Miłość od drugiego wejrzenia

Odwzajemnić uczucie sąsiada, który do ciebie wzdycha? Zakochać się w przyjacielu? Uważasz, że miłości nie można mieć na zamówienie. Ale jeśli świadomie pokierujesz swoimi uczuciami, masz szansę na udany związek.

Miłość od drugiego wejrzenia

Jak myślisz, co daje początek miłości? Nagły wybuch namiętności, przypadkowe spotkanie dwóch spojrzeń czy magnetyzm ciał? Nic z tych rzeczy. Z badań psychologów wynika, że miłość od pierwszego wejrzenia jest początkiem związku tylko w przypadku 11 proc. osób. Czyli aż 89 proc. par zaczyna od przyjaźni, sympatii i częstych spotkań. Bo najlepszą swatką jest bliskość fizyczna – im częściej kogoś widujesz: w pracy, sąsiedztwie, tym większe prawdopodobieństwo, że się w sobie zakochacie.

Lepszy znany niż piękny

To miłosne zjawisko wyjaśnić można tym, że nieznana twarz zwykle budzi w nas napięcie – to wynik nieświadomego lęku przed obcymi. Kiedy byliśmy dziećmi, uczono nas nieufności do nieznajomych, więc również jako dorośli rzadko reagujemy pozytywnie, gdy na ulicy ktoś nas zagadnie. Jeśli jednak zaczepi nas osoba, którą widujemy w pracy, na przystanku autobusowym lub w supermarkecie, czujemy się przy niej bezpiecznie. Bo podświadomie traktujemy ją jak kogoś znajomego, do kogo możemy się zbliżyć bez obaw. Okazuje się zatem, że mężczyzna, którego często widujemy, może być dla nas bardziej pociągający jako partner niż facet o wyglądzie modela. Potwierdza to eksperyment Thomasa H. Thelena, amerykańskiego psychologa badającego powody, dla których ludzie łączą się w pary. Kobiety i mężczyźni mieli wybrać z wielu prezentowanych fotografii jedną – osoby, którą mogliby poślubić. Potem niektóre zdjęcia wyświetlano na ekranie siedem razy. Gdy badani mieli znów wybrać kandydata do małżeństwa, większość zmieniła pierwszą decyzję i wskazywała tych, których zdjęcia widziała kilkakrotnie.

Jeśli więc szukasz miłości:

Nie trać czasu w miejscach, które nie dają szansy kilkakrotnego spotkania, czyli np.w klubie czy zatłoczonym barze. Zwykle kończy się na jednorazowym flircie i rozczarowaniu, gdy on nie dzwoni. 

  • Zorganizuj sobie czas w taki sposób, abyś z mężczyznami, którzy mogą być ewentualnymi kandydatami na partnerów, miała możliwość często spotykać się w pracy (kawa w biurowej kuchni), w miejscu zamieszkania (spacery z psem). Nawet jeśli na początku nie budzą w tobie entuzjazmu, nie zaszkodzi, jak poznasz ich bliżej. Jeśli nie będzie z tego związku, przynajmniej zyskasz kogoś, kto pomoże ci wymienić koło w samochodzie lub naprawi kran. Jeśli polubisz kolegę z pracy lub sąsiada, staraj się spędzać z nim coraz więcej czasu. Na początku wystarczą wspólne spacery na przystanek autobusowy, rozmowy w przerwie na lunch lub pogaduszki przy windzie. Potem zaproponuj wyjście do kina, wycieczkę rowerową (albo zgódź się na nią, jeśli on zaproponuje) – cokolwiek, co pozwoli wam dłużej bawić się w swoim towarzystwie. I, kto wie, zakochać się w sobie na zabój.


Dodał(a): Agata Koschmieder , Wtorek 27.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-27)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
rendus
Nie ma gotowej recepty na udany związek i miłość.
Dodano: 2011-11-04 20:37:34 Zgłoś nadużycie
Robrojka
Jestem przykładem takiej miłości od drugiego wejrzenia... Mój najlepszy przyjaciel od ponad 5 lat jest też moim mężem:) Warto ryzykować w miłości...
Dodano: 2011-10-17 18:17:23 Zgłoś nadużycie
paula2509
miłość... piękna sprawa...
Dodano: 2011-09-27 10:39:53 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×