10 przykazań stylu Mariny Łuczenko

Na wywiad przychodzi w dżinsowych szortach, ciężkich motocyklówkach i szarej bluzie w modny indiański wzór. Drobna i szczupła, z lekko skośnymi oczami i niebotycznie długimi rzęsami wygląda jak Pocahontas. Mówi szybko, ale konkretnie. W telefonie ma zdjęcia swoich modowych ikon oraz inspiracji, które pokazuje podczas naszej rozmowy.

– Zmieniłam się przez ostatni rok. Dojrzałam i jestem teraz bardzo świadoma tego, co robię – podkreśla 22-letnia piosenkarka i zaznacza, że zmiany usłyszymy również na jej płycie, której premiera już pod koniec października. – Mój krążek "Hard Beat" to wybuchowa mieszanka emocjonalno-muzyczna. Wreszcie mogłam zrobić coś w 100% tak, jak czuję. Inspirowałam się moimi ulubionymi stylami muzycznymi: r’n’b, soulem, hip-hopem, punk rockiem i dubstepem – wylicza podekscytowana. Piosenki są jej współkompozycjami, a teksty w języku angielskim napisała razem z Mają Łuczenko, żoną swojego brata. – Maja jest anglistką i zna mnie od dziecka. Jesteśmy ze sobą w przyjacielskich relacjach i znakomicie się rozumiemy. Każdy tekst piosenki, który napisała Maja, był ze mną szczegółowo omówiony, odzwierciedlał moje emocje – opowiada.

Marina nie ukrywa, że zamierza podbić Europę, dlatego zdecydowała się na płytę anglojęzyczną. Z niecierpliwością czekamy na jej trasę koncertową, bo jak nam zdradziła, dotychczas sama projektowała swoje stroje na scenę i do wideoklipów. Premiera singla "Electric Bass" oraz klipu promującego płytę już pod koniec września.

Poznajcie resztę sekretów stylu Mariny.

1. MANIA PRZERABIANIA

Ciężkie buty kocham we wszystkich wariantach: glany, martensy, motorowe. W duecie z dżinsowymi szortami mogłabym je nosić niemal codziennie. Uwielbiam bawić się modą, przerabiać ubrania i dodawać im modowego sznytu. Większość szortów robię sama – dopinam agrafki, wbijam dżety, wplatam kolorową nitkę. Ostatnio przerobiłam zwykły biały T-shirt! Teraz wygląda nie gorzej niż te z pokazu Balmain. Po prostu wzięłam nożyczki i delikatnie pocięłam go w przemyślany sposób. Gdy nie wiem, w co mam się ubrać, zakładam czarne skórzane spodnie i ramoneskę w kolorze karmelowym. W takim zestawie trudno nie wyglądać dobrze.

2. ROSYJSKA IKONA

Wszyscy zachwycają się Kate Moss. A ja za nią nie przepadam, bo w jej stylu jest dla mnie za mało wariactwa. Cenię za to styl Miroslavy Dumy – byłej redaktorki rosyjskiego "Harper’s Bazaar". Prawdziwa kobieta kameleon. Rano – ubrana streetowo wygląda na 15-letnią dziewczynę, by popołudniu przeistoczyć się w szykowną damę lub co najmniej "kobietę prezydenta". Lubię też Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffany’ego". Jest trochę chłopczycą, ale z klasą, a to mi się bardzo podoba.

3. MUNDUR OD JACKSONA

Marzę, by stworzyć spójny, rozpoznawalny wizerunek, który będzie łączył mój prywatny i estradowy styl z muzyką. To trudne zadanie i niewiele gwiazd potrafi mu sprostać. Beyoncé wygląda znakomicie w klipach, ale już na koncertach jest według mnie zbyt teatralna i przerysowana. Lady Gaga z kolei zupełnie do mnie nie trafia. Bliższa ideału jest Rihanna, ale absolutnym wzorem w tej kwestii jest Michael Jackson. Sposób, w jaki łączył modę, muzykę i taniec, jest genialny. Wszystko, co robił od razu stawało się klasyką! Nawet ze słabości potrafił robić atuty: bielała mu dłoń, więc by to ukryć, nosił rękawiczkę. A tłumy jego fanów od razu zaczęły go naśladować. Podobnie było z naklejaniem plastrów na palce. Michael wylansował największe modowe hity jak mundur, cekinowe marynarki, mokasyny, złote spodnie, białe skarpetki. Wszystko, co robił, było genialne.

4.  W ROLI PROJEKTANTKI

Moja mama od samego początku szyła mi kostiumy na występy. Przejęłam więc jej dewizę: "Nie ma rzeczy nie do zrobienia" i teraz projektuję sama z pomocą krawcowej. Mój popisowy strój to czarny kombinezon z gorsetową górą i miętowymi wstawkami, w którym wystąpiłam w ubiegłym roku na ESKA Music Awards. Zaraz potem pojawiło się dużo kombinezonów o podobnym wzorze.

5. MISTRZOWIE STYLU

Lubię proste formy Alexandra Wanga, rockowy glam od Balmain, ćwieki od Burberry i torebki Balenciagi. Jednocześnie bardzo cenię ponadczasowy styl Chanel i marzę o kultowej małej czarnej pikowanej chanelce.

6. DZIKI KOT

Uwielbiam tatuaże. Wszystkie, które zrobiłam, mają dla mnie szczególne znaczenie i zostały wykonane w jakimś przełomowym momencie mojego życia. W wieku 17 lat wytatuowałam sobie słowo "music" – to moja pierwsza miłość! Na ręce mam napis "love lives forever" – ostatnie słowa wypowiedziane przez Michaela Jacksona w dokumencie "This is it". Doprowadziły mnie do łez. Na dolnej części pleców mam tatuaż przedstawiający jaguara – to zwierzę to symbol magii, piękna i wrażliwości. Indianie określali go mianem kosmicznego kapłana i wierzyli, że jego energia wyzwala w człowieku wielkie moce.

7.  VERSACE NA STUDNIÓWKĘ

Moje pierwsze i zarazem najgłupsze modowe szaleństwo to lakierowane buty Versace za kolano, które zresztą założyłam tylko jeden raz. Wydałam na nie pierwsze zarobione przez siebie pieniądze – 2500 zł. Ubrałam je na studniówkę do sukienki z piórek i cekinów. Do tego miałam mocno potargane włosy. Nigdy nie zapomnę min moich nauczycieli...

Dodał(a): Michalina Gruszka , Środa 16.11.2011 (aktualizacja: 2011-11-15)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (4)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Lisiczka
bardzo ładna :))
Dodano: 2012-01-07 11:15:19 Zgłoś nadużycie
szyszka094
ładna dziewczyna
Dodano: 2011-12-27 19:36:20 Zgłoś nadużycie
drzwi
Ach, te jej kreseczki na oczach
Dodano: 2011-12-10 21:15:30 Zgłoś nadużycie
paula2509
:)
Dodano: 2011-11-19 10:55:29 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×