Drugie podejście

Coraz częściej się rozwodzimy. Potem zwykle obawiamy się wiązać z kimś formalnie i decydujemy się na życie bez ślubu. Okazuje się jednak, że w drugim małżeństwie możemy znaleźć to, czego nam zabrakło w pierwszym: bliskość, zaufanie, miłość. Nasi bohaterowie opowiadają jak im się to udało.

Drugie podejście

Nauczyli się rozmawiać

Beata Pawłowicz i Konrad Sztuka, 40-latki. Gdy pojawiał się między nimi jakiś kryzys, siadali wieczorem na kanapie i każde z nich mówiło, co mu się nie podoba.

Przy wspólnym stole siadają od 15 lat. Tyle czasu trwa ich małżeństwo. Dla każdego z nich – drugie. Obydwoje mają taką pracę, że czasem nie widują się przez kilka dni. On wraca z planu filmowego w środku nocy, ona wstaje wcześnie rano i pędzi na spotkanie. – Tym ważniejsze jest pielęgnowanie wspólnych rytuałów – mówi Beata Pawłowicz. – Dlatego pilnujemy, żeby co najmniej kilka razy w tygodniu pójść wieczorem na spacer. Zjeść razem śniadanie i kolację. Raz gotuję ja, raz Konrad. Zależy od tego, kto ma więcej czasu.  

Tekst: Renata Bożek
Współpraca: Joanna Wiącek

Dodał(a): Karolina Czaja , Piątek 01.07.2011 (aktualizacja: 2012-03-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×