Ile naprawdę masz lat?

Metryka to jedno. To, na ile lat się czujesz – to często zupełnie inna sprawa. Zastanawiałaś się jednak, dlaczego dajesz sobie właśnie tyle? I jak można poczuć się z samą sobą lepiej i... młodziej?

Ile naprawdę masz lat?

Gdy miałam siedem lat i zaczęłam szkołę, obrażałam się, kiedy ktoś mówił  o mnie "dziecko". Zdając w gigantycznym stresie maturę, czułam się jak sterana życiem czterdziestka. Ale już podczas 25. urodzin zachowywałam się podobno jak wypuszczona spod rodzicielskiego klosza nastolatka. Dziś mam 30 lat i gdy niedawno znajomy psycholog zapytał mnie: "A na ile się czujesz? Ale wiesz, tak w środku", nie bardzo wiedziałam, co odpowiedzieć. Czasem na 15. A czasem na 150. Znasz to uczucie?  Stara maleńka. Wieczny chłopiec. Mnóstwo jest powiedzonek, z których wynika, że nasz wiek metrykalny a tzw. Subiektywny (zwany też wewnętrznym) to często dwie różne sprawy.

Na pewno znasz niejeden taki przypadek. Na przykład ta roześmiana i postępowa w poglądach sześćdziesięcioletnia sąsiadka, która sprawia wrażenie twojej młodszej siostry. Zwłaszcza gdy ta prawdziwa młodsza siostra wydaje się tak zmęczona życiem, że pijąc kawę w twojej kuchni, przypomina ci waszą matkę. O co w tym chodzi? Czy to kwestia charakteru?  Starzenie się to ostatnio bardzo modny temat badań biologów i genetyków. Wiemy już chyba wszystko zmarszczkach, kolagenie, utracie jędrności... Starzenie się duszy to jednak całkiem inny naukowy ogródek – uprawiany głównie przez psychologów. I z ich punktu widzenia dojrzewanie czy starzenie się to nic innego, jak stopniowe odbieranie ulubionych zabawek naszemu wewnętrznemu dziecku. Dyscyplinowanie go. Tłumienie...


Skarb głęboko ukryty

Obserwujesz czasem na wakacjach własnego męża? Gdy gra z dziećmi w piłkę, już po kilku minutach tak bardzo oddaje się zabawie, że utratę gola gotów jest przypłacić łzami. Albo pomagając synowi czy córce budować zamki z piasku, szybko staje się naczelnym inżynierem, kontrolnie rozglądając się wokół, czy zamki innych ojców nie są okazalsze od jego. Często nas to bawi, rozczula. Czasem jednak zazdrościmy mężczyznom łatwości,  z jaką znajdują wspólny język z dziećmi. Że potrafią się z nimi bawić tak, że maluch zapomina, że ma do czynienia z dorosłym... Mężczyznom bowiem, gdy tylko chcą, łatwiej jest odnaleźć w sobie dziecko. Zresztą większość z nich czuje się na co dzień subiektywnie młodsza niż ich żony czy partnerki.

Możesz to sprawdzić, dając ukochanemu do rozwiązania ten test. Jest bardzo prawdopodobne, że uzyska w nim wynik, dzięki któremu mógłby być twoim synem. I tę wewnętrzną młodość w mężczyznach widać! W tym, że jak mali chłopcy ekscytują się, gdy wymieniają samochód na nowy. "No tak – myślisz sobie – ale w takim razie ktoś w naszym domu musi być dorosły! I tym kimś, z braku innych kandydatów, muszę być ja". Tymczasem wcale nie musisz. Bo gdzie jest napisane, że martwienie się na zapas jest lepsze niż spontaniczność, fantazja i zaspokajanie kaprysów (przynajmniej raz na jakiś czas)?


Obudź w sobie dziecko

Dopuszczanie do głosu wewnętrznego dziecka to ogromny zastrzyk energii do działania, wiary w swoje możliwości. I zwykłej radości życia, której nigdy nie za wiele. A wewnętrzna młodość nie oznacza niedojrzałości. Wręcz przeciwnie. Phillippe Jeamet, francuski psycholog, napisał: "Dojrzeć psychicznie, to uzyskać taki poziom wewnętrznego spokoju, który pozwoli nam zaakceptować i na powrót uwolnić w sobie wewnętrzne dziecko". Jak to zrobić i przy okazji poczuć się o kilka lat młodziej? Przede wszystkim bierz przykład z własnych dzieci. One zawsze są w zgodzie ze sobą.

Gdy jest im smutno – smucą się, gdy są złe – nie ukrywają złości. Gdy są szczęśliwe, cały świat o tym wie. Raz na zawsze przestań więc myśleć: "W moim wieku nie wypada", "Co inni powiedzą?" i "To się pewnie i tak nie uda". Skoncentruj się na tym, na co masz ochotę. Przestań cenzurować to, co myślisz, mówisz, o czym marzysz. Od czasu do czasu zrób coś tylko dla siebie. Wyrzuty sumienia zostaw za drzwiami. A jeśli czegoś pragniesz, dąż do tego ze wszystkich sił. Chcieć czegoś na pół gwizdka to znaczy w ogóle się o to nie starać.


Dodał(a): Olga Wap , Poniedziałek 04.06.2012 (aktualizacja: 2012-06-03)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×