Keep smiling po polsku

Niedawno byłam w Stanach. Widziałam uśmiechniętych ludzi; na ulicach, w metrze i na przyjęciu u Greków. Po tygodniu sama zaczęłam się uśmiechać: tak po prostu, bez powodu, z głębi siebie. Uśmiechałam się jeszcze w samolocie, w drodze do domu. Uśmiechałam się, kiedy wsiadałam do taksówki. Kierowca też się do mnie uśmiechnął, ale jakoś tak sztucznie, jakby chciał dostać suty napiwek. Czy "keep smiling" w polskim wydaniu musi być sztuczne?

Keep smiling po polsku


Polacy to naród ponuraków, narzekaczy, snujących czarne wizje. Na pytanie: "Co u ciebie?", zwykle machamy ręką i odpowiadamy: "Ech, szkoda gadać", a w głębi duszy liczymy, że jednak rozmówca pozwoli nam ponarzekać. Marudzimy, smęcimy, a tak naprawdę marzymy o tym, by mieć dobry humor i częściej się uśmiechać. Tak przynajmniej wynika z badań OBOP-u.  

Martwić potrafimy się z powodu złej pogody, problemów rodzinnych, zawodowych (często na zapas), ale także miejskich korków. A radować się nie mamy powodu, bo recesja, bezrobocie, podwyżki paliwa itp. A tymczasem nasz wewnętrzny wyzwalacz uśmiechu wcale nie jest zależny wyłącznie od tego, co na zewnątrz.

Radość i optymizm to coś, co nosimy w naszych sercach. Szczęście to nie cecha, ale stan, który nam się przydarza. Autentyczna, płynąca z głębi serca radość jest jak pigułka szczęścia, która odmładza nasz organizm. Gdy jesteś uśmiechnięta  twój mózg pracuje szybciej i wydajniej. Pod wpływem dobrego humoru twój organizm produkuje więcej adrenaliny, która zwiększa czujność i uwagę, poprawia pamięć i szybkość kojarzenia, pozytywnie wpływa na zdolność uczenia się i kreatywność. Powoduje, że jesteś bardziej twórcza, masz więcej energii do działania, szybciej podejmujesz decyzję i lepiej radzisz sobie z problemami. Rzadziej zapadasz na infekcje.

Optymizm zwiększa stężenie immunoglobulin i wzmaga aktywność histaminy – hormonu mobilizującego układ odpornościowy, a także podwyższa zawartość we krwi i skuteczność oddziaływania leukocytów – komórek obronnych organizmu.  Pozytywnie nastawiona do życia, łatwiej radzisz sobie ze stresem, bo nawet trudne sytuacje spostrzegasz jako wyzwanie, a nie zagrożenie, które paraliżuje twoje działanie. Na dodatek dobry nastrój redukuje we krwi poziom hormonów stresowych.

Nawet kiedy zdarza ci się zdenerwować, myśląc pozytywnie, szybciej wracasz do równowagi, bo wiesz, że w życiu różnie bywa – raz na wozie, raz pod wozem. Wewnętrzna radość i poczucie zadowolenia zwiększa produkcje endorfin – hormonu szczęścia, który działa jak naturalny znieczulacz i rozweselacz. Jako optymistka jesteś bardziej lubiana, ludzie lubią przebywać w twoim towarzystwie. Z uśmiechem na ustach po prostu łatwiej żyć, nawet jeśli za oknem deszcz, a przed tobą ciężki dzień.



Dodał(a): Redakcja , Czwartek 26.05.2011 (aktualizacja: 2011-05-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×