Nie jesteś aż tak ważna

W naszej kulturze przyszło się zakładać, że osoby, które są nieśmiałe i niepewne siebie, mają niskie poczucie swojej wartości. W końcu nieustannie przejmują się tym, co inni o nich pomyślą, jak zareagują na ich zachowania, itp. W założeniu tym tkwi jednak pewien paradoks. Jeśli takie osoby faktycznie uważają, że mało znaczą i są mało warte... To dlaczego przypisują sobie tak ważną pozycję w oczach innych osób? Dlaczego zakładają, że inni ludzie są tak skupieni na nich, że ciągle o nich myślą i ich oceniają?

nieśmiała dziewczyna

W rzeczywistości ludzie rzadko kiedy mają czas oceniać Ciebie i Twoje zachowanie – są zwykle zbyt skupieni na sobie samych i na tym, co dzieje się w ich życiu. Ludzie mający problemy z pewnością siebie zwykle drastycznie przeceniają to, jak wiele uwagi poświęcają im inni. Innymi słowy, jeśli cierpisz na brak pewności siebie albo zbyt przejmujesz się opiniami innych, to w rzeczywistości nie cierpisz na zbyt niską samoocenę, a wręcz przeciwnie – na przerośnięte poczucie własnego znaczenia.

Dla wielu osób może to być pewien szok. Przez długi czas były nauczone myśleć o sobie, jako o ludziach mających niskie poczucie własnej wartości, tymczasem nagle słyszą coś zupełnie odwrotnego. Pomyśl jednak nad tym chwilę. Czy osoba mająca faktycznie niskie poczucie własnej wartości myślałaby tyle o tym, co inni o niej pomyślą... czy może raczej uznawałaby, że jest na tyle mało warta, że nikt nie będzie o niej myślał?

Jeśli więc należysz do osób ze zbyt dużym poczuciem własnego znaczenia, co możesz z tym zrobić? Jak możesz przeciwdziałać temu problemowi? Na szczęście istnieje kilka prostych metod, które mogą Ci w tym pomóc.

Ćwiczenie "Ja wśród ludzi"*

Zamknij oczy i wyobraź sobie dookoła siebie wszystkich ludzi na świecie. Oczywiście, nie będziesz w stanie zobaczyć wszystkich, ani nawet ich sobie wyobrazić, ale to co się pojawi, to Twoja reprezentacja wszystkich ludzi na świecie.

Gdy ich sobie wyobrazisz, zwróć uwagę na to, jak ich sobie reprezentujesz:

- Jak duzi są, w tym wyobrażeniu, w stosunku do Ciebie?

- Jak blisko lub daleko są od Ciebie?

- Na jakiej wysokości jest wzrok innych ludzi, w stosunku do Twojego?

- Czy wszyscy patrzą się na Ciebie? Czy może w różnych kierunkach?

- Czy wyróżniasz poszczególne osoby, czy jest to raczej "szara masa ludzkości", podobna i nie wyróżniająca się?

Gdy zwrócisz na to wszystko uwagę, czas popracować nad pewnymi zmianami w tej reprezentacji.

Przede wszystkim zadbaj o to, by wzrok innych ludzi znalazł się na równym poziomie z Twoimi oczyma  - oczywiście, w rzeczywistości jedni będą nieco wyżsi, a inni nieco niżsi, ale tutaj zadbaj o to, by byli w miarę podobni. Twój mózg nauczony jest interpretować wysokość wzroku jako oznakę hierarchii (stąd np. mówimy, że ktoś "patrzy na nas z wyższością"), dlatego zacznij od zrównania się z innymi ludźmi. Nie stawiaj siebie ani w lepszej, ani w gorszej pozycji – po prostu na równi.

Skoro jesteśmy przy wzroku, zadbaj również, by nie wszystkie osoby patrzyły na Ciebie. Niech niektóre patrzą w Twoją stronę, a inne niech kierują swój wzrok na innych ludzi, lub gdzieś w przestrzeń, tak jak w życiu. Nie jesteś w końcu pępkiem wszechświata...

Chyba, że w swojej głowie jesteś. Jak inni ludzie są rozlokowani wobec Ciebie? Jeśli stoisz dokładnie pośrodku wszystkich ludzi, jakich sobie wyobrażasz, przemieszaj ich wokół siebie, tak by stać wśród ludzi, ale nie w samym centrum ich uwagi.

Dodatkowo, jeśli postrzegasz ludzi jako "szarą masę", zróżnicuj ich trochę, dodaj im koloru i zobacz, że są indywidualnościami. Nie chodzi o to, żeby koniecznie widzieć każdego dokładnie – nie wszyscy będą mieli wyobraźnię wystarczającą by tego dokonać – ale zadbaj o to, by postrzegać ludzi jako zróżnicowanych, a nie jako szarą masę.

Pierwszy pośród równych

Niektóre osoby, wykonując powyższe ćwiczenie, odkrywają, że mają kłopoty z odpowiednim przestawieniem ludzi. Niby to wszystko dzieje się w ich wyobraźni, ale jakoś niektóre operacje wymagają więcej skupienia, zachodzą opornie, lub po prostu "po wszystkim" automatycznie wracają na stare miejsce. W takiej sytuacji warto zadbać o to,  by przyjrzeć się swoim przekonaniom, które mogą utrudniać zaakceptowanie sytuacji w której jest się sprowadzonym do równego poziomu z innymi ludźmi.

A jednak właśnie ten poziom jest najzdrowszy i daje największe poczucie komfortu. Nie bez powodu starożytni rzymianie określali swoich cesarzy "Primus inter pares" - czyli "pierwszy pośród równych".

*Metoda ta wywodzi się z Panoramy Społecznej, zestawu technik stworzonych przez holenderskiego psychologa Lucasa Derksa.


Tekst: Artur Król – psycholog, coach
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Jak być pewną siebie

Starsza przyjaciółka

Okradli mnie!

Dodał(a): Karolina Kawecka , Środa 20.06.2012 (aktualizacja: 2012-06-15)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×