O czym powinnaś pamiętać wkładając szpilki na dzień?

Te porady pomogą Ci przetrwać najdłuższy dzień w parze!

ThinkstockPhotos-509995954.jpg

Każda z nas uwielbia wysokie buty - nie oszukujmy się. Część z nas po prostu uwielbia je same w sobie i niekoniecznie lubi je nosić. Z jednej strony pięknie modelują sylwetkę, pupę i przyciągają wzrok mężczyzn. No i pozwalają nam czuć się seksowne niezależnie od tego czy nosimy obcisłą sukienkę czy spodnie. Z drugiej, źle dopasowane mogą stać się gehenną każdej kobiety. O czym warto pamiętać?

Zobacz też: Jak wybierać szpilki, aby nie bolały nas w nich nogi? 


Bądź zawsze zabezpieczona. Nigdy nie wiesz kiedy po drodze złamie ci się obcas (chociaż zdarza się to nadzwyczaj rzadko), albo wyskoczy ci taki burchel od przetarć, że będziesz wolała chodzić boso niż w szpilkach. Zawsze miej w dużej torbie bądź w aucie materiałowe baletki, które uratują cię w tarapatach. Zabierz też żelowe wkładki oraz plasterki, które ochronią skórę w przypadku zranień.


Spryskaj je antyperspirantem. Szczególnie gdy planujesz całodzienną wycieczkę w szpilkach. Może być twój codzienny deodorant, byle by był w spray’u. Przed wyjściem z domu delikatnie zwilż je antyperspirantem, by uniknąć nadmiernego pocenia.

Polecamy: Przekonaj się czemu warto nosić szpilki! 


Przetrzyj podeszwy papierem ściernym. Oczywiście nie jest to wymagane - warto to jedynie zrobić przy nowych butach, które nazbyt się ślizgają. Dzięki delikatnemu przetarciu, podeszwa będzie się lepiej trzymać podłogi i nie pozwoli ci skręcić kostki podczas chodzenia.


Zadbaj o ich zapach. Nie działają preparaty do odświeżania obuwia? Wysusz torebkę zużytej, ulubionej herbaty i włóż do butów. Suche liście herbaty pomogą ci się uporać z mało przyjemnym zapachem. Podziękują ci za to nie tylko twoje szpilki.

Przeczytaj też: Za co kochamy szpilki? 


Dopasuj je do swojej stopy. Są na to trzy sposoby: możesz męczyć się z noszeniem ich miesiąc wcześniej, by mieć czas aby uleczyć wszystkie burchle (zdecydowanie odradzamy). Drugim sposobem jest włożenie do nich worków z lodem i wsadzenie na noc do zamrażarki (naprawdę) - przez noc rozciągną się delikatnie. Pamiętaj by sprawdzić szczelność woreczków (polecamy). Jeszcze innym sposobem jest włożenie grubych, wełnianych skarpet i przysuszenie butów w miejscach w których najbardziej cię uwierają bądź piją (zdecydowanie polecamy!).


Zainwestuj we wkładki. Szczególnie gdy masz pewność co do swoich pięt Achillesowych. Żadne plasterki nie uratują cię tak, jak to zrobią wkładki załatwiając sprawę od ręki.


Źródło: PureWow

Zdjęcie: Thinkstock


Dodał(a): Anna Guzek , Sobota 07.05.2016 (aktualizacja: 2016-05-06)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
I koniecznie jak ktoś prowadzi auto warto zaopatrzyć się w nakładki na buty do samochodu! Genialnie prosty wynalazek, a chroni obcasy przed zniszczeniem. Ja swoje mam z nabut.pl i jestem zadowolona :)
Dodano: 2016-12-14 13:36:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×