10 przykazań stylu Katarzyny Dąbrowskiej

Śpiewa – lirycznie, ale głos ma mocny i nieziemski. Gra – najchętniej kobiety silne. Wygląda – lepiej niż Gwyneth Paltrow. Pozuje – z aktorską charyzmą. Aktorka Katarzyna Dąbrowska prezentuje dla nas jesienne trendy.

Katarzyna Dąbrowska

Katarzyna Dąbrowska

Katarzyna Dąbrowska w Teatrze Współczesnym gra Gertrudę u boku Borysa Szyca w sztuce "Hamlet". Po spektaklu wypatruje nowych trendów w okolicach hipsterskiego klubu Plan B. "Jest różnorodnie jak w Londynie. Dziewczyny ubrane w szykowne sukienki z second-handów albo drogie rzeczy od polskich projektantów,które udają zniszczone"- mówi aktorka. Oto 10 przykazań stylu na jesień według Katarzyny Dąbrowskiej:

Jestem hippie po tacie... Mam problem z określeniem swojego stylu. Jestem rockowo-grungowa z nutą hippie, ale lubię także styl męski i ubrania vintage. W szafi e mam trochę dżinsów (ostatnio boyfriendów), T-shirtów i skórzanych kurtek. Od 10 lat z upodobaniem noszę sukienki maxi. Lubię hipisowskie wzory i kolory. Zostało mi to po tacie, który w młodości nosił długie włosy i słuchał Janis Joplin. 

Tweedy po mamie. Nie kupuję ubrań od projektantów, bo mnie na nie nie stać. Moje ulubione sklepy to Zara, Stefanel. Ubrania z sieciówek łączę z rzeczami vintage. W liceum po raz pierwszy przerobiłam wełniany garnitur po tacie. Byłam wówczas freakiem i słuchałam „ciężkiej” muzyki. Ze spodni zrobiłam wąskie cygaretki, które nosiłam do wojskowych butów. Mama zaszczepiła we mnie miłość do tweedu. Mam po niej kilka tweedowych, trapezowych spódnic, które „donaszam”. Materiały z lat 60. i 70. mają fantastyczną jakość, są najlepsze na jesień. 

Długo decyduję, szybko kupuję. Niestety, z natury jestem niezdecydowana i to przekłada się na modę. Lubię kupować rzeczy bardzo dobrej jakości (czytaj: drogie), więc długo wokół nich „chodzę”. Czasami kupuję w internecie. Oglądam portal lookbook.nu, który jest zbieraniną różnych blogów. Blogerki podają linki do ciekawych sklepów i w ten sposób ostatnio kupiłam sobie świetne buty.

Nie szpanuję na imprezie. Nie mam stylisty, bo nie chadzam na wielkie gale. Dress code pozwala pójść na teatralną czy filmową premierę zarówno w wieczorowej sukni, jak i w fajnych dżinsach i efektownym T-shircie. Ja wolę być „niedoubrana”, niż przebrana. Jak nie wiem, co mam założyć, wkładam sukienkę. W szafie mam tylko takie, które można ubrać i na imprezę, i nosić na co dzień.

Strój musi być jak nastrój. Mój zawód mi uświadomił, jak bardzo strój mówi o tym, kim chcę być i jak się czuję. Grając Sonię w „Płatonowie”, w pierwszej części mam na sobie koronkową sukienkę i masywne, wojskowe buty. To świetny strój dla Sonii, która mocno stąpa po ziemi. W drugiej części Sonia fruwa, jest eteryczna, trochę naiwna, szalona. Zachowałam sukienkę, ale poprosiłam o szpilki. Myślę, że w naszym zwykłym ubieraniu się na co dzień chodzi dokładnie o to samo.

Przed wyjściem robię sukience próbę generalną. Nie należę do osób, które wieczorem szykują sobie zestaw na rano. Strój zależy od mojego nastroju. Jeśli czuję się atrakcyjna, zakładam sukienkę, a jak mam dołek, chowam się w ogromną bluzę lub sweter. Dylemat spodnie czy sukienka rozstrzygam tak: zakładam sukienkę na 15 minut, piję w niej kawę, przechodzę się po mieszkaniu i już wiem, czy to jest wybór na dziś.

Nie czuję plis i bufek. Są rzeczy, w których nie czuję się sobą. To wszelkie plisy, falbanki i bufki. Kiedyś na tej liście była też koronka. Dziś noszę ją w czerni i bieli, zawsze przełamaną dżinsem.

Stylu uczę się w kinie. Kino to dla mnie największa inspiracja. Ostatnio po raz kolejny oglądałam „Matnię” Polańskiego i zafascynowałam się kreacjami głównej bohaterki granej przez siostrę Catherine Deneuve – Francoise Dolreac. Choruję teraz na botki w stylu lat 70! Uwielbiam kostiumy Tildy Swinton w „Jestem miłością”, projektu Jil Sander i prywatny styl tej aktorki. Ze swojej oryginalnej, androgenicznej urody zrobiła atut, nie boi się przesady: te wszystkie oversizowe garnitury... Jest taka nonszalancka!

Lubię bransoletki etno. Z biżuterii noszę głównie bransoletki i pierścionki. Proste lub trochę w stylu etno albo hippie. Mam bransoletkę z kamieniami polskiej projektantki Elfjoy, ale moją ulubioną biżuterię robi moja koleżanka – aktorka Ania Iberszer. Jej plecione bransoletki z kamieniami wyglądają jak przywiezione z Meksyku!

Mój uwodzicielski trik. Charakteryzatorki na planie zdradziły mi patent, jak dyskretnie i seksownie powiększyć oko. Wystarczy dokleić 3 kępki sztucznych rzęs w zewnętrznym kąciku oka. Do tego odrobina moich ulubionych perfum Chloé i czuję się bardzo zalotnie!

Sprawdź, co redakcja HOT moda&shopping przygotowała dla Was w najnowszym wydaniu magazynu!

Zobacz zdjęcia Katarzyny Dąbrowskiej z sesji dla magazynu HOT Moda&Shopping!

ID galerii:757


Foto: Monika Motor
Stylizacja : Magda Soszyńska
Tekst: Anna Frątczak
Źródło: HOT Moda&Shopping


Dodał(a): Martyna Matysiak , Wtorek 04.09.2012 (aktualizacja: 2012-09-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×