Macademian Girl: jestem kolekcjonerką

Tamara Gonzalez Perea znana pod pseudonimem Macademian Girl jest niczym rajski ptak wyłaniający się i wyróżniający na tle szarej codzienności i innych blogerek. Jej pozytywnie zakręcony styl i osobowość sprawia, że przyciąga wzrok każdego. Intryguje i inspiruje tysiące dziewczyn w całej Polsce. W ciągu dwóch lat stała się jedną z najbardziej rozchwytywanych blogerek modowych. Specjalnie dla portalu MilionKobiet.pl znalazła chwilę czasu, aby porozmawiać o początkach swojej kariery, stylu i dyskryminacji z którą na co dzień spotykają się indywidualiści.

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką




W dobie internetu, kiedy każdy ma możliwość kreowania swojej wizji mody, popularność zyskały blogerki. Uważasz, że mają one obecnie większy wpływ na postrzeganie mody przez młode dziewczyny niż projektanci?


- Wydaje mi się, że to jeszcze nie ten etap. Blogerki wyłapują trendy prezentowane przez projektantów i przepuszczają je przez filtr osobistego stylu. Jak na razie to raczej zgrany "tandem" niż konkurencja.

Dlaczego zdecydowałaś się na założenie bloga modowego?

- Inspiracją do ostatecznego kroku był reportaż w radiowej Trójce o blogach modowych. Nosiłam się z tym zamiarem już jakiś czas, ale to namowy mamy i znajomych, ostatecznie zadecydowały. Zaczynając prowadzić bloga nie liczyłam na to, że zdobędzie jakąkolwiek popularność. Założyłam go żeby mieć swój dziennik z "modowej podróży". Chciałam znaleźć ujście dla swojej pasji!

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką



Co czułaś kiedy po raz pierwszy zainteresowały się Tobą media?

- Byłam zaskoczona. Miło było odkryć, że to co robię jest doceniane, a dla wielu ma nawet właściwości terapeutyczne (śmiech). Podobno nic tak nie wprawia w dobry nastrój nawet w ponury dzień, jak poranna kawa spędzona na przeglądaniu mojego bloga! Super!

Nie uważasz jednak, że moda którą pokazujesz to bardziej przebranie niż ubranie?

- Dlaczego miałabym tak uważać? Przebranie, ale dla kogo? Dla kogoś innego prawdopodobnie, dla mnie nie bo jestem w tym sobą! Dziwi mnie kiedy ludzie wchodząc na mojego bloga oczekują, że będę pokazywała zestawy do ICH pracy, na ICH randkę. Blog jest miejscem gdzie JA pokazuję, SWÓJ styl. To nie są gotowe zestawy do "skopiowania".

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką



Dziewczyny w Polsce są na to gotowe?

Na poszukiwania swojego stylu każda dziewczyna w Polsce jest gotowa, ale wciąż wielu brakuje odwagi. Mam nadzieję, że dzięki pozytywnej energii jaką wkładam w swoją stronę trochę temu zaradzę. I błagam frazę "przebranie to nie ubranie" wyrzućcie do kosza - w modzie nie ma na nią miejsca!

... a moda polska?

- Jest młoda i potrzebuje jeszcze dużo czasu żeby się rozwinąć. Ważne jest jednak wsparcie i zaangażowanie ludzi, którzy chcieliby ją tworzyć - bez tego nigdzie nie zajdziemy.

Spotkałaś się kiedykolwiek z negatywnymi komentarzami dotyczącymi Twojego sposobu ubierania się, bądź dyskryminacją?

- Oczywiście, że tak! Oprócz uwag dotyczących mojego stylu, w dzieciństwie bardzo agresywnie wytykano mi mój kolor skóry. Nawet napisałam o tym felieton (do zobaczenia tutaj). Myślę, że z taką dyskryminacją spotkał się niemal każdy kto ma w sobie coś innego. Nie tylko pochodzenie czy orientację, ale także bardzo określony styl - generalnie każdy kto w jakiś sposób "odstaje" od ogółu.

Masz jakąś radę dla dziewczyn znajdujących się w podobnej sytuacji?

-  Moja rada jest taka, żeby się nie dać. Walka o tożsamość jest długa i czasami smutna, ale skuteczna. Nikt nam nie da na tacy prawa do bycia kim chcemy. Trzeba walczyć o siebie, niezależnie od okoliczności.

Jaki jest, więc Twój styl?

- Ja swój styl określam jako "kolorowy glamour". Kocham kobiece ubrania, spódnice sukienki, ale też bogate zdobienia i biżuterię. To wszystko okraszone solidną dawką koloru! Chyba jest we mnie jakaś nostalgia za "dawnymi czasami", kiedy kobiety były bardziej kobiece, a faceci bardziej męscy i dbający o to jak wyglądają. Gdzieś tę nostalgię pewnie ujawniam nosząc rozmaite toczki i woalki.

To stąd czerpiesz swoje inspiracje?

- Inspiracje? Są wszędzie, wystarczy mieć otwarte oczy!

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką

Macademian Girl: jestem kolekcjonerką


Gdzie w takim razie kupujesz swoje ubrania? W sieciówkach, second-handach, Internecie?

- Głównie w Internecie bo tam jest większy wybór. Dodatkowo lubię oszczędzać czas, którego mam zawsze za mało.

Najdroższa rzecz jaką udało Ci się zdobyć?

Mam ogromną słabość do butów, w tej chwili to chyba panterkowe szpilki od Kenzo.

A gdybyś miała wybrać tylko jedną, ulubioną rzecz, co by to było?

- Nie byłabym w stanie! Jestem kolekcjonerką, kocham znakomitą większość moich rzeczy i nigdy bym się z nimi nie rozstała.




Rozmawiała: Wiktoria Malicka
Źródło: MilionKobiet.pl

Foto: www.MACADEMIANGIRL.com




Dodał(a): Wiktoria Malicka , Czwartek 06.06.2013 (aktualizacja: 2013-06-06)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×