Jak się bronić przed natrętami?

Gdy jesteśmy same, dookoła nas zaczynają się pojawiać natrętni znajomi, którzy z troską dopytują się o nasze życie miłosne. Jednak jak odparować natarczywe pytania od znajomych i rodziny?

Jak się bronić przed natrętami?

 Jak się bronić przed natrętami?


Czy już kogoś masz?

"Mam 30 lat, wydaje mi się że jestem całkiem atrakcyjną osobą ale nie mogę sobie ułożyć życia. Mój najdłuższy związek trwał kilkanaście miesięcy. Myślałam, że się pobierzemy ale chyba nie było nam pisane.  Bardzo chciałabym mieć rodzinę. Kiedy moje koleżanki opowiadają o mężach i dzieciach jest mi przykro, że jestem sama. A najgorsze jest to, że wśród znajomych i w rodzinie funkcjonuję jako ta, która nie ma faceta. Nikt nie komentuje tego, że dbam o siebie, mam fajną pracę, podróżuję, za to wszyscy uważają za stosowne wtrącać się w moje życie osobiste. "Marzenko, czy masz już kogoś?", "kochana lata lecą, jeśli chcesz mieć dziecko to się lepiej pospiesz" itp.
Święta i większe imprezy rodzinne to dla mnie koszmar. Takie pytania, szczególnie zadawane przy stole, psują mi humor na cały dzień. Jak mam uświadomić natrętom, że to nie ich sprawa i że to dla mnie nieprzyjemne?"

Fakt. Takie komentarze i pytania, zadawane nawet w dobrej wierze, to duży nietakt. Niczego nie zmieniają, w niczym nie pomagają a za to wprawiają osobę zainteresowaną w przykry nastrój. Warto więc zastanowić się czy okazywana w ten sposób „troska” ma jakikolwiek sens. Tym bardziej, że niektórzy posuwają się jeszcze dalej.

Akcje specjalne

Oto historia Moniki – "Od mojego ostatniego rozstania minęło kilkanaście miesięcy. Jestem sama. Nie jest mi z tym najlepiej ale mówi się trudno. Niestety, ta sytuacja stała się gorącym tematem w mojej rodzinie. Ostatnio usłyszałam, że "jak się ma 35 lat to się nie czeka na królewicza z bajki". Myślałam, że szlag mnie trafi. Jakby tego było mało kuzynka zaprosiła mnie na swoje imieniny, na których czekał na mnie "kawaler". Zostałam posadzona przy stole obok jakiegoś faceta, który w ogóle mi się nie podobał. Nie miałam z nim o czym rozmawiać i nie miałam na to najmniejszej ochoty a pozostali gapili się na nas ukradkiem i robili głupie miny, jakby uczestniczyli w tajnej operacji. Wszystko się we mnie gotowało. Wytrzymałam pół godziny i wyszłam. Miałam potem pretensje do siebie, że uciekłam zamiast coś powiedzieć. Co powinnam zrobić?"

Kiedy słucham takich wypowiedzi jak Marzeny lub Moniki zastanawiam się czy takie zachowania i "akcje specjalne" naprawdę dowodzą, że bliscy się o nas martwią? Jeśli ktoś  wywołuje w nas uczucie braku komfortu, skrępowania lub wręcz złości to chyba nie wywiązuje się ze swojego zadania a my mamy pełne prawo się bronić.

Jak bronić swoich granic?

Warto zdać sobie sprawę z faktu, że każda konfrontacja z otoczeniem nosząca znamiona konfliktu obnaża nasze słabości. Jeśli ktoś potrafi zagrać na naszych emocjach to znaczy, że trafił w nasz czuły punkt.

1 - Dlatego najpierw skoncentruj się na sobie i swoich odczuciach, aby dokładnie wiedzieć jaką "bronią" dysponuje Twój przeciwnik? Co stanowi twój czuły punkt? W tym celu określ jakie dokładnie emocje wywołują w Tobie komentarze i inne podobne zachowania.

Oto rozmowa z Marzeną:sympatia 2.jpg

Marzeno, co czujesz kiedy słyszysz - "czy masz już kogoś"?

Marzena – Irytację. Mam ochotę krzyknąć "odczep się".

Czy jest coś jeszcze, oprócz tej irytacji?

Marzena – Hmm…  odczuwam wtedy mocniej przykrość, że jestem sama.

Na czym polega ta przykrość w tym momencie.

Marzena – Osoba, która to mówi ma rodzinę a ja nie.

Co to dla Ciebie oznacza?

Marzena – No, że jestem jakaś gorsza.

Czujesz się gorsza?

Marzena – Z jednej strony wiem, że jestem w porządku ale z drugiej tak to jest tak, jakby nikt mnie nie chciał… i wiem, że inni tak o mnie myślą.

