Inna bajka o siostrach

Siostrzeństwo ma w sobie coś z romansu i małżeństwa. Te same silne emocje i rozedrganie. O ile jednak tamte związki można skończyć, siostrą jest się przez całe życie. Dlatego warto oczyścić tę relację z ciągnących się od dzieciństwa żalów i pretensji.

Inna bajka o siostrach

Jesteśmy przyzwyczajeni do cukierkowych opisów wspierających się i kochających sióstr, które często widzimy w mediach. Oczywiście, wielka siostrzana miłość istnieje, ale zwykle ma ona wiele odcieni, w niczym nieprzypominających obrazków z życia Paris Hilton i jej siostry Nicky. Psycholodzy uważają, że relacja sióstr jest jedną z najtrudniejszych w rodzinie. Mogą one jednocześnie kochać się i nienawidzić, wspierać i niszczyć, pomagać sobie i szkodzić. W związku sióstr panuje przedziwne rozedrganie, podobne chwilami do uczuć, które przeżywa para podczas... romansu. – Każdy związek dwóch osób wymaga nieustannej pracy – mówi dr Joanna Roszak, psycholożka ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Zmagania się z demonami i doświadczeniami z przeszłości, z wizjami przyszłych spraw, z lękami i aspiracjami. Relacja siostrzana jest jednak o tyle specyficzna, że najczęściej łączy dwie kobiety w zbliżonym wieku, które z racji tego mogą mieć ze sobą bardziej intymną relację niż matka i córka.

Narodziny rywalizacji

Dziewczynki konkurują ze sobą o wiele spraw: uwagę dorosłych, urodę, powodzenie u chłopaków. W przypadku sióstr jest to o tyle niełatwe, że rywalizują o to wszystko najbliższe sobie osoby. – Badania wykazały, że między rodzeństwem tworzy się szczególnie silna pozytywna więź, gdy każde z dzieci odnosi sukcesy w odmiennych dziedzinach. Jeśli natomiast oboje angażują się w to samo, odczuwana bliskość między nimi spada – tłumaczy Jakub Kryś, psycholog. Wiele małych sióstr prowadzi ze sobą stałą i zażartą walkę. Według psychologów skala i siła rywalizacji sióstr w dzieciństwie, ale także w życiu dorosłym, zależy przede wszystkim od tego, jak wobec siebie (a nie wobec dzieci!) zachowywali się rodzice. Jeżeli relacje partnerskie były dobre, siostry mają szansę na stworzenie bliskiej relacji. Wiadomo też, że im mniejsza różnica wieku między dziewczynkami, tym lepiej się rozumieją. Najgorzej, jeśli w rodzinie zawiązują się niezdrowe koalicje – chodzi o "córeczkę mamusi" i "córeczkę tatusia". Wówczas jest niemal pewne, że między siostrami pojawi się wzajemna niechęć. Dlaczego? Dziewczynki, czując wsparcie tylko jednego z rodziców i nie rozumiejąc wiele z zaistniałej sytuacji, natychmiast przystąpią do rywalizacji, zwykle nieuświadomionej. O wszystko: która z nich jest ładniejsza, która – mądrzejsza. Najgorszy komplement, jaki można powiedzieć dziewczynce, to: "Jesteś prawie tak ładna jak twoja siostra".

Takie zdanie natychmiast obniża poczucie wartości dziecka i pozostaje w jego pamięci na długo (bywa, że na zawsze). Nawet niewinnie rzucona uwaga: "Twoja siostra jest taka mądra!" wywołuje u dziewczynki myśl: "Aha, w przeciwieństwie do mnie". – Kiedyś, kłócąc się z młodszą siostrą o to, która zrobiła ładniejszy rysunek, wykrzyczałam: "A ty jesteś z domu dziecka i to jest wielka tajemnica rodzinna!" – opowiada 32-letnia Marta. – Oczywiście, moja przejęta siostra pobiegła do rodziców, którzy wyjaśnili, że to nieprawda. Do tej pory wspomina to jako dziecięcą traumę. Młodsza może zazdrościć starszej, że ta ma więcej zdjęć z rodzicami, chodzi później spać, umawia się z chłopcami, a goście częściej mówią jej: "Ale wyrosłaś!", nie zwracając należytej uwagi na młodszą. Dopiero z biegiem czasu role się odwracają i... starsza siostra zazdrości młodszej tego, że ta np. ma mniej siwych włosów.  – W dzieciństwie wkurzało mnie, że moja siostra jest taka chuda. Ojciec brał ją na kolana, łaskotał po żebrach, żartując, że gra na skrzypcach – przyznaje 28-letnia Ania. – Ze mną nigdy tak się nie bawił. Pewnie dlatego, że nie miałam wystających żeber. Myślę też, że zawsze chciał mieć syna, a z nas dwóch to właśnie Małgosia była chłopczycą, która chodzi po drzewach. Ja wolałam nosić sukienki i zachowywać się jak księżniczka. Dlatego ją faworyzował. "Siostry ciągle się porównują. Nie ma w tym nic dziwnego. Siostra jest jakby tobą, ale w innym filmie, który przedstawia cię w innym życiu" – pisze w książce "Mama zawsze wolała ciebie" prof. Deborah Tannen, amerykańska lingwistka i ekspertka od komunikacji interpersonalnej. I często jest tak, że w dorosłym życiu obie kobiety nadal rywalizują: o to, która pierwsza i korzystniej wyjdzie za mąż, która jest lepszą matką i ma bardziej udane dzieci. To bardziej je oddala, niż zbliża. W końcu należałoby sobie powiedzieć: "Stop! Ona ma swoje, a ja mam swoje życie".


Dodał(a): Agata Koschmieder , Piątek 16.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-16)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
paula2509
ja nie mam siostry... zawsze chciałam mieć bliźniaczkę;p
Dodano: 2011-09-18 10:13:46 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×