Czego nie oczekiwać od mężczyzn?

Nawet najwspanialszy mężczyzna nie spełni wszystkich twoich oczekiwań. I wcale nie dlatego, że nie chce. Po prostu on myśli i czuje inaczej niż ty, co innego jest dla niego ważne. Jeśli to zaakceptujesz, obojgu wam będzie się łatwiej porozumieć. I unikniesz niepotrzebnych rozczarowań.

Czego nie oczekiwać od mężczyzn?

Kiedy się poznaliście, każde z was – zauroczone sobą nawzajem – zaczęło swój taniec godowy. Ty byłaś uosobieniem dobroci, cierpliwości i powabu. On był adorującym cię, spełniającym zachcianki i obiecującym piękne życie rycerzem. Uznałaś, że tak będzie zawsze. Przywiązana do tej myśli zapomniałaś, że świat mężczyzn i świat kobiet to dwie różne bajki. Nawet najukochańszy partner nie zawsze będzie w stanie cię zrozumieć. I że są rzeczy, których dać ci nie tyle nie chce, ile zwyczajnie nie może. Wszystko przez to, że panowie inaczej myślą, czują, co innego jest dla nich ważne. Zamiast więc walić głową w mur, prosić, błagać, szantażować i dzień po dniu przeżywać kolejne rozczarowania, lepiej będzie pogodzić się z myślą, że pewnych twoich potrzeb nawet najwspanialszy mężczyzna po prostu nie zaspokoi. Oto najważniejsze z nich.

1. NIGDY OD NIEGO NIE USŁYSZYSZ: "KOCHANIE, POROZMAWIAJMY O NASZYM ZWIĄZKU".

Ty, jak każda kobieta, traktujesz waszą relację jak najpiękniejszy ogród, który wymaga pielęgnacji. Odczuwasz potrzebę, by od czasu do czasu sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, coś ulepszyć, porozmawiać o najdrobniejszym problemie. Twój mężczyzna nie ma takich potrzeb. Nawet jeśli w waszej relacji pojawia się kryzys, coraz częściej mijacie się jak dwoje obcych sobie ludzi, twój partner milczy.

DLACZEGO?

Bo wyznaje zasadę: "Nie naprawiaj, dopóki się nie zepsuje, a jak się zepsuje, poczekaj, może samo się naprawi". Dla niego związek to sprawa załatwiona raz na zawsze. Nie ma sensu zabiegać o coś, co jest zakontraktowane. A kiedy pojawiają się problemy, Pan Silny czuje się bezradny, a bezradność, jak wiadomo, to zamach na męskość.

WNIOSKI

• Nie namawiaj go do rozmów na temat związku. Raczej chwal, doceniaj i podziwiaj, a potem wprowadzaj subtelne poprawki, np.: "Mówiłeś, że moglibyśmy wreszcie wybrać się do kina. To bardzo fajny pomysł, może więc kup bilety, a ja pomyślę o miłej kolacji".
• Gdy czujesz się rozczarowana, masz o coś pretensję do partnera, chcesz, by zmienił swoje zachowanie, mów raczej o tym, co ty czujesz, a nie o tym, co on robi albo czego nie robi, np.: "Czuję się samotna, ostatnio tak niewiele czasu spędzamy razem" zamiast: "Co wieczór siedzisz przed telewizorem, ty mnie już nie kochasz".
• Kiedy mężczyzna wreszcie zauważy, że w małżeństwie jest problem, zwykle nie bardzo jest już co ratować. To ty musisz być ekspertem. Czasami drobna korekta rodzinnej atmosfery przeprowadzona kobiecą ręką może zażegnać konflikt, którego pan domu nawet nie zauważył. W końcu cieknącego kranu w łazience też nie dostrzega.


2.NIE BĘDZIE ZWIERZAŁ CI SIĘ ZE SWOICH PROBLEMÓW, ZWŁASZCZA ZAWODOWYCH, DOPÓKI SAM ICH NIE ROZWIĄŻE.

Kiedy u niego w firmie powieje grozą, bo redukują etaty, prędzej dowiesz się o tym z plotek niż od niego. Gdy awans ucieknie mu sprzed nosa, nie będzie ukrywał wściekłości i rozczarowania, ale na pytanie: "Czy coś się stało?" usłyszysz: "A co się miało stać?".

DLACZEGO?

Bo dla mężczyzny szukanie wsparcia, nawet u najbardziej kochanej kobiety, to oznaka słabości, do której panowie nie przyznają sobie prawa. Próba udzielenia pomocy ze strony kobiety to dla nich dowód braku wiary w ich kompetencje. Bo prawdziwy facet musi radzić sobie sam.

WNIOSKI

• Jeśli czujesz, że partner ma jakieś problemy, zamiast pytać: "Czy coś się stało?", powiedz: "Widzę, że coś cię gryzie. Gdybyś potrzebował pomocy, powiedz".
• Pogódź się z faktem, że on swoje problemy rozwiązuje w samotności, a jeśli korzysta z pomocy, to z fachowej.
• Bądź pewna, że gdy znajdzie rozwiązanie, będziesz pierwszą osobą, która się o tym dowie. Czekaj cierpliwie i doceń jego zaufanie do ciebie.

3. NIE BĘDZIE W STANIE SŁUCHAĆ CIĘ CIERPLIWIE DŁUŻEJ NIŻ 10 MINUT.

Jeśli miałaś stłuczkę i uszkodziłaś zderzak swojego auta, po powrocie będziesz chciała o wszystkim opowiedzieć swojemu mężczyźnie. Zaczniesz od początku, opisując z detalami, co się wydarzyło, co czułaś, co myślałaś, co... co sprawi, że po 10 minutach jego cierpliwość się wyczerpie i poirytowanym głosem zapyta: "I co w końcu z samochodem?". On będzie wściekły, a ty rozczarowana. Być może wybuchnie awantura, i to nie z powodu stłuczki.

DLACZEGO?

Słuchanie jest dla mężczyzny nie lada wyzwaniem, bo w twojej wypowiedzi nie będzie wstanie znaleźć logicznego porządku. Kiedy przy okazji poruszysz trzy, cztery różne wątki, on poczuje się przytłoczony. Nie pozwalając ci skończyć, niecierpliwie będzie próbował odgadnąć myśl przewodnią.

WNIOSKI

• W tym przypadku emocje, tak ważne dla ciebie, dla niego będą niepotrzebnym elementem twojej wypowiedzi.
• Zacznij opowieść od istoty sprawy, np. w jakim stanie jest samochód.
• Dopiero kiedy dopuścisz go do głosu, wysłuchasz, co powinnaś zrobić, bo przecież on wie lepiej, powiedz o tym, jak się czułaś i że jego wsparcie jest dla ciebie ważne.


Dodał(a): Marta Śliwińska , Środa 07.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-07)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Janette
Laski, cos gra na tej stronce www.torrentland.pl sprawdzie czekam na Was! :)
Dodano: 2011-09-18 15:08:29 Zgłoś nadużycie
paula2509
mój mnie słucha, lubi gdy dużo mówię
Dodano: 2011-09-07 18:09:38 Zgłoś nadużycie
pilusx3
ach Ci mężczyźni ;d
Dodano: 2011-09-07 16:59:40 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×