Odkryj w sobie super kobietę

Są takie kobiety, które zwracają na siebie uwagę całego otoczenia. W ich ruchach, głosie, uśmiechu jest niesamowita gracja, delikatność i lekkość ruchu. Wyglądają tak, jakby ich ruch, słowa czy zachowanie były całkowicie swobodne, w żaden sposób nie wymuszone. Widać, że są pewne siebie: swojego ciała, zachowania, osobowości. I właśnie ta pewność siebie sprawia, że patrzy się na nie z taką przyjemnością.

Odkryj w sobie super kobietę

Wiele moich klientek twierdzi, że pewność siebie jest ważna, przyciąga innych, chciałyby ją mieć i zazdroszczą jej. Ale do tego muszą schudnąć, skorzystać z usług fryzjera, kosmetyczki, stylistki, osiągnąć jakiś sukces zawodowy, mieć przy sobie kochanka wychwalającego urodę itd.

Ta autentyczna pewność siebie wcale nie wynika z mniejszej czy większej wagi, noszenia wspaniałych kreacji, czy posiadania efektownego partnera. Ta pewność siebie JEST w nich. Paradoksalnie też, czym kobieta jest pewniejsza siebie, tym łatwiej jest jej osiągnąć sukces, postawić na swoim, nawiązać czy zerwać romans, zadbać o siebie. Jestem absolutnie pewna, że każda kobieta może odkryć w sobie tę super kobietę. Trzeba wiedzieć jedynie, jak ją w sobie odnaleźć.

Nie każdy uważa, że to niezbędne, ale przyjrzenie się, skąd wzięła się niska samoocena, może pomóc w pracy nad zmianą swojego obrazu we własnych oczach. Nasze poczucie własnej wartości kształtuje się najczęściej w dzieciństwie. Te osoby, które jako dzieci były chwalone przez rodziców i czuły się dobrze wśród rówieśników, najczęściej nie mają problemów z dostrzeganiem swoich mocnych stron i czują się dobrze w swojej skórze.

Ludzie, którzy mieli mniej szczęścia i jako dzieci byli odrzucani przez znajomych lub nie czuli się akceptowani przez najbliższych (nie spełniali standardów, nie byli chwaleni lub rodzice stosowali kary) albo doświadczyli jakiegoś rodzaju przemocy jako dorośli (wykorzystania seksualnego, przemocy w związku lub mobbingu w pracy), zwykle mają spore trudności, by poczuć się komfortowo ze sobą.

Wojskowi twierdzą: "by zwalczyć wroga trzeba najpierw go poznać". Ta sama zasada wyznawana jest przez terapeutów. By zmienić negatywne przekonania o sobie, najpierw trzeba je poznać. Mimo, że to nieprzyjemne, zachęcam, aby spisać samokrytyczne myśli na temat siebie samej. Zapisanym notatkom można się przyjrzeć, sprawdzić czy są prawdziwe i czy mają jakieś negatywne konsekwencje.

Najczęściej założenie wygląda tak: po co mam się odchudzać, starać w pracy, ćwiczyć,  iść do fryzjera, kupić sobie nowy ciuch skoro i tak jestem beznadziejna, bezwartościowa, brzydka. Takie myślenie o sobie odbiera chęci i siły, by coś zrobić, zmienić, czy postarać się o coś. Niesie też ze sobą także przykre emocje jak rozczarowanie, złość, wstyd, smutek czy lęk przed porażką. To wszystko jeszcze bardziej ściąga w dół i przeszkadza w cieszeniu się sobą. Dlatego warto zakwestionować te opinie o sobie i poszukać innych, bardziej obiektywnych.

Zakwestionowanie negatywnych przekonań o sobie jest pierwszym krokiem w kierunku zmian. Kolejnym będzie dostrzeżenie tego, co wcześniej było niewidoczne – swoich mocnych stron. Osoby pewne siebie pamiętają komplementy jakimi zostały obdarzone, potrafią wymienić swoje sukcesy. Natomiast ludzie o niskim poczuciu własnej wartości skupiają się na swoich wadach i niepowodzeniach. Bez problemu mogą wymienić tysiące rzeczy, które im ostatnio nie wyszły, ale wymienienie chociaż jednej zalety będzie już sporym wyzwaniem.

