Cztery zasady udanego związku

Zewsząd radzą – rozmawiajcie. Gdy trudno w związku, gdy wieje nudą, gdy seks zanika. No tak, łatwo powiedzieć. Bo w końcu gdy doczekasz, aż dzieci zasną, przemyślisz, co masz do powiedzenia, on woli popatrzeć w telewizor. Jak przezwyciężyć impas? Jak gadać, by się dogadać i ożywić wasze wspólne życie?

Cztery zasady udanego związku

Miłość opiera się  na rozmowie, a dobra rozmowa cementuje związek – niby to wiemy, niby nic w tym odkrywczego. Terapeuci małżeńscy już od dawna radzą, żeby partnerzy przegadywali każdy problem, informowali się o swoich oczekiwaniach, uczuciach, wyznaczali wspólne cele itp. A jak jest u was? Oto cztery sposoby na dobrą i uczciwą rozmowę

I. Słuchajcie siebie nawzajem

Zakochanie się bardzo często uruchamia w nas mit o bezwarunkowej miłości. Wybierasz na partnera osobę, która ma spełnić twoje najskrytsze marzenia, zrozumie cię bez  słów. Bardzo szybko swoimi potrzebami oraz pragnieniami obdarowujesz partnera. "Ja" zamieniasz na "my". Jeśli np. uwielbiasz muzykę poważną czy też wakacje chcesz spędzać nad morzem, mówisz za was oboje: "Uwielbiamy Chopina", "My jak zwykle wybieramy się nad morze". Wydaje ci się, że znasz partnera tak dobrze jak siebie samą i wiesz, co dla niego najlepsze. Ilekroć zrobi coś, co ci się nie podoba, jesteś wściekła, czujesz się zraniona, masz do niego pretensje: "Jak mogłeś mi to zrobić?". To ślepa uliczka. Nawet wieloletnie mieszkanie pod wspólnym dachem nie sprawia, że wiemy o sobie wszystko. Na początek uważnie wysłuchaj, czego on tak naprawdę pragnie.

1. Staraj się nie snuć przypuszczeń czy domysłów na temat partnera, lecz spytaj go, co myśli o konkretnej sprawie.
2. Traktuj partnera jak odrębną osobę, nie oczekuj, że będzie znał twoje myśli. Zamiast przeżywać rozczarowanie, odważ się odkryć przed nim swoją duszę. To jest sens prawdziwej miłości.
3. Częściej wyrażaj swoje uczucia, aby dać poznać partnerowi, co myślisz i co czujesz. Możesz np. powiedzieć mu, że jesteś o niego zazdrosna, ale nie oczekuj, iż on zerwie wszystkie kontakty towarzyskie i już nigdy nie spojrzy na żadną kobietę.

II.  Doceńcie waszą więź

Kiedy już zobaczysz, jak jesteście różni, zastanów się teraz dla odmiany nad tym, jak bardzo jesteście ze sobą związani. Wspólne życie upodabnia. Mąż i żona często na to samo chorują, mają podobne postawy ciała, podobne postawy w życiu. Mówią, używając identycznych zwrotów, przejmują swoje poglądy itp. Poza tym, kiedy żyjecie razem, większość waszych emocji czy zachowań jest wynikiem wzajemnych relacji w związku. Dobrze w trudnych chwilach o tym pamiętać.

1. W kłótniach się nie obwiniajcie. Nie licytujcie się, kto jest winny, kto jest ofiarą, kto zaczął. W związku wpływamy wzajemnie na swoje zachowania. Nawet jeśli partner dopuścił się zdrady, być może i ty masz w tym swój udział, często nieświadomy. Co nie oznacza usprawiedliwiania czy też równego podziału winy. Obwinianie nakręca konflikt, prowadzi do wymiany ciosów, utrudnia znalezienie wyjścia. Spróbujcie wspólnie zastanowić się, o co tak naprawdę chodzi.
2. To, co rozgrywa się w tobie, zachodzi także w twoim partnerze. Po prostu każda akcja rodzi reakcję. Gdy się złościsz, choćby bez słowa, te emocje udzielają się i jemu. I na odwrót. Gdy wkurzasz się na zachowanie partnera, warto się zastanowić, czy nie jest to czasem konsekwencją tego, co ty zrobiłaś, czułaś wcześniej.
3. Jesteście tak samoodpowiedzialni za wasze wspólne życie. Nawet jeśli od jakiegoś czasu żyjecie obok siebie. Mówienie: "Gdyby on tylko mnie posłuchał, zrobił tak, jak mu mówię..." trzyma cię w usprawiedliwionej bezczynności. Może twój partner zmienił się nie dlatego, by uprzykrzyć ci życie, tylko dlatego, że ty również się zmieniłaś.

Dodał(a): Ola Wójcik , Czwartek 16.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (5)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
passionfruit
No a po słońcu burza i tak sobie czas leci, przynajmniej nie jest nudno.
Dodano: 2011-07-05 22:30:49 Zgłoś nadużycie
szyszka094
po każdej burzy zawsze wyjdzie słońce :)
Dodano: 2011-07-05 20:08:47 Zgłoś nadużycie
wiola
Zgadzam się z dziewczynami,u mnie emocje zawsze biorą górę i z malutkiej sprzeczki jest wielka kłótnia,ale uważam,że lepiej się pokłócić niż dusić coś w sobie bo to też nie wychodzi na zdrowie.
Dodano: 2011-06-20 19:31:19 Zgłoś nadużycie
Nat
Dokładnie. Teoria to NIC, życie zawsze okazuje się inne, brutalne.
Dodano: 2011-06-20 18:02:26 Zgłoś nadużycie
nana27
Takie zasady łatwo się pisze trudniej wcielić je w związek....
Dodano: 2011-06-17 18:12:26 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×