Jak usuwać plamy z ubranek dzieci?

Dbanie o ubranka dziecięce to zmartwienie każdej mamy, zwłaszcza gdy wychowujemy niemowlaka lub kilkulatka. I chociaż mamy pełną świadomość, że plamy z trawy, kupki, owoców czy warzyw to codzienność, to jednak często czyszczenie ubranek spędza nam sen z powiek. Marzymy, aby masz maluch jak najszybciej dorósł i nie wymagał przebierania kilka razy dziennie. Przy zmaganiu się z tym problemem konieczna jest wiedza o tym, jak skutecznie usunąć plamy i jakie środki stosować, aby nie podrażniły delikatnej skóry naszej pociechy.

plamy-na-ubrankach-dla-dzieci (1).jpg

Dobre rady na początek

Oczywiście nie da się całkowicie wyeliminować plam z naszego życia, ale warto zadbać, by było ich jak najmniej. Przy jedzeniu, zwłaszcza gdy maluch chce być na tyle samodzielny, że przymierza się do samoobsługi, absolutnie zawsze musimy ubrać go w śliniaczek. Nie zapewnia on stuprocentowej czystości ubranka, ale zawsze zwiększa szanse na to, że plam z marchewki, przecieru jabłkowego soczku będzie mniej. Przed jedzeniem nie ma też sensu zakładanie nowej bluzeczki, a przed wyjściem na spacer do parku – nowych spodenek albo sukieneczki. Musimy pamiętać, że ubrudzenie się jest nieuniknione, więc nie ma powodu do paniki.

Zamiast marnować czas, gdy tylko nasz maluch się ubrudzi, lepiej go szybko przebrać, a ubranko od razu zaprać. Usuwanie plam z ubranek dzieci jest o wiele łatwiejsze, gdy mamy do czynienia ze świeżą plamą. Pozostawione na dłużej plamy spiera się dużo trudniej, bo zabrudzenie zdąży już wniknąć w ubranko. Do zaprania najlepiej użyć zimnej wody, bo w ciepłej plama raczej się utrwali niż wywabi. W większość przypadków, to od razu pomoże.

Usuwanie plam z ubranek dziecięcych

Czasem samo zamoczenie i zapranie w zimnej wodzie nie jest wystarczające. Jak zatem poradzić sobie z usunięciem trudnych plam z ubranek dzieci? Na szczęście nasze mamy i babcie opracowały mnóstwo skutecznych sposobów:

l Plama z marchewki. Na świeżą plamę najlepsza jest zimna woda i szare mydło. Wystarczy potrzeć plamę i namoczyć ubranko przez kilkadziesiąt minut, a potem ubrać normalnie. Ze starym zabrudzeniem poradzi sobie woda utleniona. Trzeba polać nią plamę, zostawić na kilka minut, a potem zabrać z szarym mydłem, jak świeżą. Do prania oprócz proszku czy płynu dobrze jest dodać również proszku dopieczenia.

l Plama z kupki. Tu najlepiej nie doprowadzać do zaschnięcia, tylko od razu zmyć kupkę i zaprać z szarym mydłem. Gdy jednak się zapomnimy, ubranko z zaschniętą plamą trzeba będzie wygotować, jak to było kiedyś za czasów pieluszek tetrowych. Do garnka wlewamy wodę z proszkiem do prania, gotujemy ubranko przez pół godziny i zostawiamy potem w tej samej wodzie na kilka godzin, a następnie pierzemy w pralce.

l Plama z trawy i ziemi. Gdy tylko wrócimy z maluchem ze spaceru obfitego w biegi i upadki, dobrze od razu zaprać plamy na kolanach i pupie. Pierwszą deską ratunku może być tu woda utleniona lub płyn do mycia naczyń. Trzeba zwilżyć plamę i zostawić na pół godziny, a potem uprać w zimnej wodzie. Przy ekstremalnych plamach konieczne może być zastosowanie mocnego alkoholu, najlepiej spirytusu. Trzeba go wylać na zabrudzenie, wetrzeć i zostawić, a następnie uprać w lodowatej wodzie.

l Plama z czerwonych owoców (np. czereśni, truskawek czy porzeczek). Są dwa skuteczne sposoby na te plamy. Pierwszy to sól – plamę trzeba posypać drobinkami i potrzeć aż się zabarwi, potem strzepać sól i powtarzać, aż w całości wchłonie sok i nie będzie się zabarwiać. Drugim sposobem jest zalanie plamy kwaśnym mlekiem – polewamy zabrudzenie, czekamy, aż zaschnie i zdrapujemy z plamy. Często trzeba ten proces powtórzyć kilka razy, dlatego pierwsza metoda jest dużo skuteczniejsza.

Środki do prania

Gdy już poradzimy sobie z wywabieniem plamy z ubranka, konieczne jest upranie go z zastosowaniem delikatnych środków. Mamy bardzo chętnie wybierają produkty dostępne na Loveli i mają bardzo dobre opinie o nich. Produkty Lovela są hipoalergiczne i można w nich prać wszystkie ubranka, pieluszki wielorazowe czy pościel naszych maluchów. Nie zawierają środków, które mogłyby podrażnić delikatną skórę – rozjaśniaczy optycznych, enzymów czy sztucznych barwników. Dzięki temu mają pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka, którą otrzymują tylko sprawdzone marki. Cała seria jest tak delikatna, że może być używana nawet w rodzinach alergików.

Popularne powiedzenie głosi, że „ubrudzone dziecko, to szczęśliwe dziecko” – takie, które może swobodnie poznawać świat. Czym jest kilka plam i zabrudzeń w obliczu radości i śmiechu naszego malucha?

Zdjęcie: materiały prasowe

ID galerii:578


Dodał(a): Alicja Bartosiak , Środa 31.08.2016 (aktualizacja: 2016-08-31)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×