5 sposobów, aby zapomnieć o swoim eks

Stało się… Nie jesteście już razem. Ale dni i tygodnie mijają, a Ty wciąż zaczynasz dzień od przeglądania stałej rubryki "życie mojego eksa". Szukasz ploteczek o nim na FB, a rozmowy ze wspólnymi znajomymi zawsze dziwnie kończą się wałkowaniem jego życiorysu.

5 sposobów, aby zapomnieć o swoim eks

5 sposobów, aby zapomnieć o swoim eks


Oto historia Anki. - Rozstaliśmy się cztery miesiące temu, a ja wciąż nie mogę o nim zapomnieć, wiem, że sprawa skończona – mówi. – On ma nową dziewczynę i padły ostre słowa, które przekreśliły naszą przeszłość. Nie ma drogi powrotu, dlaczego więc ciągle robię głupie rzeczy? Łapię się na tym, że idę do sklepu po śmietanę, ale przed wyjściem stoję godzinę przed lustrem, na wypadek, gdybym spotkała Bartka.  Wypytuję znajomych o jego związek, potem jestem na siebie zła. Bywam w miejscach, w których on bywa. Raz poszłam niezaproszona na imprezę, bo wiedziałam, że spotkam tam ich oboje.  Potem przez tydzień byłam kompletnie w rozsypce. Wiem, że zachowuję się głupio. Ale to silniejsze ode mnie.

Jeśli zdarza się Ci zachowywać w podobny sposób, to ten tekst jest dla Ciebie! A oto jak możesz sobie pomóc.

1. Zagraj główną rolę

No właśnie, kto na kogo pada światło reflektorów, w sztuce twojego życia? Na Ciebie czy na niego - Twojego eksa? Jeśli maksimum uwagi poświęcasz komuś, kto zniknął i zajmuje się swoimi sprawami, czy to oznacza, że Twoje własne plany nie są dla Ciebie dostatecznie ważne i atrakcyjne? Czy odeszło coś, bez czego nie możesz się obyć? Nie chodzi mi o miłość, która się skończyła tylko o elementy rzeczywistości, których Ci teraz brak? Co zyskiwałaś dzięki obecności tej osoby w Twoim życiu? Na czym polega Twoja strata?

Aniu , co straciłaś kiedy Bartek odszedł?

Ania – Więcej się działo, byłam dla kogoś ważna…

Co takiego się działo?

Ania – Wychodziliśmy, spotykaliśmy znajomych.

A teraz ich nie spotykasz?

Ania – Właściwie tak. Spotykam.

Czy dla nich jesteś ważna?

Ania – No, jestem…

Więc?

Ania – Sama nie wiem. Czułam, że mam dla kogo się starać, ładnie wyglądać.

Czyli dla siebie samej nie warto?

Ania – Hmm…. Tak, na to nie patrzyłam…

Otóż to. Dlaczego uważamy, że DLA SIEBIE NIE WARTO? Nie warto kupić nowej kiecki, skoro on jej nie pochwali? Zrobić sobie makijażu, skoro nie planujemy spotkania z nim? W ten sposób - chcąc, nie chcąc - to nie siebie obsadzamy w głównej roli. A przecież to nasze życie! Dlatego przekieruj światło reflektorów! Stań w ich świetle. I to wszystko, co robiłaś dla niego, rób dla własnego zadowolenia.

2. Wybierz walkower…rozsdtanie2.jpg

Czyli nie prowokuj sytuacji, które źle na Ciebie wpływają. Zamiast wpadać na niego „przypadkiem”, a potem przez dwie godziny analizować każdy kadr tej sytuacji i zastanawiać się, czy jego wzrok mówił „żałuję, tęsknię” czy też „o, to znowu Ty?” - zastanów się, po co to robisz?

Aniu, w jakim celu poszłaś na imprezę, na której był Twój ex z nową dziewczyną.

Ania – Nie wiem… To było jak przymus… Chciałam zobaczyć jak on się zachowuje wobec niej, jaka ona jest…

A z jakiego powodu to jest dla Ciebie ważne? 

Ania – Byłam ciekawa czy jest ode mnie ładniejsza, fajniejsza…  Czemu ona a nie ja?

Jeśli dobrze rozumiem, chciałaś się porównać z nią?


Ania – No tak, liczyłam na to, że może okaże się beznadziejna.

Okazała się beznadziejna?

Ania – Nie. I potem czułam się fatalnie.

Czy uważasz, że takie porównywanie się ma sens? To jakiś turniej? Lepsza wygrywa?

