Mamo, jesteś w domu a nie w pracy

Dzieci potrzebują twojej uwagi, a nie tylko obecności fizycznej. Przestawienie się z roli pracownika na cierpliwą i czułą mamę nie zawsze jest proste, ale pomoże ci w tym... większa dbałość o siebie.

Mamo, jesteś w domu a nie w pracy


Po ciężkim dniu w biurze, gdzie uwijałaś się jak mrówka, żeby wyjść o przyzwoitej godzinie, wracasz do domu. Otwierasz drzwi mieszkania, a w twojej głowie ciągle jeszcze trwa film sprzed godziny: szef wezwał cię na dywanik, koleżanka z pokoju zapowiedziała, że idzie na zwolnienie, bo jej dziecko jest bardzo chore. Jutro masz dwa ważne spotkania z klientami. Prawdopodobnie będziesz musiała zostać w pracy dłużej. W głowie układasz sobie
treść służbowego e-maila i kilku ważnych telefonów. I to wszystko musisz zrobić dziś wieczorem! Jesteś zestresowana. Boisz się,  że nie zdążysz.

A tu w przedpokoju witają cię stęsknione dzieci. Wiesz, że musisz z nimi odrobić lekcje, przygotować obiad albo kolację. Jedno przez drugie zasypują cię pytaniami: "Mamo, mogę włączyć telewizor?", "Mamo, mogę iść na urodziny Kaśki?". Masz ochotę uciec, gdzie pieprz rośnie. Być może nawet podnosisz głos: „Uspokójcie się!”, a kiedy widzisz smutne miny dzieci, czujesz się winna. "Porozmawiamy za chwilę" – mówisz, ale ta chwila nie następuje. Kręcąc się po kuchni, rzucasz to samo co zwykle pytanie: "Jak tam w szkole?" i nawet nie słuchasz odpowiedzi. Przed snem zaglądasz do każdego dziecka, żeby dać mu buziaka, ale kiedy córeczka prosi, żebyś z nią chwilę posiedziała, z trudem hamujesz rozdrażnienie, bo tyle jeszcze masz do zrobienia.

Może wzrok dziecka sprawia, że proponujesz przeczytanie książeczki. Czy jednak cokolwiek z niej zapamiętasz? Gdy mała pyta zdziwiona: "Mamo, dlaczego jesteś smutna?", robi ci się żal – jej, siebie. Odpowiadasz więc: „Kochanie, nie jestem smutna, tylko bardzo Tak wygląda dzisiejszy świat. Wszystko musimy robić z zegarkiem w ręku. Ale najgorsze jest to, że nasze emocje nie nadążają za działaniem. Fizycznie jesteś w pracy przy komputerze, a myślami – w domu przy chorym dziecku. Rozmawiasz z córką, a myślisz o dzisiejszej naradzie u szefa albo jutrzejszym spotkaniu z klientem. Wydaje ci się, że ze wszystkim się wyrabiasz, ale dla swoich bliskich, szczególnie dzieci, jesteś emocjonalnie niedostępna.

Jak ważna jest twoja obecność w domu – i duchem, i ciałem – potwierdzają badacze Uniwersytetu Pensylwanii. Odkryli, że emocjonalna dostępność matek wpływa nie tylko na jakość snu dziecka, lecz także na jego stan zdrowia. Dzieci matek niedostępnych emocjonalnie gorzej śpią i częściej miewają koszmary, a także łatwiej zapadają na infekcje wirusowe. Nastolatki również potrzebują uwagi dorosłych, a kiedy mają jej za mało, gorzej radzą sobie w szkole i w kontaktach z rówieśnikami. 

Jak wyłączyć się z biura

Psychologowie twierdzą, że bardzo ważny jest moment przestawienia się z trybu "praca" na tryb "dom". By to zrobić, musisz najpierw zadbać o siebie. Dlatego:

1 Zanim wpadniesz w wir domowych spraw, daj sobie 10 minut.

Świat się nie zawali, jeśli wrócisz kilka minut później do domu. Jeżeli nie dasz sobie chwili, by zwolnić bieg, twoja pociecha natychmiast wyczuje twoje zniecierpliwienie czy zmęczenie. Bez względu na wiek dzieciaki potrzebują uwagi i koncentracji na nich i ich problemach. Nieuważna mama to dla nich komunikat: "Mogę liczyć tylko na siebie. Sam muszę sobie ze wszystkim poradzić, bo mama mnie nie słucha, lekceważy moje problemy". Dopóki w głowie masz firmowy chaos, nie będziesz w stanie być naprawdę z dziećmi i dla dzieci. Dlatego przed wejściem do domu pospaceruj 10 minut dookoła bloku albo po prostu posiedź w samochodzie na parkingu. Dopiero kiedy poczujesz: "Mogę wrócić", otwórz drzwi mieszkania.


Dodał(a): Olga Wap , Środa 24.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-24)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
aga0103
bo nasze pociechy są najważniejsze :)
Dodano: 2011-08-24 15:20:23 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×