Gdzie luksus łączy się z tradycją

Każde miejsce ma swoją historię... Jaką ma Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka? Zapytałyśmy o to Martę Kargul - Januszewska, menedżer obiektów Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka w Konstancin - Jeziorna.

Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka

Każde miejsce to inna opowieść, inna historia... Skąd pomysł na tak oryginalne miejsca i dlaczego akurat "Dwór Konstancin" oraz "Gospoda Zalewajka"? Co kryje się pod tymi nazwami i czy może nam Pani uchylić rąbka tajemnicy oraz opowiedzieć historię tych miejsc?

Historia dworu i Gospody – jednego miejsca dwóch ciekawych obiektów sięga roku 2000. Właściciele podróżując po świecie i ceniąc sobie spokój oraz zdrowy styl życia zdecydowali się na budowę hotelu właśnie w tym miejscu – w Konstancinie w samym centrum Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Konstancin jest uzdrowiskową miejscowością, a zaciszne miejsce było doskonałą lokalizacją dla kameralnego hotelu i tradycyjnej polskiej Gospody.

Przez te 10 lat Hotel i Gospoda przechodziły przez ręce różnych najemców, aż w końcu 2010 roku wróciły pod zarządzanie właścicieli – stąd moja rola managera od 2011. Oba obiekty sprawdziły się w tym miejscu doskonale. Wiele firm i gości ceni sobie spokój i kameralną atmosferę jaka tu panuje. Obecność lasu sosnowego, śpiew ptaków, obcowanie z naturą (w sąsiedztwie stajnia, ścieżki zdrowia) powoduje, iż w naturalny sposób łączy się tutaj relaks z naturą, odpoczynek z biznesem. Z dala od wielkomiejskiego hałasu nasi goście szkoląc się, jednocześnie odpoczywają. Jest to wówczas bardziej motywujące.

Nazwy w naturalny sposób oddają charakter obu obiektów. Dwór – taki był zamysł od samego początku, zaczynając od architektury, na dworskiej kuchni kończąc. A Gospoda Zalewajka – nazwa miała być oryginalna, a także zawiązana z tradycyjną i polską kuchnią. Łatwa do zapamiętania i kojarząca się ... miło, ale i wielorako. Każdy może zinterpretować ją po swojemu, ważne aby dobrze się u nas czuł.

Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka

W jaki sposób może Pani scharakteryzować Dwór Konstancin oraz Gospodę Zalewajka? Czy każde z tych miejsc może zaskoczyć nas czymś zupełnie innym?

Już samo położenie powoduje, iż Dwór jest bardzo popularnym i lubianym miejscem na szkolenia i wypoczynek rodzinny. Zarówno Dwór jak i Gospoda mają szeroki wachlarz możliwości, od biznesu poprzez wyśmienitą kuchnię aż do miejsc stworzonych specjalnie z myślą o Najmłodszych Gościach. Oba miejsca powstały z myślą o różnych gustach naszych gości. Goście mają wybór – albo dworskość w Dworze, albo tradycja i "swojskość" w Gospodzie. Każdy znajdzie coś dla siebie. W obu obiektach organizowane jest mnóstwo imprez tematycznych, cyklicznych.

Walory Konstancina są niebywałe i jest to fakt, jednakże dlaczego wybrać akurat Państwa?

Proszę przyjechać i się przekonać (uśmiech). Większość gości po odwiedzinach Dworu i Gospody wraca zawsze w większym gronie, albo biznesowo albo z przyjaciółmi i rodziną. Jest dla nas dowód na to, iż profesjonalna obsługa, dobra kuchnia i miła atmosfera, a także lokalizacja to najważniejsze czynniki warunkujące to. Miejsce jest azylem relaksu .

Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka

W jak dużym stopniu walory przyrodnicze Konstancina przyczyniają się do odpoczynku w Państwa Dworze? Czy zapewniają Państwo różne formy rekreacji dla swoich Gości?

Jest to bardzo ważny element dla Gości, którzy cenią sobie kameralność, spokój i czyste powietrze. Chyba żaden z wielkomiejskich obiektów nie oferuje pod tym względem tak dużo. Jesteśmy w stanie zapewnić bardzo  bogatą gamę atrakcji dla gości indywidualnych i biznesowych oraz dla turystów grupowych, od jazdy konnej, kuligów, bryczek, poprzez wieczory tematyczne różnego typu aż po lot balonem.

Wiele z naszych czytelniczek szuka inspiracji. W jakiej kuchni Państwo się specjalizują? Czy odwiedzając Państwa można liczyć na niezapomniane wrażenia kulinarne dla podniebienia?

Z pewnością można liczyć na nowe doznania kulinarne i połechtanie podniebienia. Ludzie coraz więcej podróżują, jadają poza domem, także stają się coraz bardziej wymagający, a my staramy się aby zawsze zaspokoić nawet tych najbardziej wykwintnych smakoszy. Kuchnia Dworu jest prowadzona przez bardzo doświadczonego Szefa Kuchni – uwzględnia oczywiście zasady zdrowego żywienia, także dla dzieci i wegetarian… Dominuje tu kuchnia międzynarodowa, polska. Kuchnia Gospody Zalewajka jest prowadzona przez innego Szefa Kuchni, równie utalentowanego, ale głownie skupiona jest na kuchni tradycyjnej polskiej, staropolskiej, kresowej. Poza nasza stałą kartą, mamy menu okolicznościowe na różnego typu imprezy. Oczywiście jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły i sugestie naszych gości.

Czy może Pani w skrócie powiedzieć na czym polega magia Państwa kuchni i co w niej intrygującego udało się Pani znaleźć?

