Czy staż może być nieprzyjemnym doświadczeniem?

Zobacz historie dziewczyn, które nigdy więcej nie podejdą do stażu czy praktyk!

ThinkstockPhotos-485841736.jpg

Pomimo dzisiejszego wykształcenia, mnóstwa zajęć podstawowych i dodatkowych oraz własnych zainteresowań, ciężko jest przekonać pracodawcę by zatrudnił nas bez doświadczenia na realnym stanowisku. Stąd taka ilość staży czy praktyk. W związku z tym, że jest to raczej nisko płatna praca, raczej kojarzy się z lekkim okresem zdobywania umiejętności. Te historie udowadniają, że jednak może być inaczej.

Zobacz też: Poznaj swoje prawa w pracy 


TRAFIŁAM DO SZPITALA

Przez cały dzień nosiłam ciężkie suknie, które przygotowywaliśmy na wystawę. Przenosiłam je z miejsca na miejsce aż w końcu poczułam rwący ból w nadgarstku. Nie byłam w stanie nic podnieść, czułam też, że tracę siłę. Wzięłam wolne, zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam do szpitala. W szpitalu dostałam sms-a że mogę już nie wracać, skoro zostawiłam jedną z sukienek na ziemi. Nie pomogły tłumaczenia, że mam zwichnięty nadgarstek.


SIEDZIAŁAM ZAMKNIĘTA W POKOJU MALUJĄC BUTY

Pracując dla jednego z magazynów o modzie, zostałam przydzielona do pomocy przy sesji zdjęciowej. Dużo rzeczy się nie kleiło, dyrektor kreatywny był bardzo wkurzony. W pewnym momencie pokłócił się ze stylistką, że nie ma tutaj białych sneakersów, są same ciemne. Asystentka stylistki kazała mi wziąć biały spray i zamknąć się w pokoju, by nikt mnie nie znalazł i przemalować buty. Wyszłam po 30 minutach otumaniona i brudna, tak, że od razu wysłali mnie do domu.

Polecamy: Biurowy romans 


BAŁAM SIĘ MOJEJ SZEFOWEJ

Pracując w dziale PR dla jednego z domów mody trafiłam na team składający się z samych super lasek, które były jak poddane dla mojej szefowej - królowej stada. Wysoka, ponad 175 cm wzrostu, szczupła, czarne, piękne włosy, delikatna cera i wielkie oczy. Zwracała się do nas “dziewczyny/ dziewczyno”, wysyłała mnie z czterema różnymi kartami płatniczymi po różne sałatki, kazała odbierać własne rzeczy z pralni a raz nawet kazała mi wydrukować zdjęcia z tumblr. Tak po prostu.


NIE MIAŁAM KONTAKTÓW W PRACY

Podczas przyjmowania do pracy w jednym z biur produkcyjnych, dostałam kartkę z prośbą o wypisanie kto znajomy bądź spokrewniony również pracuje w tej samej firmie. Nie miałam nikogo, więc oddałam kartkę z komentarzem. Okazało się, że był to niestety błąd - wszyscy stażyści mieli kogoś z rodziny w firmie, a ja byłam czarną owieczką. Robiłam dziennie 12 małych espresso, potrafiłam dostać naganę za zrobienie “zbyt ciemnej” kawy. Dostałam też kiedyś zadanie by wyczyścić toaletę szefa… po wszystkim dostałam infekcji. Wysyłałam prezenty rodzinie, kupowałam upominki dla żony czy dzieci. Po 3 miesiącach nie nauczyłam się niczego o produkcji. W sumie to mi się nie przydało - i tak nie mogłabym w niej pracować.

Przeczytaj: Toksyczna praca - odejść czy zostać? 



Źródło: EliteDaily

Zdjęcie: Thinkstock


Dodał(a): Anna Guzek , Piątek 08.04.2016 (aktualizacja: 2016-04-08)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×