Gdy słodycze stają się goryczą

Czekoladki kuszą cię wyglądem. Opakowane w kolorowe sreberka, przybrane wstążkami, zdjęciami wspaniałych orzechów, wiśni, albo leżą sobie w otoczeniu kieliszka likieru. Nęcą! Masz na nie ochotę. Nie możesz przeżyć dnia bez zjedzenia tabliczki czekolady, ptasiego mleczka, cudownie rozpływających się w ustach, kakaowych wafelków. Podjadasz słodycze dziecka, które dostało od babci w prezencie. Rano, kiedy mąż wychodzi do pracy, krzyczysz "Nie zapomnij kupić czegoś słodkiego". Dlaczego tak się dzieje? Bo jak każdy z nas, chcesz sprawić sobie przyjemność. A tymczasem, od każdej przyjemności można się uzależnić.

Gdy słodycze stają się goryczą

W zrobieniu sobie frajdy nie ma oczywiście niczego złego, ale od słodyczy można się uzależnić, tak jak od alkoholu czy narkotyków. Ich jedzenie może stać się nawykiem, który towarzyszy innym zachowaniom. Czekolada pojawia się przed tobą, kiedy siadasz do komputera, otwierasz książkę, czy włączasz telewizję. To może być niebezpieczne, ponieważ nabierasz nawyku jedzenia słodyczy w określonych sytuacjach, a nawyk, to pierwszy krok do uzależnienia. Stajesz się powoli niewolniczką słodyczy i w miarę upływu czasu będzie ci bardzo trudno uciec z tej pułapki.

Mechanizm uzależnienia od słodyczy jest taki sam, jak w przypadku uzależnienia od innych substancji. Zauważasz, że po zjedzeniu czegoś słodkiego czujesz się lepiej. Praca zabrana do domu mniej cię stresuje, kiedy masz pod ręką pudełko ptasiego mleczka. Za chwilę nie będziesz mogła zasiąść do wykonywania różnych codziennych czynności bez słodyczy. Czekolada, wafelki i inne słodkie przysmaki, zaczną kierować twoim życiem. Będziesz musiała mieć ich w domu pod dostatkiem, bo inaczej nie będziesz mogła skoncentrować się na domowych obowiązkach.

Lek na całe zło

Słodycze podnoszą w twoim organizmie poziom serotoniny - hormonu szczęścia. Dzięki niemu czujesz się spokojna, masz dobry nastrój i poczucie szczęścia. Serotonina zapewnia ci stan relaksu i dobrze cię nastraja. Dla dobrego samopoczucia jesteśmy w stanie zrobić wszystko, nawet kosztem swojego zdrowia.

Kiedy po raz pierwszy, późnym wieczorem pojedziesz na stację benzynową, bo apetyt na coś słodkiego nie pozwoli ci zasnąć, być może poczujesz się zaniepokojona. To głupio tak jechać po słodycze w środku nocy. Następnym razem w panice zaczniesz przeszukiwać mieszkanie, pamiętając, że gdzieś schowałaś pół czekolady.

Swoją potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego będziesz usprawiedliwiać stwierdzeniem, że przecież wszyscy lubią słodycze, że lepiej zjeść coś słodkiego niż na przykład wypić drinka na rozluźnienie. Czekolada stanie się dla ciebie nagrodą za oddanie w terminie ważnego projektu, ,,pocieszaczem” po trudnym dniu, ,"uspokajaczem" przed ważną rozmową z szefem. Twój organizm zacznie kojarzyć te dwie rzeczy, czyli bodziec w postaci konkretnych zachowań, które wywołały twoje emocje i nagrodę w postaci słodyczy. Przy kolejnych doświadczeniach, będzie ten schemat odtwarzał.

Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 02.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-02)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (5)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
passionfruit
Uwielbiam słodycze, jestem uzależniona od czeko czekolady :)
Dodano: 2011-08-12 07:21:29 Zgłoś nadużycie
nostradama
nie jadam słodyczy, za to zajadam się słonymi przekąskami.. sama nie wiem czy to mniejsze czy większe zło ;)
Dodano: 2011-08-10 21:36:47 Zgłoś nadużycie
MariolciaK
bardzo lubię słodycze;) Może nie tak że nie mogę bez nich kompletnie wytrzymać, ale lubię je;)
Dodano: 2011-07-14 22:51:10 Zgłoś nadużycie
pilusx3
nie potrafię zrezygnować ze słodyczy ;D
Dodano: 2011-06-06 17:01:43 Zgłoś nadużycie
Nat
eeee tam!
Dodano: 2011-06-02 21:41:40 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×