Fobia ciążowa

Co miesiąc z niepokojem wyczekujesz na okres? Gdy miesiączka się spóźnia, kupujesz parę testów ciążowych (bo jeden może dać fałszywy wynik) i z niepokojem wpatrujesz się w pojawiające się kreski? Na co dzień doszukujesz się u siebie objawów ciąży: ruchu w dole brzucha, mdłości, zawroty głowy – każdy z tych symptomów napawa Cię wątpliwościami odnośnie Twojego stanu.

Fobia ciążowa


Myśl, że mogłabyś być w ciąży paraliżuje Cię i doprowadza do szału
. Z resztą nie tylko Ciebie. Twoi bliscy mają już dość przekonywania, że to na pewno nie ciąża, że nic ci nie jest i nie ma powodu do obaw. Jednak wszelkie zapewnienia przynoszą ulgę tylko na chwilę. Po paru minutach znów pojawia się jakaś myśl - a może jednak? Odpowiedzi szukasz u lekarzy, w Internecie, w artykułach dla kobiet w ciąży. Zwykle jednak skutek jest odwrotny – zamiast spokoju znajdujesz coraz to nowe materiały do obaw.

Jesteś zmęczona zamartwianiem się, a jednocześnie nie potrafisz powstrzymać swoich myśli i przestać się bać. By zmniejszyć niepokój, ograniczyłaś lub zrezygnowałaś z seksu, pettingu i większości pieszczot, które wydawały Ci się niebezpieczne. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal czujesz lęk. Takie zamartwianie się przypomina wręcz fobię przed ciążą.

Takie paraliżujące obawy przed ciążą dotyczą przede wszystkim młodych ludzi, który dopiero rozpoczynają swoje współżycie. Pojawia się także u osób współżyjących, niegotowych do zostania rodzicami. Niegotowość ta może wynikać ze stawiania kariery czy dalszej nauki na pierwszym planie, niepewnej sytuacji finansowej, braku zaufania do stosowanej antykoncepcji, złych doświadczeń z poprzedniej ciąży i porodu lub z oceny partnera jako nie nadającego się do stałego związku czy wychowywania dzieci.

Gdy kobieta obawia się ciąży, może czuć się zmęczona samym lękiem. Jej uczucia, ale i zachowania są uciążliwe i męczące nie tylko dla niej, ale także dla jej partnera czy otoczenia. By się uspokoić, potrzebuje zapewnień, że wszystko jest w porządku. Niestety, tłumaczenia wystarczają tylko na chwilę. Osoba, która czuje olbrzymi lęk, cały czas zadaje pytanie: czy aby na pewno? A może jednak jest inaczej? Odpowiadanie jej, uspakajanie, wspieranie, jest najczęściej ponad siły osób bliskich.

Lęk przed ciążą ma też bardzo silny wpływ na partnera. Ponieważ kobieta boi się, rezygnuje z bliskości. Na dłuższą metę brak seksu tworzy wyrwę między partnerami. Ciężej im dogadać się ze sobą, zapanować nad negatywnymi emocjami i znajdować szczęście w swoim związku.

Największy wpływ lęk ma jednak na samą kobietę. Jest ciągle spięta, łatwo wybucha gniewem czy płaczem, ma trudności ze snem i koncentracją uwagi, bo jej myśli cały czas wędrują w kierunku jej brzucha. Nawet niewielkie symptomy uruchamiają wielki lęk, który zmniejsza się tylko wtedy, gdy pojawia się miesiączka lub test ciążowy daje negatywny wynik. Lęk uniemożliwia także cieszenie się seksem, odczuwaniem pełnej przyjemności i satysfakcji. Czasem strach jest tak duży, że w ogóle rezygnuje z seksu i bliskości. Bywa, że i to nie wystarcza, więc kobieta unika wszelkich sytuacji jakie wydają się jej niebezpieczne: korzystania z publicznych toalet (bo jakiś mężczyzna mógł wcześniej się masturbować w kabinie), siadania na krzesłach czy fotelach, na których jest jakakolwiek plama (a może to sperma), korzystania z basenu (a może jakimś cudem jakiś plemnik przeżył w chlorowanej wodzie). Mimo, że z boku te wszystkie wątpliwości i ograniczenia wydają się absurdalne, dla kobiety bojącej się ciąży wydają się poważnymi zagrożeniami.

Co zatem można zrobić, by uwolnić się od lęku? Bez względu na to, co jest przyczyną trudności, warto zacząć od przemyślenia, czy obecnie stosowana metoda antykoncepcyjna jest rzeczywiście najlepsza dla danej osoby. Czasem sama zmiana środka na bardziej zaufany wystarcza, by opanować lęk.

Jeśli zmiana antykoncepcji jest niemożliwa lub niewystarczająca, można wykonać pewne ćwiczenie, by sobie pomóc. Można opisać najgorszy scenariusz, czyli co by się wydarzyło, gdyby rzeczywiście doszło do zapłodnienia. Jakie nieszczęścia by to za sobą pociągnęło w najgorszym przypadku? Opisanie swoich wątpliwości i niepokojów sprawia, że można im się przyjrzeć i sprawdzić, czy rzeczywiście są ku temu podstawy.

Po opisaniu najgorszego scenariusza można go omówić z kimś bliskim i godnym zaufania: przyjaciółką czy partnerem. Opinia kogoś z zewnątrz pozwala złapać dystans, bez emocji rozpatrzyć wszystkie możliwości i rozwiązania oraz znaleźć sposoby, by uniknąć zbędnych, spodziewanych problemów. Jeszcze raz podkreślam, że samo uspokajanie, czy zapewnianie, że wszystko jest w porządku, mija się z celem. Zapewnienia wystarczają na zbyt krótko. Przyjrzenie się najgorszemu scenariuszowi i osadzenie go w rzeczywistości pozwala na uwolnienie się od lęku.

Nie każdy jest w stanie poradzić sobie z lękiem samodzielnie, szczególnie, jeśli jest on silny. Emocje wtedy paraliżują, uniemożliwiają szersze spojrzenie. Warto wtedy skorzystać z pomocy psychologa. Terapeuta pomoże inaczej popatrzeć na sytuację i uporać się z lękiem. Pozostanie sam na sam ze strachem sprawia, że on z czasem rośnie, a nie maleje.

Tekst: Marta Kołacka – psycholog, seksuolog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Jak cieszyć się seksem?
Twoje życie. Twoje prawo

Dodał(a): Michalina Gruszka , Poniedziałek 10.10.2011 (aktualizacja: 2011-10-10)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
passionfruit
Też to miałąm swego czasu heh
Dodano: 2011-10-10 21:30:36 Zgłoś nadużycie
paula2509
skąd ja to znam...
Dodano: 2011-10-10 17:23:56 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×