Ania – Wiem, że to głupie…

Owszem, to nie jest najmądrzejsze. Ponieważ w życiu nie chodzi o to, aby nieustannie porównywać się z innymi i oceniać.  I od tego uzależniać własne samopoczucie. To absurd, byś czuła się dobrze, gdy uważasz, że ktoś jest mniej atrakcyjny lub wpadała w dołek, gdy to Ty gorzej wypadasz w rankingu.  
Chodzi o to, aby czuć się dobrze we własnej skórze. Zawsze. Szanować siebie i innych. Jeśli on wybrał nową partnerkę to nie dlatego, że jest lepsza od Ciebie.  Jest po prostu inną osobą. Wam nie wyszło. Jeśli im się uda - to dlatego, że ich potrzeby lepiej się zgrały.

3. Namierz wroga

Nie chodzi bynajmniej o nową kobietę Twojego eksa, ale o tę część Ciebie, która odpowiedzialna jest za akcje dywersyjne. Jak się ta część nazywa? Twoje EGO. To ono każe Ci myśleć w kategoriach – lepszy, gorszy. To ono cierpi gdy ktoś zabiera coś co należało do Ciebie. To ono podpowiada Ci, że za wszelką cenę musisz wygrać.

Aniu, czy chciałabyś aby Bartek wrócił?

Ania – Sama nie wiem… Za dużo się stało, chyba nie jesteśmy dla siebie.

Jaki jest więc powód, że wciąż o nim myślisz?

Ania – Bo to boli, kiedy ktoś Cię odrzuca.

Czym jest odrzucenie?

Ania – No… to, że on wybrał inną. I, że z nią jest mu super.

Czy to źle, kiedy ktoś znajduje szczęście?

Ania – Wiem, do czego zmierzasz…

Do czego?

Ania - Że nie powinnam być małostkowa. Powinnam mu dobrze życzyć.

Jak się z tym czujesz? Kiedy dobrze życzysz?

Ania – Istotnie, czuję się lepiej.

Jeśli chcesz odnaleźć spokój, nie pozwól, by Twoje Ego szalało. Zamień złość na życzliwość. Powiedz sobie: mój eks znalazł szczęście. To dobrze. Ja znajdę swoje. Od tej pory zamiast śledzić jego wzloty i upadki, będziesz mogła skupić się na swoich celach.

4. Gdzie jest uwaga, tam jest moc

To oczywiste, że trudne emocje nie znikają za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale możesz osłabić ich wpływ i sprawić, by w końcu same odeszły.

Aby tak się stało, po pierwsze walcz z nimi, ale poznaj je. Te uczucia to część Ciebie. Zasługują na Twój szacunek.
Jeśli czujesz się smutna, nie szukaj natychmiast antidotum w postaci telefonu do przyjaciółki ani porcji lodów. Nie zaprzeczaj, że go czujesz, tylko usiądź wygodnie weź dwadzieścia oddechów (w czterech seriach po cztery oddechy normalne i piąty głęboki - staraj się, by nie robić przerwy między wdechami a wydechami i odwrotnie). Poczuj swoją obecność, swoją fizyczność. Możesz nawet powiedzieć sobie w myślach – jestem. Następnie z uwagą i szacunkiem przyjrzyj się swojemu smutkowi. Zaproś go. Nie zdziwię się, jeśli w tym momencie on zniknie, zaś na Twoje zaproszenie odpowie – spokój.

5. Halo, Ziemia!

Nie unikaj prawdy. To, że się rozstaliście jest faktem. Oczywiście, czy jego kolejny związek przetrwa, nie wiadomo. Ale myślenie „bo jeśli jemu nie wyjdzie to może do siebie wrócimy” jest jak kotwica, która daje nadzieję, ale unieruchamia.

Nawet, jeśli zależało Ci na nim, czas płynie. Oboje stajecie się innymi ludźmi. Co przyniesie przyszłość, czas pokaże. Dlatego nie szukaj oparcia w przyjaciółkach, które mówią "zobaczysz, wróci i będzie Cię błagał", nie biegaj do wróżki, której zawsze "wychodzi", że jesteś kobietą jego życia. Tylko żyj najpiękniej i najradośniej jak potrafisz.


Tekst: Joanna Godecka – ekspert Sympatia.pl

sympatia_logotyp.jpg
Dodał(a): Emilia Czaczkowska-Bołtromiuk , Środa 18.07.2012 (aktualizacja: 2012-07-19)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×
  • Jak podjąć decyzję o rozstaniu?

    Spokojnie! Jeszcze możesz być szczęśliwa!

    Bez względu na to, jak długi staż ma nasz związek, czasami zdarza się, że jedyne co czujemy, to słabnąca więź. Decyzja o rozstaniu zawsze jest trudna, jednak może przynieść Ci więcej… czytaj więcej