. domowych budżetów „dopinają” Polki. Jednak tylko co piąty aktywny uczestnik krajowego rynku inwestycyjnego jest kobietą. Na szczęście to się zmienia, choć może nie tak szybko, jak można by oczekiwać.

zdjecie gl milion.jpg

Kobieta w mundurze, często ze stopniem oficerskim, przestaje dziwić kogokolwiek, podobnie jak płeć piękna na stanowisku prezesa dużej firmy. Jednak istnieje pewien obszar aktywności stereotypowo uznawany przez społeczeństwo za domenę mężczyzn. To rynki finansowe i inwestycyjne.

Giełda ma płeć

Jak błędny jest to wzorzec i jak często powiela się go na wielu płaszczyznach, wskazują nie tylko badania naukowe prowadzone od lat 90. XX wieku, ale przede wszystkim praktyka ostatniej dekady. Nie ma w Polsce gracza giełdowego, dla którego takie osoby jak Agnieszka Buchajska, akcjonariuszka w spółce Kredyt Inkaso, Elżbieta Filipiak, główna akcjonariuszka firmy Comarch czy Wiesława Herba, akcjonariuszka w spółce Neuca, byłyby anonimowe.
W przyspieszaniu zmian pomagają akcje społeczne, takie jak choćby „Giełda jest kobietą” – organizowana przez Ministerstwo Skarbu Państwa oraz ENERGA SA, jednego z największych dostawców energii w Polsce. I choć dynamika wzrostu aktywności kobiet rośnie średnio o 1,65 proc. rocznie, to jednak pułap 50 proc. osiągnie ona dopiero w roku 2035.

Mit kobiecej intuicji

Na początku lat 90. XX wieku dwóch amerykańskich specjalistów związanych z Uniwersytetem Kalifornijskim (University of California) i Berkeley’s Haas School of Business – Brad M. Barber i Terrance Odean – przeprowadziło badania porównawcze wśród 35 tys. gospodarstw domowych pod kątem podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ich wyniki wywołały spore zamieszanie nie tylko wśród społeczności akademickiej. Okazało się, że mężczyźni grający na giełdzie przejawiają nadmierną pewność siebie, czego nie można powiedzieć o kobietach.

– Kobiety powinny bardziej zaufać swojej zdolności, która daje im dużą przewagę nad mężczyznami , pozwalając na podejmowanie trafniejszych decyzji, a mianowicie intuicji. Intuicja jest psychologiczną kompetencją, związaną z inteligencją emocjonalną, i wiąże się z tak zwaną poszerzoną percepcją. Intuicja to zdolność dostrzegania, kodowania i analizowania większego zakresu bodźców i komunikatów. To dzięki tej kompetencji poznawczej "domyślamy się ", "przeczuwamy " i nie jest to żadna magiczna zdolność, ale umiejętność, która wynika z naszej inteligencji. Kobiety dzięki niej podejmują decyzję z uwzględnieniem większej ilości informacji – mówi Maria Rotkiel, Psycholog.
Amerykańscy naukowcy przebadali też inwestorów samotnych, bezdzietnych i posiadających rodziny. Z ich badań wynikało, że single są bardziej pewni siebie od osób posiadających współmałżonka. Okazało się, że mężczyźni mają wyraźniejszą skłonność do częstszego podejmowania nieuzasadnionego okolicznościami ryzyka. A to automatycznie przekłada się na ostateczny spadek zysków.
Przyczyną takich zachowań może być wiele czynników. Analizy wykazują, że to kobieta jest odpowiedzialna za budowę i przetrwanie ogniska domowego, dlatego zazwyczaj inwestuje ostrożnie, nie narażając rodziny na niebezpieczeństwo. Ponadto różnica w inwestowaniu między samotnym mężczyzną a żonatym jest większa niż pomiędzy singielką a kobietą zamężną.

Jak to robią kobiety?

Zdaniem Agnieszki Kowalczyk, laureatki wielu konkursów dla inwestorów oraz aktywnego gracza na giełdzie i rynku Forex, zachowania pań na giełdzie zasadniczo różnią się od postępowania mężczyzn.
 – Kobiety wykazują się większym rozsądkiem w procesie inwestycyjnym, nie kierują się intuicją a chłodną kalkulacją – zaznacza. – Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej też radzą sobie z emocjami i nie dają się ponieść chwili, co potrafi przydarzyć się wielu mężczyznom.
Obserwacje te potwierdzają dane dostarczone przez Expandera, a dotyczące decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez kobiety. Ze zgromadzonych przeszło 1200 ankiet wynika, że w portfelu Polek na pierwszym miejscu znalazły się lokaty oraz fundusze pieniężne. Ich udział wynosi 34,36 proc. Drugie miejsce, z udziałem 27,42 proc., przypadło instrumentom zabezpieczającym przed spadkami, do których należą produkty strukturyzowane. Panie przeznaczyłyby na inwestycje w akcje mniej niż 20 proc. swojego portfela, natomiast mężczyźni ok. 23 proc. swoich oszczędności. W przypadku innych instrumentów skłonność do oszczędzania jest podobna. Na obligacje, zarówno kobiety jak i mężczyźni przeznaczyliby ok. 18 proc. portfela. Panie są z kolei bardziej skłonne do inwestowania w fundusze nieruchomości – prawie 15 proc., panowie wykazują taką chęć w nieco ponad 12 proc. przypadków.

