Jak się rodzi zadowolenie

Są osoby, którym w życiu wszystko idzie jak z płatka, wyglądają na szczęśliwe i zadowolone. Zastanawiasz się czasem: "W czepku się urodziły czy co?". To zaklinacze codzienności, ludzie myślami potrafiący kształtować otaczającą rzeczywistość. Też tak możesz.

Jak się rodzi zadowolenie

Gdy widzisz stojącą na stole szklankę, co myślisz: że jest do połowy pusta czy że jest do połowy pełna? To ta sama szklanka. Ale, jak pokazuje ten przykład, różnie można na nią patrzeć, inaczej widzieć jej zawartość. O faktach nie da się dyskutować– rzeczywistość jest taka, jaka jest. Nie ma sensu wmawiać sobie, że szklanka jest całkiem pełna, jeśli każdy widzi, że to nieprawda. Ale fakty można interpretować. Na odmienne sposoby. Tak jak optymiści i pesymiści. Ci pierwsi widzą pozytywy sytuacji – szklankę do połowy pełną. Ci drudzy – negatywy: szklankę do połowy pustą.

O wyższości jednego podejścia nad drugim toczą się nieustające dyskusje. Tego, że zdrowiej i lepiej jest być w życiu optymistą (takim zwyczajnym, na co dzień), dowiedli w swoich badaniach dr Martin Seligman i jego współpracownicy z University of Pennsylvania. Naukowcy przebadali dwie grupy osób: optymistów i pesymistów. Interesowało ich, jak członkowie tych grup interpretują przydarzające im się w życiu porażki i niepowodzenia. Pesymiści szukali przyczyn klęski w sobie: "Bo ja jestem zbyt głupia", "Mnie nigdy nic się nie udaje", "Od początku było jasne, że na pewno sobie nie poradzę".

Optymiści natomiast przyznawali się do błędu, ale jednocześnie dostrzegali w sobie potencjał do naprawienia tego błędu w przyszłości: "No tak, tym razem zawaliłem sprawę, ale w przyszłości zrobię to inaczej i wtedy na pewno się uda". Najciekawsze jest jednak co innego: pesymiści, stosujący katastroficzny styl myślenia, byli bardziej zagrożeni depresją, a także rakiem, zaś w przypadku samej choroby śmiertelność wśród nich była wyższa niż w grupie optymistów!

Tak, warto myśleć pozytywnie. Bo, jak słusznie zauważa Jon Kabat-Zinn w książce "Życie. Piękna katastrofa", myśli są jak krople, które wpadają do oceanu. Ale też one ten ocean tworzą! Jeśli więc stworzysz ocean dobrych, pełnych nadziei myśli, masz wielkie szanse na to, że właśnie takie będzie twoje życie.

 Kraina nieograniczonych możliwości

Optymistyczne myślenie zadziała bowiem na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. O tym, że takie zjawisko istnieje, miałaś zapewne szansę przekonać się we własnym życiu. Oto np. wstajesz lewą nogą, a jesteś przesądna. To zdarzenie natychmiast wprawia cię w zły humor. Zirytowana, zastanawiając się, jaki pech może cię tego dnia spotkać, idziesz do kuchni. Zajęta ponurymi rozmyślaniami mylisz mleko z maślanką i do kawy wlewasz tę drugą. Klnąc, na czym świat stoi, wściekła, wkładasz buty i płaszcz i wychodzisz. Jesteś spięta, potykasz się, papiery wypadają ci na ziemię, zaczynasz je zbierać, ucieka ci autobus, spóźniasz się do pracy, szef ma do ciebie pretensje, potem wyładowujesz złość na koleżance z biura... Fatalny dzień. A wszystko zaczęło się od przekonania, że będziesz miała pecha. No i cóż... mówisz – masz.

Dodał(a): Ola Wójcik , Wtorek 20.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (4)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
nataszkaaaa18
Jestem zdecydowanie optymistka :-)
Dodano: 2011-06-25 09:04:25 Zgłoś nadużycie
pilusx3
trudno mi określić, czy jestem optymistką, czy pesymistką. staram się zawsze trzeźwo i racjonalnie patrzeć na świat, więc pewnie jestem realistką... :)
Dodano: 2011-06-24 15:49:44 Zgłoś nadużycie
nana27
Ogólnie to chyba optymistka ale czasem jestem tez pesymistką to zależy od sytuacji.
Dodano: 2011-06-24 13:39:54 Zgłoś nadużycie
nick6
Zdecydowanie jestem optymistką:) Nawet jak coś mi się nie udaje ,albo coś zrobię źle albo nawet jak życie daje popalić to się nie załamuję tylko idę dalej przed siebie z uśmiechem na twarzy...Nie wyobrażam sobie ,że mogłabym przejmować się jakąś sprawą nie wiadomo ile czasu.Zawsze też mówię sobie : Inni mają gorzej ,na pewno są osoby które miały gorzej,nie jesteś pierwsza nie ostatnia...Pomaga!
Dodano: 2011-06-24 10:27:26 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×