Logotypy na widoku wracają do łask!

W modzie trendy zmieniają się częściej niż cztery razy do roku. Ciężko zliczyć ile razy dokładnie się to dzieje, wystarczy, gdy użyjemy stwierdzenia, że aż ciężko za nimi nadążyć. Pamiętacie jeszcze wszechobecne i widoczne z daleka loga znanych projektantów, które aż kuły w oczy w okolicach 2000 roku? Nie? To czas je sobie przypomnieć! Wczoraj Vogue oficjalnie ogłosił ich powrót!

Logotypy na widoku wracają do łask!


Nieznane są wyroki projektantów kreujących nowe kolekcje. Nikt nie spodziewał się powrotu mody na chwalenie się marką, uznaną zresztą za bardzo kiczowatą i tandetną. Moda jednak uczy się na błędach i tym razem logotypy nie wyskakują z każdej noszonej rzeczy. Są niewielkie, lecz nie trudno je zauważyć. Ciężko przyznać, że faktycznie wyglądają nienajgorzej.


Skąd ten przypływ? Obecność nazwy domu mody czy projektanta pojawiła się na akcesoriach i ubraniach podczas wybiegów Lanvin, Pucci a nawet Louis Vuitton (znanego z obnoszenia się literkami LV). Jak widać nawet w czasach minimalizmu każdy głos sprzeciwu może mieć swoich zwolenników. Tak jest i w tym przypadku.

Czy warto jednak wracać do wyśmianego trendu "na pokaz"? Owszem, pod warunkiem odpowiedniego balansu i wyczucia, jak to powiedział sam Jeremy Scott: "Kocham moc ikonografiki marki, jednak jak wszystko w modzie, musi ona być użyta w odpowiednich proporcjach i w odpowiednim czasie". Cóż, zobaczymy jak to się rozwinie. Tymczasem polecamy trzymać się swoich minimalistycznych i bezpiecznych (modowo) torebek.



Zobaczcie także:



Foto: michaelkors.com

Dodał(a): Anna Guzek , Wtorek 02.02.2016 (aktualizacja: 2016-02-02)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×