Domowa wojna o skarpetki

Najpierw kwiaty i romantyczne wyznania, potem nie zakręcona tubka pasty do zębów i skarpetki na środku sypialni. To znak, że wasz związek przeszedł z fazy zakochania w etap dojrzałej miłości. I pora, żeby zmierzyć się z niedoskonałościami partnera.

Domowa wojna o skarpetki

Po ciężkim dniu wracasz z pracy bardzo zmęczona, marzysz, by odrobinę odpocząć. A w domu sterta brudnych naczyń, stęsknione dzieciaki domagają się chwili uwagi. Uciekasz do sypialni, żeby położyć się na pół godziny, a tam na środku pokoju witają cię wczorajsze skarpetki męża. Leżą i prowokują, drwiąc z twojego zmęczenia. I choć zdarza się to nie pierwszy raz, to dziś drażni cię to szczególnie. Wydaje ci się, że partner cię lekceważy, nie szanuje twojej pracy, a może nawet już cię nie kocha. Czujesz, jak stresy całego dnia – sprzeczka z ekspedientką, przeziębienie dziecka – kumulują się w tej biednej parze męskich skarpet. Wybiegasz z sypialni i krzyczysz: – Nie jestem twoją służącą! Tyle razy prosiłam, żebyś nie zostawiał brudnych skarpet na środku pokoju. Dlaczego robisz mi na złość?!

– A ja tyle razy przecież cię prosiłem, żebyś nie jadła w łóżku, bo nie znoszę okruchów na prześcieradle. A tak w ogóle to co cię dziś ugryzło? Wściekasz się o pierdoły...I awantura gotowa.

Kiedy spadną różowe okulary

Jak wynika z badań TNS OBOP, aż 68 proc. Polaków przyznaje, że kłóci się o drobiazgi: odmienne przyzwyczajenia, podział domowych obowiązków czy bałagan. Augustus Y. Napier, amerykański psychoterapeuta, autor książki "Małżeństwo: krucha więź. W poszukiwaniu partnerstwa i trwałości", twierdzi, że po dwóch latach związku u obydwojga partnerów następuje bolesne odczarowanie, a właściwie rozczarowanie: spadają różowe okulary i para zaczyna spostrzegać nawzajem swoje wady, denerwujące nawyki. Awantury o skarpetki, okruszki na prześcieradle, obgryzanie paznokci, czytanie gazety przy obiedzie i cała reszta to często doskonały pretekst do kłótni, okazja do rozładowania wzajemnych pretensji, podgrzania atmosfery przygaszonej codzienną rutyną, sprawdzenia, czy nadal się kochacie. W wielu związkach sprzeczki o jego bałaganiarstwo czy też jej upodobanie do jedzenia w łóżku są na porządku dziennym. Takie awantury szybko wybuchają i jeszcze szybciej znikają z horyzontu – aż do następnego razu, kiedy znowu wrócisz do domu zmęczona, a on tego nie zauważy i nie usunie skarpetek z twojego pola widzenia.

Jeśli macie pecha, obydwoje jesteście w nastrojach do awantur i żadne nie ma ochoty ustąpić, może się okazać, że mąż ochoczo i zaczepnie podniesie rzuconą rękawicę (podczas gdy skarpetkę drwiąco zignoruje). Odeprze zarzut stwierdzeniem, że kiedyś ci to wcale nie przeszkadzało, a poza tym ty również nie jesteś święta. Czy problem jego skarpetek i twoich okruszków naprawdę może zagrozić waszemu związkowi?

Bez drugiego dna

– Kiedy para zgłaszająca się do mnie z prośbą o pomoc opowiada mi o swoich kłótniach o codzienne drobiazgi, zastanawiam się, czy nie jest to problem zastępczy – mówi Ewa Czarnecka, psychoterapeuta.

– Czy pod awanturą o skarpetki nie kryją się jakieś poważniejsze problemy, np. walka o władzę, zazdrość lub lęk przed odrzuceniem. Zwykle proszę wtedy, by partnerzy odegrali scenkę ostatniej kłótni. Jeśli w ich gestach, sposobie, w jaki się do siebie zwracają, tonie głosu, widzę, że naprawdę się kochają, jestem spokojna o ten związek. Choć rozumiem, że porozrzucane skarpetki mogą irytować.

Dobra metoda

Czyżby więc psychologia nie miała nic do powiedzenia w sprawie anegdotycznych skarpetek? Jak widać, niewiele, bo problem wydaje się błahy. Niestety, jest na tyle dokuczliwy, że awantury o skarpetki mogą zepsuć rodzinną atmosferę. Co więc robić? Przede wszystkim nie dolewaj oliwy do ognia, nie wykorzystuj skarpetek do kłótni o poważne sprawy. Jeśli np. masz gorszy dzień i nie jesteś w stanie darować partnerowi bałaganiarstwa oraz dobrze wiesz, że jeśli mu nie wygarniesz, problem nie zniknie, nie hamuj się. Tylko przy okazji nie obrażaj go, nie wypominaj mu wszystkich grzechów i nie funduj cichych dni. Jeśli chcesz machnąć ręką i znowu posprzątać za męża, traktując go na równi z synem nastolatkiem proszę bardzo. Pod warunkiem, że w innej kłótni nie wypomnisz mu tego, nie wykrzyczysz innych swoich żalów. Możesz także spróbować znacznie bardziej wyrafinowanych metod. Cierpliwie poczekaj, aż zużyje ostatnią czystą parę, a kiedy zapyta, czy nie widziałaś jego skarpet, spokojnie pokaż mu stertę piętrzącą się w sypialni. Albo postaw kosz na brudną bieliznę obok łóżka w sypialni.

Awantury o brudne skarpetki na podłodze wydają się błahe, ale mogą zepsuć rodzinną atmosferę. Nigdy nie wykorzystuj ich do kłótni o inne, poważniejsze sprawy. Albo jako pretekstu do wypominania partnerowi wszystkich jego grzechów.

Sekret miłości

Kiedy Beata kolejny raz wróciła z pracy i w sypialni obok skarpetek znalazła również slipki swojego męża, wpadła w szał:

– Byłam bliska rozwodu. Pomyślałam, że dłużej tego nie wytrzymam. Ale Janek wieczorem wyjechał w delegację, na trzy dni. Zostałam w domu sama, pierwszy raz od dawna.

Drugiego dnia tak za nim tęskniłam, że brakowało mi nawet tych jego skarpetek...

Dojrzała miłość wymaga kompromisów i akceptacji niedoskonałości partnera. Zrozumienia, że ktoś, kto nas kocha, może mieć całkiem inne potrzeby, nawyki, pragnienia. Inne to nie znaczy– gorsze. Ukochany mężczyzna być może nigdy nie zrozumie, jaką przyjemnością jest śniadanie w łóżku. Ty nie pojmiesz, że problem skarpetek na środku pokoju to dla niego nic w porównaniu z jego strategicznymi wizjami pokonania rywala w pracy, które tworzy tuż przed snem, pospiesznie zrzucając z siebie ubranie. Nie musisz rozumieć punktu widzenia partnera, ważne, byś go szanowała i akceptowała. Ksiądz Jan Twardowski napisał: "Zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz" - to cały sekret miłości.

Tekst: Ewa Klepacka-Gryz, psycholog


Dodał(a): Redakcja , Środa 23.03.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
nana27
Często słyszę od koleżanek, które są w związku małżeńskim lub takie które po prostu mieszkają z swiomi facetami, o słynnej klapie od sedesu :D
Dodano: 2011-06-14 20:04:38 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×