Jak facet z facetem

Kiedy mężczyzna ze zdziwieniem odkrywa, że jego ukochana córeczka staje się kobietą, przeżywa dramat i... cierpi w milczeniu. Cierpi też, gdy na horyzoncie pojawia się zięć. Ale to dobry moment, by przerwać milczenie.

Jak facet z facetemJak facet z facetem


Jak każdy prawdziwy facet chciałeś mieć syna. Ale los obdarzył cię córką. Nie przypuszczałeś, że ta mała kobietka bez reszty zawładnie twoim sercem. Nosiłeś ją na barana, uczyłeś jeździć na rowerze, pokazywałeś świat, a ona wspinała się na twoje kolana i mówiła: "Jak będę duża, to się z tobą ożenię". A potem, pewnego dnia zauważyłeś, że twoja "mała" stoi przed lustrem i maluje rzęsy. A w domu zaczęli się pojawiać jacyś chłopcy. Byłeś zaskoczony, ale nie zastanawiałeś się, co oznacza fakt, że twoja córka dorasta. Ignorowałeś narzekania żony, że ten długowłosy młodzieniec zupełnie nie nadaje się na zięcia. Tłumaczyłeś: "Przesadzasz, przecież nasza mała to jeszcze dziecko". I rzeczywiście tak czułeś.

Jednak pewnego dnia w drzwiach twojego domu stanął obcy mężczyzna, a twoja mała córeczka rzuciła ci się na szyję i powiedziała: "Tatusiu, chcemy się pobrać, cieszysz się?". Okazało się, że jesteś jedyną osobą najmniej zorientowaną w sprawie. Obcy od dawna był bywalcem w waszym domu, a twoja żona od miesięcy wiedziała o małżeńskich planach młodych. Wieczorem, przy kolacji rodzina omawiała szczegóły związane ze ślubem, ustalano listę gości, menu i podróż poślubną, a ty z trudem próbowałeś ogarnąć w myślach całą sytuację. Pomyślałeś, że jak zwykle nikt nie pytał cię o zdanie. Czułeś, że to ty jesteś bardziej obcy niż ten facet, który zawrócił w głowie twojej małej córeczce.Nikt się tobą specjalnie nie przejmował. Nawet dla zięcia zdanie przyszłej teściowej było ważniejsze od twojego. No cóż – jak każdy prawdziwy facet grasz w rodzinie rolę nieobecnego. Ale któregoś dnia żona popatrzyła na ciebie z wyrzutem: "Jesteś ojcem, musisz z nim porozmawiać. Tak po męsku".

Jedno było pewne, twoja ukochana córeczka za chwilę miała porzucić twoje nazwisko i przyjąć nazwisko mężczyzny, który był dla ciebie wielką niewiadomą.

Oddaję ci moją córkę

Decyzja o ślubie dziecka dotyczy całej rodziny. Jednak w każdym z rodziców budzi inne obawy. Matka zastanawia się, czy zięć będzie dobry dla córki, ważne jest dla niej, z jakiej rodziny pochodzi narzeczony, czy kocha swoją przyszłą żonę, czy będzie jej wierny. Dla niej liczą się przede wszystkim relacje. Mężczyźni podchodzą do życia zadaniowo. Dla ojca najważniejsze są perspektywy. "Jak pan ma zamiar utrzymać moją córkę? Gdzie będziecie mieszkać? Jakie pan ma plany zawodowe?" – to pytania, które najczęściej zadają mężczyźni w trakcie rozmowy z przyszłym zięciem. I choć wydawać by się mogło, że to matka narzeczonej gra pierwsze skrzypce w przedślubnej zawierusze, przyzwolenie ojca na małżeństwo córki jest bardzo ważne – i dla córki, i dla żony.

Choć ojciec zwykle nie zabiera głosu, jest uważnym obserwatorem. Dlatego istotne jest, by jego rozmowa z przyszłym zięciem nie była jedynie formalnością, ale w pełni przemyślanym dialogiem pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy kochają tę samą kobietę.

Rolą mężczyzny jest wyciszenie emocji żony, odwiedzenie jej od pomysłu życia małżeństwem młodych, przekazanie swojego doświadczenia przyszłemu zięciowi w taki sposób, by męska duma pozwoliła mu je przyjąć. A także bycie wsparciem dla córki w jej relacjach z męskim światem. Relacje pomiędzy teściem i zięciem są mniej "na zewnątrz" niż relacje pomiędzy synową i teściową. W tym męskim układzie ożywają relacje ojca z córką, z własnym ojcem i teściem.

Bywa, że po raz pierwszy mężczyzna ma okazję skonfrontować się ze swoimi błędami z młodości, własną męskością, stosunkiem do kobiet i swoimi emocjami. Dlatego warto starannie przygotować się do tej rozmowy.

Dodał(a): Michalina Gruszka , Poniedziałek 16.07.2012 (aktualizacja: 2012-07-13)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×