Za to podjęcie tego trudu i wypisanie listy swoich osiągnięć, zalet, umiejętności oraz otrzymanych pozytywnych informacji o sobie może poprawić samopoczucie i zmobilizować do działania. Czym dokładniejszy jest przykład, tym łatwiej w niego uwierzyć. Powtarzanie sobie takiej listy pomaga także uwierzyć, że wcale nie jest tak źle, jak się początkowo myślało i że może inni mają rację widząc w nas kogoś ciekawego i wartościowego.

Zebranie dowodów świadczących o tym, że jest się fajną babką może nie być wystarczające, by w to uwierzyć. Czasem trzeba zaryzykować i sprawdzić, jak to jest w rzeczywistości. Takim sprawdzeniem siebie może być na przykład spytanie o opinię przełożonego w pracy, zaproponowanie randki ciekawemu facetowi czy poproszenie przyjaciółki o szczere wyrażenie zdania na temat wyglądu. Takie dodatkowe sprawdzenie się i uzyskanie pozytywnej informacji zwrotnej czy osiągnięcie sukcesu, dodaje skrzydeł i wiary w siebie.

Całkowicie się zgadzam z twierdzeniem, że nie ma brzydkich kobiet, są tylko mocno zaniedbane. Cały paradoks polega na tym, żeby pokazać innym swoje piękno, trzeba najpierw samemu je dostrzec. Ciężko zauważyć nawet najpiękniejszą dziewczynę jeśli jest przygarbiona, skulona i niepewna siebie. Dlatego też gorąco namawiam na odkrycie w sobie super kobiety, pełnej wiary w swoje siły i możliwości.

Każde małe dziecko jest pewne tego, że jest śliczne, mądre i zasługuje na miłość. Jednym udaje się tą wiarę zachować, drudzy tracą ją w kontakcie z innymi ludźmi. Czasem toksyczny wpływ kogoś innego potrafi zakorzenić się bardzo głęboko. Nie jest łatwo wtedy samemu spojrzeć na siebie inaczej. Pomoc psychologa może być w takim przypadku bardzo cenna. Warto uwierzyć w siebie i pozwolić sobie na rozwinięcie skrzydeł.

Tekst: Marta Kołacka – psycholog, seksuolog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Siła Twojego przeczucia

Czas suszenia sieci 

Czy wiesz dlaczego remontujesz dom?


Dodał(a): Magdalena Milewska , Wtorek 25.10.2011 (aktualizacja: 2011-10-25)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Robrojka
Ja jestem super kobietą:)))))))))
Dodano: 2011-10-27 09:56:26 Zgłoś nadużycie
misia76
HEJ
Tak to prawda trzeba uwierzyc w siebie ja tez pare lat temu miałam ten problem byłam szara myszka siedzaca w domu wychowujaca dzieci chwilami nawet nie umial i bałam sie isc do sklepu.Ale któregos dnia powiedziałam sobie dosc zadałam pytanie gdzie jest ta dziewczyna z tamtych lat zawsze usmiechnieta zadban czujaca wiatr wewłosach lubiaca dobra zabawe przebywanie z ludzmi,.Poszłam do pracy wojsku tam poczułam sie kobieta zacełam dbac o siebie schudłąm 30kg zaczełam ZYC.W miojm przypadku wszystkiemu jets winny maz on mnie doprowadził do takiego stanu on mnie wrecz zamknoł wdomu jego chorobliwa zazdrosc doprowadziła mnie do takiego stanu w jakim byłam przez pare lat.Wiec MÓWIE WSZYSTKIM KOBIETOM NIE DAJCIE SIE ABY FACET ZAMKNOŁ WAS W KLATCE DOMOWEJ MIEJCIE SWOJE MARZENIA I ZAWSZE DO PRZODU,NIE WOLNO SIE BAC.TRZEBA KOCHAC ZYCIE ONO TAKIE KRÓTKIE JEST I SZARE:)
Dodano: 2011-10-26 08:01:30 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×