Ciekawość to pierwszy stopień do… sukcesu

Warto być ciekawską i nie trzeba się tego wstydzić! Pierwsze w Polsce badania kobiecej ciekawości pokazały, ile jej zawdzięczamy. Pora ja rehabilitować i przestać kojarzyć tylko ze wścibstwem.

Ciekawska kobieta

Pokutuje stereotyp, że większość kobiet jest ciekawska, a nawet wścibska. Zainteresowane jesteśmy przede wszystkim życiem innych, dlatego tak wiele z nas lubi portale plotkarskie oraz seriale i z wypiekami na twarzy śledzi newsy z życia sławnych i bogatych. Uważa się, że kobiety znacznie chętniej niż mężczyźni poświęcają cenny czas na plotki i obmawianie znajomych. Jednak najnowsze badania kobiecej ciekawości przeprowadzone przez TNS OBOP w ramach projektu "Raport ciekawości Redd’s 2011" dowodzą, że jest wręcz przeciwnie!

Po raz pierwszy socjolodzy zbadali zainteresowania Polek. Sprawdzali, co wydaje nam się ważne, godne uwagi, o czym rozmawiamy. Dzięki temu wiele stereotypów legło w gruzach. Badania potwierdziły natomiast, że... wstydzimy się swojej ciekawości. Aż 83 proc. pytanych kobiet odpowiedziało, że bardziej niż życiem celebrytów zajmuje się życiem znajomych. Ale uwaga: jeśli o nich rozmawiają, to nie ze wścibstwa, tylko z troski o bliskie osoby. Pytane przyznawały, że dzięki temu łatwiej mogą pomóc tym, którzy tego potrzebują. Polki nie tylko są zainteresowane innymi i ciekawe świata (dla co drugiej z badanych ciekawość jest motorem działań i popycha ją do rozwijania się!), ale też wierzą, że dzięki temu są atrakcyjne dla innych. Bo charakter i osobowość mają większe znaczenie niż wygląd.

Z badań płyną też inne optymistyczne wnioski. Aż 46 proc. pytanych kobiet nigdy nie było ciekawych romansu z innym mężczyzną. To znaczy, że są zadowolone ze swojego partnera i związku. Poprosiliśmy socjologa i psychologa, by skomentowali wyniki badań i wyjaśnili, co z nich wynika dla nas w codziennym życiu.

Nie gorsza od męskiej

Kobieca ma wiele odcieni. Koncentruje się na sprawach codziennych, na relacjach z innymi. Dlatego kobiety łatwiej nawiązują kontakty i budują więzi.

Rozmowa z socjologiem Tomaszem  Sobierajskim z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego

Redakcja: "Nie bądź taka wścibska", "Kto jest ciekawy, niech wsadzi nos do kawy" – takie zdania dziewczynki, potem kobiety, słyszą często przez całe życie. Czy ciekawość nie przystoi płci pięknej?

Tomasz Sobierajski: Kiedy zastanawialiśmy się, w jaki sposób zmierzyć kobiecą ciekawość, nawet nam, badaczom, najczęściej przychodziło do głowy zdanie: "Ciekawość to pierwszy stopień do piekła". Bo wiele pokoleń było wychowywanych w poczuciu, że interesowanie się czymś jest szkodliwe. Co więcej, dorastają w nim również nasze dzieci. Przede wszystkim dziewczynki. To im nie wypada być ciekawskimi. Nie budujemy w nich postawy: "Idź, dowiedz się, jeśli to cię intryguje". Dużo częściej ostrzegamy: "Nie wsadzaj tam nosa, bo spotka cię kara". W efekcie kobiety opowiadające o swoich pasjach tłumaczą się z tego, że je mają! Mówią np.: "Skoczyłam ze spadochronem, bo zarobiłam dodatkowe pieniądze".

Mężczyźni raczej nie tłumaczą się z szybkiej jazdy samochodem na rajdach...

Właśnie. Jako społeczeństwo ciągle mamy inne nastawienie kulturowe do pasji kobiet i mężczyzn. To sprawia, że chłopcom dajemy więcej szans na realizację planów. Mężczyzna może zaszaleć, np. na weekend pojechać na kajaki. Natomiast dziewczyna powinna raczej zostać w domu. I wiele z nich, zapewne zupełnie bezwiednie, wciska się w ten kulturowy gorset.

Dodał(a): Dorota Sędek , Środa 08.02.2012 (aktualizacja: 2012-02-08)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×