Komplementy mile widziane

Kiedy usłyszysz jakieś dobre słowo na swój temat, nie warto jeżyć się albo udowadniać, że to nieprawda. Bowiem odrzucając komplement, nic nie zyskujesz. Lepiej przyjmij go jak miły dar, rodzaj dobrej energii, która pozwoli ci poczuć się pewniejszą siebie.

Komplementy mile widziane

Wiele z nas słyszało nieraz w dzieciństwie: "Bądź skromna", "Nie przywiązuj wagi do pochwał, bo osiądziesz na laurach". Więc... trzymamy się tych zasad do dzisiaj. Jak dowodzi Mira M. Czarnawska w książce "Jak mówić komplementy. Psychologia pozytywnej komunikacji", to, jak reagujesz na pochwałę, świadczy przede wszystkim o tym, jak myślisz sama o sobie. Jeśli nie najlepiej, nie będziesz potrafiła przyjąć miłych słów na swój temat.

Źle na komplementy reagują również ludzie, którzy mają w zwyczaju krytycznie wyrażać się o bliźnich. Uznają, że pochwała to po prostu kłamstwo albo najzwyklejsza próba manipulacji. Odpowiadają więc najczęściej uszczypliwym: "No, powiedz lepiej od razu, o co ci naprawdę chodzi, po co tak mi słodzisz?".

Miłe słowa mogą wywołać też inne reakcje. Niektórzy zawsze pomniejszają własne zalety i zasługi. "Jak pięknie uczesałaś dziś włosy!" – słyszysz od koleżanki z pracy. "E, tak tylko zamotałam, żeby nie było widać, że nie zdążyłam ich umyć" – zapewniasz. Inni zaś odpowiadają atakiem. Gdy ktoś pochwali cię za fryzurę, oburzasz się: "No co ty! Chyba widzisz, że mam okropne strąki, a nie żadne piękne uczesanie!".

I jedna, i druga reakcja tak naprawdę nic ci nie daje. Nie dość, że nie poprawisz w ten sposób swojego samopoczucia ani nie podniesiesz samooceny, to jeszcze będziesz poirytowana. W dodatku zranisz osobę, która prawdopodobnie chciała ci jedynie zrobić przyjemność... Jak więc reagować?

Zakładaj dobre intencje

Komplementy mile widzianeJak przyjmować komplementy? Szczerze, z wdzięcznością, dziękując za nie. Pochwała to przecież rodzaj pozytywnej energii, której strumień kieruje do ciebie twój rozmówca. Nie zatrzymuj jej, pozwól krążyć, a świat stanie się lepszy.

Nie zbywaj miłych słów, umniejszając ich wartość (i swoją własną). Znajoma mówi ci, że masz piękną spódnicę? Zamiast ripostować, że to stary łach, powiedz: "Dziękuję! Ja też ją lubię". Przecież to prawda, skoro w niej chodzisz. A podziękowanie za dobre słowo to zawsze właściwa reakcja.

Nawet jeśli – twoim zdaniem – znajoma swoją pochwałą trafiła jak kulą w płot... Bo np. słyszysz: "Naprawdę ma pani 45 lat? No, to trzeba przyznać, że świetnie jest pani zakonserwowana!". Aż ci się żołądek ściska na te słowa, bo... zrobiły ci one przecież przykrość. Komplement, który usłyszałaś, to duża gafa towarzyska. Przyjmij jednak, że twój rozmówca miał dobre intencje. Naprawdę uważa, że świetnie wyglądasz, wcale nie na swoje lata! Postaraj się usłyszeć w wypowiedzianym przez niego zdaniu komunikat pozytywny, a wszystkie nieprzyjemne "oboczności" odrzucić. Gdybyś usłyszała: "Jak pięknie i młodo pani wygląda!", rozpromieniłabyś się. A prawdopodobnie właśnie to miał na myśli twój niefortunny interlokutor!

Najlepiej na każdy komplement popatrzeć jak na prezent. Gdy goście przychodzą na twoje imieniny, wręczają ci różne podarki. Trafione albo wprost przeciwnie. Mimo to nigdy nie zdarzyło ci się powiedzieć: "No wiesz, Zosiu, koszmarny ten wazon. Mogłaś się bardziej postarać". Za wszystkie dary dziękujesz z uśmiechem na ustach, bo wiesz, że większość z nich jest ofiarowywana ze szczerego serca. I to się liczy najbardziej. Z pochwałami też tak powinno być.

Możesz postarać się też zrewanżować rozmówcy komplementem. Ale nie tak, jakbyś płaciła za towar w sklepie, czyli pochwała za pochwałę! Słyszysz: "Pięknie dziś wyglądasz!" Nie odpowiadaj automatycznie: "Ty też!". Zamiast "płacić" podobnym podarkiem jak ten, który otrzymałaś w formie pochwały, powiedz raczej: "Dziękuję ci. Szczególnie miło mi to słyszeć od ciebie". W ten sposób dajesz rozmówcy do zrozumienia, że jego zdanie cenisz bardziej niż czyjekolwiek inne. I ta nie wprost wypowiedziana pochwała z pewnością sprawi mu wielką radość.

Bywa jednak, że słyszymy komplement od kogoś, kogo mamy za złośliwca, z kim się nie lubimy, kto ciągle wbija nam szpileczki. Co wtedy?

Słyszysz od kolegi z biura: "Pomysł, który przedstawiłaś staremu, jest naprawdę super". I ton, i mimika dają ci podstawę, aby uważać, że sądzi inaczej: pomysł jest beznadziejny. Korci cię, żeby odpowiedzieć: "Pilnuj własnego nosa". On ci przygadał, ty mu przygadasz, oboje będziecie mieć kwaśne miny. Nikt nie wygra.

Tekst: Jagna Kaczanowska

Korzystałam z książki "Jak mówić komplementy. Psychologia pozytywnej komunikacji" Miry M. Czarnawskiej, wyd. GWP.



Dodał(a): Redakcja , Niedziela 01.01.2012 (aktualizacja: 2012-01-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (7)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
olafasola
Hmmm lubię komplementy
Dodano: 2012-01-01 19:31:14 Zgłoś nadużycie
bboybemybaby
mam niestety problem z przyjmowaniem komplementów. chyba jak większość.. czasami przez skkromnosc czasami przez niska samoocene. trzeba bylo by to zmienic/
Dodano: 2012-01-01 19:15:06 Zgłoś nadużycie
domi
komplementy dodają odwagi, ale też zawstydzają, trzeba nauczyć się je przyjmować

http://pewnosc-siebie.zlotemysli.pl/wp,mili/
Dodano: 2011-11-22 13:46:32 Zgłoś nadużycie
nana27
Zgadzam sie z komentarzami Marcy i anjaax3
Dodano: 2011-06-13 19:45:55 Zgłoś nadużycie
pilusx3
chyba każda kobieta lubi komplementy, ale nie każda potrafi je przyjmować i cieszyć się nimi...
Dodano: 2011-06-06 16:56:02 Zgłoś nadużycie
marcy
To prawda, że większość z nas "nie potrafi" przyjmować komplementów. Gdy inni prawią nam komplementy, czujemy się zażenowani i skrępowani. Niepotrzebnie. Gdy koleżanka powie, że mamy ładną sukienkę, najczęściej zamiast powiedzieć:"Dziękuję" mówimy, że to stara kiecka, kupiona 100 lat temu za grosze.
Dodano: 2011-05-28 20:15:48 Zgłoś nadużycie
A
lubię komplementy:)
Dodano: 2011-05-26 13:18:10 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×