Odpoczynek - co to takiego?

Psychologowie biją na alarm - z roku na rok, coraz bardziej zatracamy umiejętność odpoczywania. Efekt? Nałogi - jako najszybsza metoda obniżenia napięcia i bilansowania emocji. Przewlekły stres, choroby psychosomatyczne, wypalenie zawodowe.

Odpoczynek - co to takiego?

Jeśli jesteś dumna z tego, że od trzech lat pracujesz bez urlopu, bo urlop, to twoim zdaniem strata czasu, przesiadujesz w pracy do późna, a w weekendy ślęczysz nad firmowymi dokumentami, uważaj. Ani się nie obejrzysz, a zostaniesz bez pracy, bez rodziny, bez przyjaciół, za to z bezsennością, nadciśnieniem i depresją.

Mobilizacja/Regeneracja

Natura nie marnuje energii. Twój organizm działa w trybie: mobilizacja – regeneracja, czyli aktywność – odpoczynek (gromadzenie sił). Ilekroć pozwolisz sobie na chwilę odpoczynku, twój mózg wyłącza się: oczy zamykają się, spada koncentracja uwagi, zaczynasz ziewać. Taki energetyczny ,"dołek" przydarza ci się średnio co 90 minut. Regułę tę wykorzystuje się na stacjach orbitalnych, po 90 minutach pracy jest 20 minut ćwiczeń, by zregenerować siły.

Jednak w codziennym życiu beztrosko i bezmyślnie ignorujemy wyniki badań fizjologów NASA i, mniej lub bardziej skutecznie, zmuszamy się do pracy, nawet wtedy, gdy nasz organizm błaga o chwilę relaksu.

Kiedy w środku dnia ogarnia cię senność, z trudem hamujesz ziewanie i… sięgasz po kolejną kawę, redbulla, albo batonik energetyczny. Wieczorem, dla relaksu, zasiadasz przed telewizorem, a twój mózg, chcąc nie chcąc, wchłania informacyjną papkę.

W międzyczasie załatwiasz kilka maili służbowych, jakiś telefon, kilka stron książki, koniecznie ambitnej, bo na rozrywkę szkoda czasu. I bez przerwy jesteś w fazie mobilizacji, a regeneracja? Proszę bardzo: siłownia, aerobik, kilka basenów, albo przynajmniej szybki spacer, bo jeśli już pozwalasz sobie na odpoczynek, to koniecznie aktywny. A kiedy w końcu kładziesz się do łóżka, sen nie nadchodzi, bo twój organizm ,"zawiesił się" w trybie: mobilizacja.

Wydaje ci się, że jesteś cyborgiem, któremu wystarczy wymienić baterie? Jeśli bezustannie zmuszasz się do aktywności, nie dbasz o sen, bierny odpoczynek, stale przeciążasz swój organizm, mechanizm: mobilizacja/regeneracja przestaje działać.

Lenistwo precz!

Świat gna do przodu, a ty nie chcesz zostać w tyle i nie słuchasz sygnałów ostrzegawczych swojego organizmu, choćby takich, że rano wstajesz zmęczona, zupełnie jakbyś w ogóle nie spała. Twoje życie to ciągła realizacja zadań, bezustanny konflikt pomiędzy: mieć i być.


Obiecujesz sobie, że odpoczniesz kiedyś, na emeryturze. Boisz się, że jeśli choć na chwilę zwolnisz tempo, twój koń padnie i już nigdy nie podniesiesz się z wygodnego fotela. Wiesz co? Masz rację. Twój wewnętrzny Odpoczywacz – Pani Luzak, tylko czeka, by wziąć cię pod pantofel i gdy tylko uda jej się na chwilę cię zatrzymać, dusi do oporu, bo nie wiadomo kiedy kolejny raz trafi się taka okazja.

"Usiadłam na minutę, na chwilkę zamknęłam oczy i… obudziłam się rano, niewyspana, z bolącym kręgosłupem, a tyle miałam wieczorem do zrobienia" – pewnie doskonale znasz te ,"wpadki".  No cóż, musisz się jakoś dogadać z Panią Luzak, bo inaczej dobierze ci się do skóry, coraz więcej rzeczy zaczniesz zawalać, a twoja efektywność w pracy coraz bardziej będzie się obniżać.

1. W pracy, przynajmniej co dwie godziny rób sobie małą przerwę, choćby po to, żeby bezmyślnie pogapić się przez okno.

2. Kiedy dopada cię senność, zamiast dopingować się kolejną kawą, pozwól sobie na 10 minut odpoczynku. Posiedź z zamkniętymi oczyma, a jeśli boisz się, że zaśniesz, przejdź się kilka razy po korytarzu.

3. Umów się sama ze sobą, że przynajmniej w jeden dzień weekendu nie zajmujesz się pracą. Tego dnia obudź się sama, bez budzika, nie przesiaduj przed komputerem, ogranicz rozmowy telefoniczne, idź na spacer.

4. Jedno popołudnie w tygodniu przeznacz na relaks. Rób to co lubisz, a nie to co jest modne. To może być nawet bieganie po sklepach, jeśli ta czynność cię odpręża.

5. Jeśli coraz częściej dokucza ci migrena, bóle kręgosłupa, albo bezsenność, zanim sięgniesz po tabletkę, zastanów się, co twój organizm ma ci do powiedzenia. Może upomina się o zwolnienie tempa życia?

6. Po przyjściu z pracy do domu, nawet jeśli wieczorem musisz jeszcze popracować, ustal sama ze sobą, że przez najbliższą godzinę odpoczywasz i nie myślisz o tym, co masz jeszcze do zrobienia. I przede wszystkim, nie czuj się z tego powodu winna.

7. Pamiętaj, że każda chwila odpoczynku pozwala ci na kolejne chwile aktywności. To naprawdę dobra inwestycja. Krótka drzemka w środku dnia, 15 minut myślenia o niebieskich migdałach – dlaczego nie? Spróbuj, świat poczeka.


"Jeśli zawsze jesteś zajęta robieniem czegoś, nie możesz cieszyć się życiem"
Tao Te Ching

Tekst: Ewa Klepacka, psycholog

Źródło: MilionKobiet.pl





Dodał(a): Redakcja , Piątek 29.04.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
becia
Życie toczy się tak szybko, że nawet nie zauważay tych szczęśliwych i miłych momentów, które nas spotykają. Niemamy czasu na nic, wciąż tylko praca,dom i rodzina. Musimy pamiętać o sobie. Nasz organizm nie jest ze stali.
Dodano: 2011-05-15 09:35:58 Zgłoś nadużycie
marcy
Też muszę się dogadać z Panią Luzak, inaczej kiepsko się to skończy. Czasem nie potrafię przestać pracować, nawet w weekendy. Czas na mobilizację i regenerację. Wyłączam komputer!
Dodano: 2011-04-30 20:20:21 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×