Bo Ty nic nie rozumiesz

On nie rozumie, o czym godzinami rozmawiasz przez telefon z koleżanką, z którą pół dnia spędziłaś w pracy. Ty nie rozumiesz, dlaczego on zasłania się gazetą, kiedy zaczynasz poważną rozmowę. A przecież się kochacie i od lat mieszkacie pod wspólnym dachem.

Bo Ty nic nie rozumiesz

Kiedy byliście w sobie zakochani, rozumieliście się bez słów. Godzinami rozmawialiście na każdy temat. Czułaś, że on jest nie tylko twoim mężem, kochankiem, ale i przyjacielem, któremu można o wszystkim powiedzieć. A dziś? Nadal się kochacie, ale czasami masz wrażenie, że mówicie innymi językami. Choćby kilka dni temu, kiedy on, bez twojej zgody zaprosił na kolację kolegę ze szkoły. Nie chodzi o to, że nie lubisz gości, ale powinien zapytać cię o zdanie. "Miałem pytać o zgodę, czy mogę zaprosić przyjaciela do własnego domu?" – był oburzony, gdy wyczuł twoje niezadowolenie. "Nie jestem pantoflarzem tylko mężczyzną, który samodzielnie podejmuje decyzje". Było ci przykro, zranił cię, a przecież nie rani się osób, które się kocha. Nie odzywałaś się do niego przez kilka dni, a on chodził nadąsany. Pogodziliście się, ale cień niezrozumienia na dobre zagościł w twoim sercu.

Wieża Babel

Kiedy mija okres zakochania, okazuje się, że to, co kiedyś was łączyło, teraz zaczyna dzielić. Większość nieporozumień między wami to skutek błędnego odczytania intencji drugiej strony. Najgorsze jest to, że nie potraficie się nawzajem zrozumieć. Jakby ktoś pomieszał wam języki. To prawda. Style komunikacyjne kobiet i mężczyzn są jak dwie różne bajki. Jego denerwuje twój płacz z byle powodu, drażni go twoja gadatliwość, słyszysz, że on nie rozumie kobiet, i że liczył, że ty będziesz inna. Czyli jaka? Egoistka dbająca o czubek własnego nosa? Oszukał cię – zapewniał, że uwielbia wasze dyskusje do białego rana, a dziś zamiast dzielić się z tobą smutkami i radościami, bez pytania kupuje sprzęt grający i nie puścił pary z ust, kiedy w jego firmie coraz głośniej mówiło się o zwolnieniach. I to ma być bycie razem? 

No cóż, możesz buntować się albo wierzyć, że uda ci się go zmienić. Powodzenia. Ale może prościej byłoby, gdybyś zrozumiała, że świat mężczyzn i świat kobiet różnią się nawet w udanym związku.  Ty chcesz się przyjaźnić z całym światem, on chce w nim odnaleźć swoje miejsce i utrzymać je. I jeszcze jedno – im bezpieczniej czujecie się
w związku, tym odważniej każde z was będzie prezentować swoją naturę. Po kilku latach wspólnego życia nie musicie udawać. Dla niego dom jest miejscem, w którym może się odprężyć z gazetą. Dla ciebie azylem, w którym możesz popłakać się ze złości. Czy to sprzeczne pragnienia? Nie, pod warunkiem że zaakceptujecie waszą odmienność.


Pan domu

Nie możesz podłączyć do telewizora kamery. Pomyślałaś, że pora wymienić go na nowy. Ty pomyślałaś, a on wziął kredyt i kupił. Jesteś wściekła, bo nie zapytał cię o zdanie. Dla kobiety konsultowanie decyzji z partnerem jest naturalne. Mężczyzna tego nie rozumie: "Potrzebowaliśmy nowego telewizora, to go kupiłem!". Dla faceta rozmowa o tym, co według niego oczywiste, to strata czasu. Ty odbierasz to jako lekceważenie. Jak każda kobieta dążysz do zażyłości, on do niezależności. Zażyłość mówi – jesteśmy sobie bliscy, niezależność – jesteśmy oddzielni.


Wujek dobra rada

Wracasz z pracy i mówisz: "Jestem skonana" i marzysz, by on wysłuchał opowieści o ciężkim dniu. On rzuca: "To się połóż i powinnaś zmienić pracę, bo się zamęczysz". Ciekawe. Może w ogóle powinnaś przestać pracować, tylko kto by spłacił kredyt? Obydwoje często czujecie się urażeni reakcją partnera na swoje kłopoty. Kobietom nie podoba się skłonność mężczyzn do sugerowania rozwiązania problemu. Gdy dzielą się kłopotami, liczą na zrozumienie, a nie na "gotowca". Zdaniem mężczyzn kobiety uwielbiają użalać się nad sobą, podczas gdy oni chcą jak najszybciej pozbyć się zaistniałego problemu.



Dodał(a): Olga Wap , Poniedziałek 28.05.2012 (aktualizacja: 2012-05-25)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
AleXandra83
Milczący gaduła i Pan Expert - o rany, no jakie to prawdziwe! :)) hi hi
Dodano: 2012-05-31 13:11:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×