Długodystansowiec w sklepie z butami

Jak potwierdza giełdowa statystyka, kobiety lepiej sprawdzają się jako inwestorki długoterminowe. Lepiej znoszą presję towarzyszącą stale zmieniającym się wskaźnikom i mają więcej cierpliwości. Co prawda mężczyźni zawierają dużo częściej transakcje giełdowe – są przeciętnie aktywniejsi o 43 proc., ale za to z dużo gorszym skutkiem. Zarabiają bowiem przeciętnie o 1,4 proc. mniej.
Procesowi giełdowych inwestycji dokonywanych przez kobiety, zdaniem Kim Kiyosaki, amerykańskiej autorki i inwestorki (prywatnie żony znanego i kontrowersyjnego inwestora Roberta Kiyosaki), towarzyszy dogłębna analiza rynku. Zdaniem Kiyosaki to analogiczna sytuacja jak w trakcie zakupu butów. Kobiety porównują liczne oferty i nie obawiają się zadawania pytań, jeżeli czegoś nie rozumieją. Stąd też częściej decydują się na różne formy edukacji, jak np. uczestnictwo w Akcjonariacie Obywatelskim czy na etapie nauki inwestowanie wirtualnych pieniędzy.
Kobiety w odróżnieniu od mężczyzn, jak podkreśla Agnieszka Kowalczyk, ściślej trzymają się wyznaczonego pułapu akceptowalnych strat i potrafią w porę zejść z parkietu, podczas gdy panowie wolą zapożyczyć się, by „odrobić” straty.

Źródło/ Foto: materiały prasowe


Dodał(a): Joanna Andrzejewska , Niedziela 29.03.2015 (aktualizacja: 2015-03-30)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Kasandra31
Na pewno kobietom jest znacznie trudniej wybić się na kierowniczych stanowiskach, ponieważ tak się u nas już przyjęło, że szefem powinien być mężczyzna. Nie mniej jednak, nie uważam, aby panie gorzej radziły sobie w kwestiach związanych z prowadzeniem firmy, czy inwestowaniem. Jedna z moich przyjaciółek od lat inwestuje w ziemię z grupą kapitałową Saveinvest i bardzo chwali sobie, zarobione w ten sposób pieniądze, które są naprawdę duże. Od niedawna dołączyła do nowego programu Grunt to Zysk i wiem, że i tym razem razem ze wspomnianymi inwestorami odniesie wielki sukces.
Dodano: 2015-12-29 21:41:34 Zgłoś nadużycie
Anonim
Skoro kobiety mają smykałkę do wydawania pieniędzy , to dobrze żeby miały smykałkę do zarabiana . W końcu to się zrównoważy
Dodano: 2015-04-30 05:46:20 Zgłoś nadużycie
Anonim
Czytałam swego czasu artykuł , ktoś tam robił badania na temat czy kobiety są lepszymi szefami od mężczyzn i wychodziło ze tak , no coś w tym jest , może temu że jesteśmy bardziej zorganizowane od Panów? Bowiem często tak bywa ,ze kobiety które są na wysokich stanowiskach niejednokrotnie mają rodziny i są bardziej zorganizowane niż płeć ,,brzydka,,
Dodano: 2015-04-21 20:33:16 Zgłoś nadużycie
Anonim
Kobiety które zajmują wysokie stanowisko , są poddawane ciągłej kontroli i krytyce.Pomimo ciągłej presji i stresującej pracy , szybciej niż mężczyźni osiągają sukces w pracy !
Dodano: 2015-04-19 10:30:34 Zgłoś nadużycie
Anonim
Mocno trzymam kciuki za polskie kobiety biznesu,kobiety moim zdaniem są najlepszymi kierownikami , właścicielami firm , mają w życiu prywatnym poro zajęć a jednak doskonale się w tym odnajdują- mają świetnie zorganizowany czas.
Dodano: 2015-04-18 14:02:49 Zgłoś nadużycie
Mirandaa
Kobiety zbyt długo były dyskryminowane i spychane na dalszy plan. A przecież działania prowadzone przez kobiety równie są dobre w prowadzeniu dobrych biznesów , jak i mężczyźni, a kto wie czy nie lepsi :D
Dodano: 2015-04-17 23:35:45 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×