Kochaj i bądź sobą

Kiedy jesteś zakochana, wydaje ci się, że mężczyzna jest całym twoim światem. Jednak dojrzała miłość nie znosi poświęceń i niewoli. Jeśli dla ukochanego zapomnisz o swoich potrzebach i zrezygnujesz ze wszystkich marzeń, po jakimś czasie poczujesz się jak w więzieniu. Zrób wszystko, by tego uniknąć.

Kochaj i bądź sobą

Zwykle zaczyna się romantycznie i całkiem niewinnie. Wierzysz, że ty i on to dwie cząstki pomarańczy, wasza miłość to bezludna wyspa, a ukochany jest punktem centralnym wszechświata. Wybierasz wieczór we dwoje zamiast urodzin koleżanki z pracy. Farbujesz włosy na blond, choć wszyscy mówią, że w rudym ci lepiej – bo on woli blondynki. W twojej każdej wypowiedzi pojawia się on: "Dla niego, o nim, z nim itp.". Znajomi cię nie poznają, wierzą, że ci przejdzie. Ale ty jesteś jak zaczarowana, a partnera traktujesz jak Pana od Wszystkiego. Razem po zakupy, na basen, ale na koncert nie, bo on nie przepada za tłumem. Jemu zwierzasz się z problemów w pracy, opowiadasz o kłótni z matką, pytasz go o radę.

Mijają miesiące i magia pryska, a na bezludnej wyspie miłości coraz częściej wieje nudą. Przyjaciele oddychają z ulgą. Ale Pan od Wszystkiego nie tak łatwo pozwala się zdetronizować. W końcu przez tyle czasu był dla ciebie najważniejszy. Jak najczulsza matka karmiłaś jego męskie ego. Nic dziwnego, że się buntuje. "I gdzie ty znowu wychodzisz?" – słyszysz. "O czym można godzinami gadać przez telefon?". "Na obiad do mamy? Przecież byliśmy u niej miesiąc temu". Dąsa się, że nie obcięłaś włosów, choć wiesz, że woli cię w krótkich. Jest zazdrosny, kiedy wychodzisz z domu sama, umalowana i w mini: "Dla kogo tak się stroisz?". Po każdym babskim spotkaniu wypytuje cię: "Co wyście tam robiły tyle czasu, same, bez facetów?" i "Mam nadzieję, że nie opowiadałaś im, co się dzieje w naszym domu?".

Na początku to cię wzrusza, bo "skoro taki zazdrosny, to znaczy, że kocha". Potem śmieszy: "Jest taki nieporadny, kiedy dopytuje się, czy nie plotkowałyśmy o nim". Wreszcie zaczyna złościć: "Jakim prawem on decyduje o całym moim życiu?". Nie przegap tego momentu, bo to może być pierwszy ważny sygnał, że twój troskliwy mąż zamienia się w Pana Nadzorcę.

Dodał(a): Karolina Czaja , Piątek 03.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-03)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
passionfruit
Tak sie nie da żyć!
Dodano: 2011-08-12 07:20:31 Zgłoś nadużycie
nana27
przeżyłam to na własnej skórze. Nawt nie pozwalał mi pracować! Ahh szkoda gadać jepiej puscić to w niepamięć i uważać na "sygnały" przy następnym
Dodano: 2011-06-13 17:50:53 Zgłoś nadużycie
Cassandra
Nie da się zmienić człowieka...bo i po co?
Dodano: 2011-06-13 16:05:26 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×