Bardzo często mam okazję próbować potraw przygotowywanych w obu naszych obiektach. Lubię mieć pieczę nad jakością naszych usług, a także dlatego, iż ufam Szefom Kuchni i wiem, że wszystko przygotowywane jest na zamówienie ze świeżych składników. Ma to bardzo ważny wpływ na smak, aromat potraw. Naszą kuchnię wyróżnia hołd wobec lokalnych produktów oraz sezonowość, dzięki której nasze dania to nie tylko wykwintny smak, ale również samo zdrowie.

Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka

A co jeżeli zawitają do Państwa maluszki z mami? Mają Państwo możliwość dostosowania pobytu dla potrzeb mam np: świetlicę, salę zabaw?

Bardzo lubimy weekendowy gwar i tupot małych stópek. Aby rodzice byli spokojni, że ich pociechy mają atrakcyjne zajęcia i są bezpieczne, zapewniliśmy w Dworskim ogrodzie aneks dla dzieci, domek, huśtawki, podobnie jest w Gospodzie, w której co niedzielę są sympatyczne animatorki, które spędzają z dzieciaczkami cały dzień absorbując ich czas i uwagę tak bardzo, że dzieci zapominają o całym świecie, a rodzice są zadowoleni.

Jak według Pani wygląda prawdziwy odpoczynek? Czy zdarza się, aby Goście, czasem coś sugerując, mają wpływ na rozwój oraz modyfikowanie oferty, którą Państwo oferują?

Każdy odpoczywa inaczej, kiedyś słyszałam od znajomego "wypoczywaj tak jak pracujesz". W moim przypadku to intensywnie i jak najwięcej. Mam ogromny apetyt na życie i staram się korzystać z każdej chwili. Mnóstwo osób jednak marzy o odpoczynku w rytmie "slow" – ostatnio bardzo trendy sposobem spędzania czasu i delektowaniem się posiłkami, odpoczynkiem i życiem – bez pośpiechu i presji. Taki odpoczynek my oferujemy. Pozwala nam na to okolica i pracownicy, którzy są dyskretni i bardzo pomocni. Goście czują się u nas dobrze i bezpiecznie. Osobiście bardzo lubię rozmawiać i przebywać z ludźmi i często rozmawiam z naszymi gośćmi. Bardzo cenię ich sugestie i jeśli są słuszne, oczywiście wcielam je w życie, czasem wystarczy poprawić albo dodać jakiś detal i już stwarzamy zupełnie coś innego, jak mawiają "diabeł tkwi w szczegółach", a na te goście zwracają bardzo uwagę.

Czy pracując w dużym zespole, w tak pięknym miejscu, zdarza się Pani angażować emocjonalnie we wdrażane projekty?

W turystyce, hotelarstwie – tej specyficznej  branży często zaciera się granica życia zawodowego z prywatnym. Hotelarzem się nie staje, hotelarzem trzeba się urodzić, trzeba kochać życie, lubić ludzi i pracę z ludźmi. Moja praca jest olbrzymim wyzwaniem. Nie wyobrażam sobie innej pracy – tutaj żyję, odpoczywam, ciągle się uczę, dzień nie podobny do dnia – to mnie nakręca i mam ochotę ciągle na więcej. Poza tym hotelarstwo jest branżą interdyscyplinarną i pozwoliło mi poznać wiele dziedzin życia: ekonomia, HR, marketing, psychologia, kadry, prawo. Za to branże cenię i za ten ciągły kontakt z każdym rodzajem człowieka – a to jest wyzwanie.

Jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość obu miejsc? Mają Państwo zamiar w dalszym ciągu rozbudowywać ofertę? Co może pojawić się już wkrótce?

Oczywiście z moim apetytem na życie nie ustaję w miejscu. Obydwa miejsca mają olbrzymi potencjał, a my, wychodząc na przeciw klientom, ich wymaganiom i potrzebom, podejmujemy się nowych wyzwań, angażując się w kolejne inwestycje. Obecnie wspólnie z Właścicielami przygotowujemy się do rozbudowy całego obiektu... Na razie nie uchylę rąbka tajemnicy, ale jeszcze w tym roku ruszamy.

Co według Pani składa się na sukces? Czym dla Pani jest sukces i co najważniejsze, czy ma Pani dla nas radę w jaki sposób zdobywać nowe szczyty naszych możliwości?

Dla każdego co innego oznacza sukces, dla jednych sukces to rodzina, dla innych – pełnienie zawodowe itp. Ja za sukces uważam to, co najważniejsze – zdrowie!, bo jak jest zdrowie to można wszystko. Trzeba bardzo chcieć i dążyć do celów nie załamując się niepowodzeniami. Oczywiście cel musi być realny i mierzalny. Ja mam ich wiele i jednocześnie do nich dążę. Co jeszcze jest najważniejsze? Dla mnie przede wszystkim pokora i optymizm oraz otwartość na wyzwania i drugiego człowieka! Na sukces składają się także wiedza i doświadczenie, umiejętność odnajdywania się w wielu różnych sytuacjach, ale i ciężka praca i 10% szczęścia! Staram się to wszystko łączyć wstając z uśmiechem na twarzy bo wiem, że jadę do pracy z pasją i przyjemnością.

Pani motto na każdy dzień?

"To, co doskonałe, dojrzewa powoli!"

Dziękujmy za inspirujący wywiad!

Dziękuję i zapraszam do naszego Dworu, Gospody, a przede wszystkim do Konstancina!

Dwór Konstancin i Gospoda Zalewajka


Dodał(a): Małgorzata Piguła , Poniedziałek 04.06.2012 (aktualizacja: 2012-06-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Soleil
urocze miejsce:) fajne na wesele!
Dodano: 2012-06-06 12:13:59 Zgłoś nadużycie
olinkaa24
ładnie tam :)
Dodano: 2012-06-01 19:58:32 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×