Marzena dostrzegła, że to kwestia samooceny. Poczucia, że jest się gorszą, chociażby w oczach innych osób.

2 – Jeśli więc dojdziesz do wniosku, że Twój dyskomfort wywołuje poczucie mniejszej wartości, podbuduj ją.

- uświadom sobie, iż fakt, że jesteś z kimś związana czy też nie, nie zmienia tego kim jesteś

- jeśli uzależnisz swoje poczucie wartości od tego czy masz partnera zdewaluujesz siebie

- odpowiedz sobie na pytanie czy to możliwe aby inna osoba czyniła nas mniej lub bardziej wartościowymi?

- wypisz wszystkie cechy wyglądu i charakteru, które w sobie cenisz i z których jesteś dumna a także staraj się mieć ich świadomość w chwili gdy ktoś przekracza Twoje granice swoim wścibskim zachowaniem

- pamiętaj, że jedynie osoby myślące w sposób bardzo ograniczony mogą uważać kogoś za gorszego gdyż nie ma partnera. Dlatego takie mylenie stanowi ich problem. A nie Twój.

Prawidłowa samoocena sprawi, że będziesz reagować mniej emocjonalnie a może nawet przestanie to być dla Ciebie problemem

3 – Jeśli jednak nadal męczą Cię  komentarze na Twój temat, zastanów się jak chciałabyś na nie zareagować? Co sprawi, że poczujesz się lepiej? O jaki efekt Ci chodzi?   

Zapytałam o to Monikę.

Mówisz, że miałaś do siebie pretensje, że uciekłaś?

Monika – Tak. Czułam się jak idiotka.

Co chciałabyś zrobić żeby poczuć się komfortowo.

Monika – Powiedzieć im, że sobie nie życzę swatania.

Czy jest powód, dla którego tego nie powiedziałaś?

Monika – Chciałam ale byłam taka wściekła, że mnie zatkało.

A gdybyś była spokojna?

Monika – Wstałabym i spytała kuzynkę czy już dali na zapowiedzi, czy mogę się jeszcze zastanowić ( śmiech )

No właśnie. Wniosek? Kiedy jesteśmy na luzie reagujemy swobodnie.
A więc punkt pierwszy to dystans do sytuacji.

Po drugie można mieć kilka strategii na przyszłość. Oto niektóre z nich:

ASERTYWNOŚĆ
Możesz otwarcie powiedzieć, że czujesz się zażenowana i skrępowana takim nietaktownym i obcesowym wkraczaniem w twoje życie prywatne. Szczególnie jeśli jest to temat dyskusji w większym gronie. Asertywność to nie atak tylko wyznaczenie swoich granic. Gwarantuje to opanowanie i spokój twojej  wypowiedzi.

UKAŻ BEZSENS
- Trudno odpowiedzieć sensownie na pytanie typu "kiedy sobie kogoś znajdziesz itp". Zapytaj swojego rozmówcy czy takie pytanie ma, według niego, jakąś wartość intelektualną, jaki jest powód, że zadaje ci je i jakiej odpowiedzi oczekuje?

ODBIJ PIŁECZKĘ
Jeśli jakaś osoba zachowuje się natarczywie po raz kolejny, przygotuj sobie ciętą odpowiedź. Np. nobliwa kuzynka znowu pyta "kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż, lata lecą?". Odpowiedz: "To nic, dbam o siebie, jeszcze długo będę się podobać. A czy ty nie myślałaś o jakimś sporcie, wyglądasz na osobę, która ma za mało ruchu". To niezbyt uprzejme ale bywa skuteczne.

MASZ PRAWO BYĆ ZŁOŚLIWA

Na wyjątkowo nieuprzejmy komentarz tak jak w przypadku Moniki "jak się ma 35 lat to się nie czeka na królewicza z bajki" odpowiedz z uśmiechem "Wiem. Idę dziś na łowy do baru dla tirowców".

ZAŻARTUJ
Znowu słyszysz "kiedy wyjdziesz za mąż?" odpowiedz "15 lutego 2016, zaproszenia już się drukują". Takie zdanie wypowiedziane z niewymuszonym uśmiechem zniechęca do dalszych indagacji.

A tak naprawdę, nie ważne co dokładnie powiesz. Ważny jest przekaz, który brzmi:
"Jestem szczęśliwa i czekam spokojnie na swoją miłość". A jeszcze ważniejsze jest to, że tak właśnie myślisz.

Tekst: Joanna Godecka – ekspert Sympatia.pl

sympatia_logotyp.jpg



Dodał(a): Katarzyna Kowalewska , Wtorek 21.08.2012 (aktualizacja: 2012-08-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×